Ekstraklasa, 37. kolejka

„Niech żyją wakacje!”

Już coraz bliżej te upragnione urlopy – po niektórych piłkarzach widać, że dali z siebie wszystko. Ale dawno nie było tak, abyśmy przed ostatnią kolejką wiedzieli tak mało… trzy najważniejsze dla nas kwestie wciąż pozostały nierozstrzygnięte.
Spójrzmy zatem po raz ostatni w tym sezonie – co nas czeka w tej serii gier, decydującej o ostatecznym układzie tabeli…

Grupa spadkowa (wszystkie mecze tej grupy w piątek, 5.06. od godziny 20:30):

Korona Kielce – Podbeskidzie Bielsko-Biała

Od wtorkowego meczu pomiędzy GKS-em a Koroną zależało dużo, jeśli chodzi o stawkę tego ostatniego meczu, jaki w tym sezonie obejrzymy w Kielcach. I stawka ta nadal pozostaje duża – Korona gra o utrzymanie. Podbeskidzie dzięki bramce w ostatnich minutach gry z Górnikiem Łęczna zapewniło sobie ligowy byt na piąty kolejny sezon.
Co do „Koroniarzy”, to nie zmienia się fakt, że drużyna ta jest w podobnym położeniu co walczące o utrzymanie drużyny Zawiszy i właśnie Górnika. Wszystko zależy od dyspozycji dnia takich graczy jak Olivier Kapo czy też Jacek Kiełb, czyli strzelcy goli w meczu w Bełchatowie.
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyraźnie promują tych, którzy jeszcze o życie walczą: Korona ma przyporządkowany kurs 1,6, na remis przewidziano wartość 3,8, z kolei na Podbeskidzie – 5,2.

Górnik Łęczna – GKS Bełchatów

Dwóch beniaminków zmierzy się ze sobą w meczu o pozostanie w lidze. Jeden z nich spadnie na pewno, ale co stanie się z drugim z nich?
Łęczna jest nad przepaścią i będzie walczyć do samego końca. Jeżeli Górnik wygra, będzie bezpieczny ze względu na lepszą pozycję w lidze od Zawiszy. Pytanie tylko – jak zaprezentuje się Bełchatów? Jest duża nadzieja na to, że na pożegnanie z Ekstraklasą, grając na luzie, piłkarze Kamila Kieresia powalczą jeszcze o własny honor – w końcu pamiętajmy, że poprzednim razem, gdy spadali z Ekstraklasy również wygrali ostatni mecz, a podejmowali przyszłego wtedy pucharowicza z Gliwic – drużynę Piasta.
Kursy Rivalo dotyczące tego spotkania wyraźnie promują Górnika ze wschodu:
– kurs na podopiecznych trenera Szatałowa to 1,45,
– na remis wynosi on 4,2,
– z kolei na GKS Bełchatów – 6,5.

Piast Gliwice – Cracovia

A skoro o ekipie Piasta już mowa… utrzymanie sobie zapewniła, a poczynania piłkarzy z Gliwic kierowanych z góry po cichu przez sympatycznego dyrektora sportowego, Zdzisława Kręcinę muszą cieszyć. Z kolei Cracovia od kilku meczów solidnie punktuje, nie przegrywa. Deniss Rakels, Mateusz Cetnarski, Erik Jendrisek – tych piłkarzy musieli bać się wszyscy zawodnicy przeciwnych drużyn.
Piast z kolei już myśli o kolejnym sezonie i o tym, aby w klubie pozostał będący w świetnej formie strzeleckiej Kamil Wilczek. Więcej w tym meczu chyba smaczków już nie odnotowujemy – piłkarze raczej są już myślami na wakacjach.
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco i co ciekawe, to gospodarze są faworytem bukmacherów: na Piast odnotowano kurs 2,3, na wynik remisowy – 3,3, z kolei na to, że wygra Cracovia – 2,9.

Ruch Chorzów – Zawisza Bydgoszcz

Chorzów będzie areną boju o „być albo nie być” dla Zawiszy Bydgoszcz na arenie Ekstraklasy. Postawą z wiosny udowodnili, że na to miejsce w elicie zasługują. Jednak niekoniecznie wszystko zależnie jest od „Zetki” – Łęczna musi nie wygrać z Bełchatowem, a drużyna trenera Rumaka musi zapunktować, najlepiej będzie, jeżeli wygra.
Zawisza miał spore pretensje do siebie, że tak słabo zagrał we wtorek przeciwko Piastowi Gliwice. Teraz musi więc powalczyć na całego i nie oglądać się na Łęczną, mimo tego, że od wyniku Górnika sytuacja bydgoszczan jest uzależniona.
Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, że faworytem jest ponownie drużyna, która jeszcze o coś w grupie spadkowej walczy: na Ruch, a także wynik remisowy przewidziano identyczny kurs 3,3, z kolei na to, że zwycięży Zawisza – 2.

Grupa mistrzowska (wszystkie mecze tej grupy w niedzielę, 7.06. od godziny 18:00):

Legia Warszawa – Górnik Zabrze

Ostatni mecz sezonu na Łazienkowskiej. Mecz niby o mistrzostwo, które wciąż jest na wyciągnięcie ręki dla legionistów. Jednakże… Górnik w poprzednim spotkaniu podejmował Lecha i to spotkanie było dla zabrzan po prostu kompletną porażką. Legia z kolei męczyła się niemiłosiernie z Lechią Gdańsk i właściwie straciła szansę na obronę tytułu. Nastroje są koszmarne, a drużyna wymaga przebudowy. Wiadome jest, że w tym spotkaniu są faworytem, a także, że Legia nie ma nic do stracenia – musi jednak liczyć na porażkę Lecha z Wisłą.
Niektórzy kibice są już pogodzeni z losem, inni jeszcze wierzą, że jednak cała Polska nie jest przeciwko Legii…
Póki co odnotujmy, że kursy bukmacherskie Rivalo przedstawiają się na ten mecz tak: na to, że wygra Legia – 1,2, na wynik remisowy – 6, z kolei na to, że jakimś cudem wygra Górnik – 12.

Lech Poznań – Wisła Kraków

Lech może w świetnym stylu zakończyć ten sezon, a także sprawić przykrość drużynie, która jak żadna inna marzy o tym, by powrócić na zwycięską i mistrzowską ścieżkę. Przeciwnikiem Wisła, która ze względu na nienawiść do Cracovii nie jest w Poznaniu lubiana. Cóż, trzeba przyznać, że podwójnie słodkie może być to ewentualne zwycięstwo nad byłymi wielokrotnymi mistrzami Polski. Jeżeli jednak Lech przegra, to będzie to chyba najbardziej spektakularna porażka w walce o mistrzostwo. Oczywiście Legia również musi swój mecz wygrać, natomiast oczy całego kraju będą zwrócone na Bułgarską, gdzie albo obejrzymy koncert, albo będziemy się… dziwić…
Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, że Lech jest zdecydowanym faworytem tego meczu – 1,22 to kurs na ekipę Macieja Skorży. Na remis przewidziano kurs 5,7, z kolei Wiśle przypisano kurs równy 10.

Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk

Jagiellonia była rewelacją tego sezonu i wieloma fantastycznymi meczami, hartem ducha pomimo pomyłek sędziowskich przeciwko ekipie z Białegostoku zyskała sympatię wielu kibiców w całej Polsce. Teraz zmierzy się z Lechią, która ma się o co bić – Jerzy Brzęczek uczynił z tej ekipy niemalże zespół na eliminacje europejskich pucharów. Te dla Lechii były już blisko w sezonie 2010/2011, ale czwarte miejsce zabrała im wtedy… Jagiellonia.
Jak tym razem pokaże się „Jaga”, która jest tylko punkt za Legią Warszawa i ma szanse na zdobycie wicemistrzostwa? Czy świeżo upieczony reprezentant Polski, Patryk Tuszyński pokaże się z dobrej strony? A może kadrowicze z Lechii popiszą się w ostatnim meczu sezonu?
Kursy Rivalo na ten mecz promują raczej gospodarzy: Jagiellonia ma przypisany kurs 2,35, na remis wartość ta wynosi 3,2, z kolei na to, że wygra Lechia – 2,9.

Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin

Pogoń to najsłabsza punktowo i dyspozycyjnie drużyna w grupie mistrzowskiej. Śląsk to z kolei – jakby nie patrzeć – drużyna, która zagra w eliminacjach Ligi Europy. Zadajmy sobie więc pytanie – o co jest to mecz?
Na pewno to szansa dla młodych szczecinian, którzy walczą o miejsce w kadrze MKS. Śląsk z kolei żegna się prawdopodobnie z Marco Paixao, a i losy kilku innych zawodników nie są znane. Jak spisze się Robert Pich, od którego oczekiwać by można dużo więcej?
No i kogo więc wskazujemy jako faworyta? Rivalo robi to za nas – kurs bukmacherskie pokazują, że faworyt to Śląsk – na zwycięstwo WKS kurs wynosi 1,6, na remis – 3,7, z kolei na to, że wygra odmłodzona mocno Pogoń – 5,5.


Warto śledzić mecze polskiej ligi, w tej rundzie już na pewno wszystko się wyjaśni. Kto będzie mistrzem Polski, kto spadnie do I ligi, kto będzie reprezentował Polskę w eliminacjach europejskich pucharów?
Nie czekajcie zatem, tylko już teraz zapoznajcie się z ofertą Rivalo i typujcie swojego faworyta!

 

Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com.