Bundesliga – 18 kolejka

„Koniec odpoczywania, czas iść do pracy!”

Parafraza słynnego sprzed lat powiedzenia jednego z polskich polityków stanowi swoisty wstęp do 18. serii gier niemieckiej Bundesligi. „Praca” naszych ulubieńców zza zachodniej granicy to, rzecz jasna, gra w piłkę, a my będziemy znów śledzić, jak będą przebiegać poczynania graczy ekstraklasy niemieckiej. Oto, co czeka nas w tej kolejce…
VfL Wolfsburg – Bayern Monachium (30 stycznia, 20:30)
Zaczynamy „z wysokiego C” – lider kontra wicelider. W Wolfsburgu (który szczęśliwie opuścił Mateusz Klich) rozegra się walka o to, by jednak zmniejszyć stratą do FCB. Pep Guardiola stroi wszystko w swojej orkiestrze, no i teraz staje przed kolejną szansą na zapewnienie sobie mistrzostwa przed 34. kolejką. Robert Lewandowski, Arjen Robben i Franck Ribery są to tylko tryby w tej maszynie, ale… ogląda się te mecze po prostu świetnie. I świetny zapewne będzie ten szlagier. Kursy bukmacherskie Rivalo na ten szlagier przedstawiają się następująco: na to, że wygra Wolfsburg kurs wynosi 6,7, na remis – 4,7, zaś na faworyzowany Bayern – 1,47.
FSV Mainz – SC Paderborn (31 stycznia, 15:30)
Do Moguncji przyjeżdża Paderborn, beniaminek, który pozytywnie zaskakuje swoją pozycją w tabeli. Ewidentnie robi wynik ponad stan, porównać ich można z hiszpańskim Eibar – podobnie mały klub, podobne poprawne wyniki. Choć Paderborn w pięciu ostatnich spotkań nie odniosło zwycięstwa, to trzeba powiedzieć, że Mainz wcale nie jest „nie do przejścia”. Bo oni również nie wygrali w 5 poprzednich meczach. Oto, jakie kursy bukmacherskie opracował bukmacher WWW.rivalo.com na ten mecz – wygrana Mainz to 2,05, podział punktów – 3,5, zaś Paderborn to 3,6.
VfB Stuttgart – Borussia Monchengladbach (31 stycznia, 15:30)
Jednych interesuje walka o utrzymanie, innych – walka o Ligę Mistrzów. Stuttgart wyszedł z „czerwonej strefy”, ale dalej nie może czuć się bezpiecznie. Zaś piłkarze Borussii, którzy też świetnie reprezentują Niemcy w Lidze Europy, grają teraz o Champions League 2015/16, czyli awans wyżej. Oto, jakie kursy na ten mecz przygotował bukmacher Rivalo: to, że wygra Stuttgart to kurs 2,9, zaś remis – wartość 3,4, a z kolei Gladbach kurs równy jest 2,45.
FC Schalke 04 – Hannover 96 (31 stycznia, 15:30)
Schalke, które wraca do walki o miejsce w Lidze Mistrzów powalczy o punkty z drużyną, w której (bardzo byśmy tego chcieli) barwach mógłby wreszcie zagrać Artur Sobiech. Jean-Eric Maxim Choupo-Moting oraz Julian Draxler z Schalke 04 powinni być tymi piłkarzami, na których należy zwrócić szczególną uwagę.
Kursy bukmacherskie Rivalo to przewidziane poniżej wartości:
  • – wygrana Schalke – 1,9,
  • – remis – 3,7,
  • – zwycięstwo Hannoveru – 4.
SC Freiburg – Eintracht Frankfurt (31 stycznia, 15:30)
Freiburg zamyka obecnie tabelę 1. Bundesligi. I nic w tej drużynie nie wskazuje na to, iż to ulegnie poprawie, bo ich mecze ogląda się naprawdę źle. Nie ma tam lidera, co innego w drużynie faworyzowanej przez ekspertów, czyli klub z Frankfurtu. Rivalo przygotowało na ten mecz następujące kursy bukmacherskie – na to, że wygra Freiburg – 2,55, na remis – 3,5, zaś na Eintracht, który reprezentuje obecny lider klasyfikacji strzelców, Alexander Meier – kurs 2,7.
Hamburger SV – FC Koeln (31 stycznia, 15:30)
Drużyna z Hamburga zajmuje 14. miejsce. Ostatnio jednak nadeszły dla niej lepsze wiadomości – do klubu zawitał nowy inwestor – Klaus-Michael Kuehne, który wpompował ponad 18 mln euro do kasy klubowej. Jest to nadzieja na nadejście lepszych czasów w Hamburgu. FC Koeln, klub, który reprezentują Adam Matuszczyk, Sławomir Peszko i Paweł Olkowski jest tylko 4 punkty nad strefą spadkową i dlatego można powiedzieć, że ten mecz to starcie równorzędnych drużyn. Oto wysokości kursów na poszczególne możliwe wyniki w tym meczu. Kursy przygotował oczywiście bukmacher Rivalo: na zwycięstwo HSV to 2,2, na podział punktów – 3,3, zaś na FC Koeln – 3,4.
Bayer Leverkusen – Borussia Dortmund (31 stycznia, 18:30)
Duże nazwy, spora ranga meczu. Dla Dortmundu to pierwszy z meczów, który będzie swoistym początkiem drogi do wybawienia. Póki co są w „czerwonej strefie”. Leverkusen z kolei wskoczyło przed przerwą na trzecie miejsce i ponownie będzie walczyć o to, by podobnie jak w poprzednich sezonach pozostać w niej. Liczymy na to, że Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski będą w centrum uwagi i przysłużą się dobrego widowisku.
2,5 to kurs Rivalo na wygraną Leverkusen, na remis – 3,3, z kolei na zwycięstwo Borussii Dortmund wynosi on 2,9.
Werder Brema – Hertha Berlin (1 lutego, 15:30)
Jak to w tej kolejce bywa, spotyka się w bezpośrednich bojach dużo klubów, które zajmują miejsca w drugiej połowie tabeli. Werder, w którego barwach nie zagra już oddany do Turcji Ludovic Obraniak powalczy ze stołeczną Herthą. Podopieczni Wiktora Skrypnyka na czele z kapitanem Clemensem Fritzem powalczą na Weserstadion o dobry wynik, który oddalić ich może od strefy spadkowej. Rivalo uważa, że faworyt tego meczu to jednak Werder Brema – poprzez kurs 2,5. Kurs na remis wynosi 3,4, zaś na to, że wygra Hertha – wysokość to wynosi 2,8.
FC Augsburg – TSG Hoffenheim (1 lutego, 17:30)
Kto by się spodziewał, że akurat te dwa zespoły będą okupować miejsca 6. i 7.? Liga Europy może przypaść zespołom z mniejszych miast. Drużyna, w której gra Eugen Polanski gra jeden z lepszych sezonów od lat. A co słychać w Augsburgu? W kadrze nie wyborowego strzelca, ale jednak 22 bramki strzelone i branie albo pełnej puli albo niczego (zero remisów) wywindowały klub na szóste miejsce. Kursy bukmacherskie Rivalo przewidziane na ten mecz są bardzo zbliżone – na wygraną Augsburga to 2,35, na remis – 3,4, zaś na Hoffenheim – 3.
Nie czekajcie zatem i już teraz sprawdźcie ofertę Rivalo oraz kursy bukmacherskie naszego serwisu i typujcie swoich faworytów! Bundesliga wraca już w ten weekend!