Derby Madrytu w finale Ligi Mistrzów

Po raz pierwszy w historii Ligi Mistrzów dwa kluby z jednego miasta, Real i Atletico Madryt będą rywalizować ze sobą w finale.
Obie drużyny mogą zapisać się na kartach historii triumfując w tym meczu. Królewscy wygrywając na stadionie Estadio da Luz w Lizbonie zdobędą „La Decima”, czyli dziesiąty tytuł w historii Ligi Mistrzów i Pucharu Europy Mistrzów Klubowych, a przypomnijmy, że na zwycięstwo w tych rozgrywkach fani Realu czekają już ponad 10 lat. Atletico, które w zeszły weekend wygrało Mistrzostwo Hiszpanii pierwszy raz od 18 lat, ma szansę przypieczętować wygraną w Lidze Mistrzów sezon 2013/2014 jako najlepszy w historii klubu.
Dlatego obie drużyny przystąpią do tego finału z wielkimi ambicjami wspomagane przez dziesiątki tysięcy fanów, którzy mają całkiem blisko z Madrytu do Lizbony. Wygrana mistrzostwa kraju może stawiać Colchoneros (lub inaczej Rojiblancos) w roli faworyta, to jednak bukmacherzy Rivalo typują drużynę Realu jako faworyta z kursem 1.90. W przypadku remisu Rivalo oferuje kurs 3.50, a zwycięstwo Atletico to kurs 4.30 (wszystkie wymienione kursy odnoszą się do regulaminowego czasu gry).
 Te stawki na pierwszy rzut oka mogą wydawać się nieco zaskakujące i bazują głównie na przypuszczeniu, że drużyna Diego Simeone najprawdopodobniej nie będzie najsilniejszą drużyną w Europie. Niestety pech chciał, że dwóch ważnych graczy w tym sezonie, czyli najlepszy strzelec Diego Costa i kapitan Arda Turan odniosło kontuzje w meczu ostatniej kolejki z Barceloną.
Ostatnie informacje wskazują, że jest szansa na występ w finale Arda Turana i bardzo niewielka na to, że pojawi się na nim również Diego Costa. Dla odmiany drużyna Carlo Anchelottiego wystąpi w tym najważniejszym meczu prawdopodobnie w najsilniejszym składzie, za wyjątkiem zawieszonego za kartki Xabi Alonso.
Gwiazda Realu Cristiano Ronaldo po tym jak został oszczędzony w ostatniej kolejce po lekkiej kontuzji, już poinformował, że będzie gotowy do gry w finale. Obrońca Pepe, którego występ również stał pod znakiem zapytania, także dostał zielone światło od lekarzy Realu Madryt. Nie jest to jeszcze potwierdzone, ale gotowy do gry będzie również poobijany Karim Benzema, jednak francuz podobnie jak Arda Turan przynajmniej będzie mógł usiąść na ławce rezerwowych.
Prawdopodobna absencja Diego Costy będzie bezsprzecznie niekorzystna dla drużyny Diego Simeone, to jednak Atletico pokazało w Barcelonie, że nawet bez najlepszego strzelca są w stanie walczyć z najlepszymi drużynami i strzelać bramki.
Jedenastu graczy z obu Madryckich drużyn stanie naprzeciwko siebie w wielkim finale i większość ekspertów oczekuje dobrze przemyślanej i wykonanej strategii w bardzo ekscytującej i wyrównanej walce. Obaj trenerzy są uważani za świetnych strategów i zarówno oni jak i piłkarze bardzo dobrze znają wady i zalety przeciwników.
Ze względu na fakt, że pierwszy raz w historii dwie drużyny z jednego miasta spotykają się w finale Ligi Mistrzów, widowisko będzie miało duży ciężar emocjonalny i z całą pewnością będą nam towarzyszyć ostra walka do ostatniego gwizdka sędziego.
Jak zawsze klienci Rivalo znajdą bogatą ofertę zakładów na Finał Ligi Mistrzów, zarówno przed jak i w trakcie meczu. Wszystkie kursy na derby Madrytu w Lizbonie możesz znaleźć tutaj, możesz więc już teraz postawić zakład na swojego faworyta.
Życzymy Ci wielu sukcesów w zakładach na Finał Ligi Mistrzów!