Ekstraklasa 2015/16, 26 kolejka

Nie ma chwili wytchnienia

Wtorkowo środowe mecze pokazały, że nie ma w Ekstraklasie murowanych faworytów. Legii Warszawa już zakładano mistrzowską koronę, tymczasem skompromitowała się ona w Niecieczy. Jedyną niepokonaną drużyną w 2016 roku pozostaje Pogoń Szczecin.
Spójrzmy, co nas czeka w tej serii gier…

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Korona Kielce (piątek, 4 marca, 18:00)

Podbeskidzie jeszcze do niedawna było przez wielu spisywane na straty. Byli w strefie spadkowej, a trener Robert Podoliński grał o zachowanie posady. Trzy wygrane – z Lechem, Wisłą oraz Górnikiem Łęczna sprawiły, że w Bielsku-Białej odżyły nadzieje, że zobaczymy „Górali” w Ekstraklasie w również przyszłym roku.
Korona, ich najbliższy rywal od listopada gra w kratkę. Długo była naprawdę słabym zespołem, szczególnie pod względem punktowym. Teraz jednak dobry okres przeżywa Airam Cabrera, który niedługo może podwoić swój dorobek strzelecki z rundy jesiennej, a MKS oddali się od strefy spadkowej. By to zrobić, trzeba jednak pokonać Podbeskidzie.
Kursy Rivalo pokazują, że faworytem jest Podbeskidzie z kursem równym 2,3. Kurs na remis to 3,2, zaś na to, że wygra Korona – 3.

Wisła Kraków – Piast Gliwice (piątek, 4 marca, 20:30)

Obecny drugi trener Legii Aleksandar Vuković zapytany o to, co najbardziej zmieniło się w Polsce od 2001 roku, kiedy przyjechał pierwszy raz do naszego kraju, odpowiedział, że Wisła Kraków. Z ówczesnego hegemona stała się głównym kandydatem do spadku. „Biała Gwiazda” nie wygrała w Krakowie od sierpnia ubiegłego roku, w sumie osiem kolejnych ligowych spotkań, a ostatni komplet punktów wywalczyli na początku listopada w Lubinie (9 meczów temu). Ta druga passa jest powtórką z sezonu 1993/1994; wtedy krakowski klub spadł z ekstraklasy.
Piast może wymienić się uściskami z wiślakami, bowiem mimo odmiennej pozycji w tabeli gra bardzo słabo, stracił pozycję lidera i jeszcze w 2016 roku nie wygrał. Również ma o co grać, bowiem po stracie punktów Legii w Niecieczy, walka o lidera może być jeszcze naprawdę zacięta…
Kursy Rivalo odnośnie tego meczu są bardzo zbliżone: kurs na to, że wygra Wisła to 2,55, na remisowy rezultat – 3,1, zaś na to, że zwycięży Piast – 2,65.

Górnik Łęczna – Termalica Bruk-Bet Nieciecza (sobota, 5 marca, 15:30)

Górnik Łęczna gra naprawdę solidnie i w sprzyjających okolicznościach może skończyć sezon zasadniczy w grupie mistrzowskiej. Łukasz Mierzejewski, Grzegorz Bonin, Grzegorz Piesio – żaden z nich nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Niekiedy jednak zaczyna im brakować w końcówkach sił – tak jak ostatnio, gdy Podbeskidzie pokonało ich po dwóch golach w ostatnich czterech minutach.
Termalica w środę zaszokowała wszystkich. 3:0 z liderem, Legią Warszawa to był nokaut! Czy w Łęcznej Wojciech Kędziora znów wpisze się na listę strzelców? I czy „Słoniki” powtórzą koncert?
Kursy Rivalo na poszczególne rezultaty to następujące wartości kursów: wygra Górnik to 2,2, remis i zwycięstwo Termaliki – po 3,2.

Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin (sobota, 5 marca, 18:00)

Śląsk miał więcej czasu na przygotowanie się do tego meczu, gdyż odwołano ich spotkanie z Piastem Gliwice. Ryota Morioka, Kamil Biliński czy też Tomasz Hołota – każdy z tych piłkarzy obiecuje walkę ze wszystkich sił o zwycięstwo w derbach Dolnego Śląska. Ten prestiżowy pojedynek jest ważny szczególnie dla gospodarzy, którym potrzebne jest zwycięstwo, by zbliżyć się do grupy mistrzowskiej – to bowiem jedyny ratunek przed nerwami odnośnie swojego losu w Ekstraklasie.
Zagłębie pokazuje jednak efektywny futbol – jest jedną z lepszych drużyn na wiosnę. Świetnie grają Filip Starzyński oraz dwaj Krzysztofowie – Piątek oraz Janus. A nad wszystkim czuwa jeden z niedocenianych trenerów – Piotr Stokowiec.
Kursy Rivalo na ten mecz pokazują, że Śląsk jest faworytem do tego, by wygrać ten mecz – 2,4 to kurs na jego zwycięstwo, na wynik remisowy – 3,2, zaś na trzy punkty dla Zagłębia – 2,8.

Legia Warszawa – Górnik Zabrze (sobota, 5 marca, 20:30)

Obok stadionu przy Łazienkowskiej 3, w hali Torwar odbędzie się gala KSW 34. W tym samym czasie równie zacięty bój co w hali w MMA, obejrzymy pewnie także na świeżym powietrzu, na murawie. Legia podejmie Górnika Zabrze w bardzo ważnym meczu dla obydwu drużyn. Górnik jest w fatalnym położeniu, bowiem niedługo może mu brakować aż 7 punktów… Ale co można poradzić, skoro skuteczność stracił Roman Gergel, a Erik Grendel nie dostaje zbyt wielu szans?
W Legii natomiast muszą bronić lidera, pamiętajmy – Piast ma spotkanie zaległe. Dodatkowo od trzech meczów nie trafił do siatki rywala Nemanja Nikolić, kontuzjowany wciąż jest Kasper Hamalainen, a Ondrej Duda błysnął na razie tylko w jednym meczu.
Kursy Rivalo na to spotkanie pokazują, że wyraźnym faworytem jest Legia – 1,3 to kurs na zwycięstwo warszawskiej drużyny, na podział punktów przewidziano kurs równy 4,7, zaś na to, że wygra Górnik – 10.

Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok (niedziela, 6 marca, 15:30)

Lechia wygląda na całkiem zgraną drużynę, której jednak ciągle czegoś brakuje. Marco i Flavio Paixao, Michał Mak, Milos Krasić, Sebastian Mila – nazwiskami już porażają, a wielu z nich udowodniło, że idzie też za tym jakość piłkarska. Jednakże grają za bardzo w kratkę – nie potrafią wygrać kilku meczów z rzędu.
Ich najbliższy rywal, Jagiellonia nie ma aż tylu indywidualności. Były szkoleniowiec Lechii, Michał Probierz stara się, żeby w Białymstoku nie musieli bać się o pozostanie w lidze. Aby to zrobić, muszą m. in. pokonywać takie ekipy jak właśnie gdański klub.
Kursy bukmacherskie Rivalo prezentują się następująco: kurs na to, że wygra Lechia to 2,1, na to, że padnie remis – 3,2, z kolei na to, że zwycięży Jagiellonia – 3,4.

Lech Poznań – Cracovia (niedziela, 6 marca, 18:00)

W Zabrzu Dawid Kowancki, Karol Linetty, Szymon Pawłowski czy Łukasz Trałka przypomnieli sobie, jak wygrywać spotkania w lidze i Lech Poznań nadal jest w grze o europejskie puchary. Inna sprawa, że dystans do odrobienia nawet do Pogoni jest spory (8 punktów), co oznacza, że Lech limit błędów już wykorzystał.
Cracovia ma ostatnio naprawdę dobrą passę – przegrała tylko jedno spotkanie (z Zagłębiem), a poza tym na wyjazdach w 2016 roku jest niepokonana. Niedługo do kadry może dostać się Damian Dąbrowski, który być może obok Bartosza Kapustki zagra w marcowych meczach reprezentacji Polski. A gdy dodamy do tego świetną formę strzelecką Erika Jendriska (3 gole w tym roku), to wychodzi nam obraz całkiem silnego zespołu.
Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, że faworyt to gospodarze z Poznania – kurs na to, że wygra Lech to liczba 2,05, na remisowy wynik – 3,2, zaś na to, że zwyciężą „Pasy” – 3,6.

Pogoń Szczecin – Ruch Chorzów (poniedziałek, 7 marca, 18:00)

Pogoń po bezbarwnym meczu po raz dwunasty zremisowała mecz w tym sezonie. Kto wie, czy gdyby część tych meczów przekuć w zwycięstwa (a w dwóch czy trzech przypadkach była na pewno taka możliwość), to czy właśnie w Szczecinie właśnie szykowaliby się do walki o tytuł mistrza kraju?
Jednakże zawodzi znów Łukasz Zwoliński, najlepszy strzelec „Portowców”. Sam Rafał Murawski nie wygra wszystkich meczów, ktoś musi z jego pomocy skorzystać. Może Adam Gyurcso, który jak na razie powtarzalnością dobrych meczów niestety nie grzeszy?
Ruch to drużyna podobna – też ma w składzie kilku młodych graczy takich jak Mariusz Stępiński, Kamil Mazek czy Patryk Lipski, którzy już stanowią o sile zespołu. Czy tę siłę „Niebiescy” pokażą w poniedziałek?
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – kurs na to, że wygra Pogoń to 2,15, na wynik remisowy – 3,2, zaś na to, że zwycięży Ruch – 3,3.

***

Nie czekajcie zatem, tylko już teraz zapoznajcie się z ofertą Rivalo i typujcie swoich faworytów w nadchodzących meczach kolejnej serii gier Ekstraklasy! Życzymy powodzenia!!!

Uwaga! Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com.