Ekstraklasa, 21. kolejka

Dalszy ciąg walki o mistrzostwo Polski

Zajęci walką w europejskich pucharach potrzebujemy chwili odpoczynku po emocjach w środku tygodnia. Odpoczynku? Gdzież by tam! Przecież jest Ekstraklasa – liga, którą śledzić warto, a w przypadku Polaków – nawet należy! Zajrzyjmy do terminarza 21. kolejki…

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Cracovia (20 lutego, 18:00)

Podbeskidzie zaczęło sezon najlepiej jak mogło – od wyjazdowego zwycięstwa w Bełchatowie. Leszek Ojrzyński musiał być zadowolony z postawy jego drużyny, a Maciej Iwański dał trenerowi powód, by ten sądził, iż Bielsko w końcu ma lidera ekipy, kogoś, kto może ją pociągnąć. Cracovia zaś… jest w mało komfortowej sytuacji. Zajmuje miejsce, które nie daje co prawda degradacji, ale Robert Podoliński już raz żalił się w wywiadzie, że krakowski klub może być chłopcem do bicia. Czy tak będzie tym razem?
Rivalo uważa, że faworytem tego meczu jest ekipa, którą prowadzi Leszek Ojrzyński. Kurs na nich wynosi 2,2, na Cracovię zaś – 3,2. Na remis wysokość kursu przewidziano również na liczbę 3,2.

Wisła Kraków – Pogoń Szczecin (20 lutego, 20:30)

Wisła podejmie Pogoń, którą wiosną zeszłego roku potrafiła pokonać na R22 nawet 5:0. Jeżeli znowu dzień konia będzie miał Paweł Brożek, to trener Jan Kocian będzie musiał się przygotować na smutną podróż do domu. Pytanie tylko, jak Wisła pokaże się przed własną publicznością – bo z Lechią było naprawdę słabo…
Kursy Rivalo pokazują, że drużyna, której trenerem jest Franciszek Smuda jest faworytem tego meczu – kurs na Wisłę to 2,15, zaś na Pogoń – 3,3. Kurs na podział punktów wynosi w tym przypadku 3,2.

Górnik Łęczna – Górnik Zabrze (21 lutego, 15:30)

Dwóch Górników – jeden ze wschodu, drugi z południa.
Zmierzą się w Łęcznej, czyli na terenie, na którym Jurij Szatałow i jego piłkarze czują się znacznie lepiej, choćby wypada przypomnieć, że przegrała tam Legia. Zabrzanie pod wodzą Józefa Dankowskiego… muszą walczyć o utrzymanie w czołowej ósemce, do której głośno zaczynają pukać Lechia, Podbeskidzie i Piast Gliwice. Więc porażka kolegów Łukasza Madeja z drużyny nie wchodzi w grę. Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – wygrana Górnika Zabrze – 3,4, remis – 3,2, zaś zwycięstwo Górnika Łęczna – 2,1.

Lechia Gdańsk – Zawisza Bydgoszcz (21 lutego, 15:30)

Lechia dalej zgrywa drużynę, by walczyć ciągle o pierwszą ósemkę. By nadrobić dystans, ma świetną okazję, bo rywalem jest walczący o utrzymanie Zawisza. A jeśli dodamy do tego dobrą atmosferę w ekipie, widoczną po zwycięstwie nad Wisłą w ubiegłej kolejce, to możliwe, że „Zetka” nie ma czego szukać w Gdańsku. Rivalo przewiduje, że istotnie goście nie wywiozą znad Morza Bałtyckiego ani jednego punktu – kurs na nich to 5,8, zaś na gospodarzy wynosi on 1,55. Kurs na remis to 3,8.

Śląsk Wrocław – Jagiellonia Białystok (21 lutego, 18:00)

Dwie rewelacje tego sezonu (przynajmniej na jesieni) spotkają się w Twierdzy Wrocław, którą będzie próbował zdobyć Michał Probierz. Jego zespół zagrał w zeszłym tygodniu kapitalny mecz przy Łazienkowskiej w Warszawie i będzie chciał pokazać, że to nie był „wypadek przy pracy”.
Tadeusz Pawłowski jednak zdaje się być odmiennego zdania. Jego zespół, grając u siebie, rzadko kiedy daje się zepchnąć do głębokiej obrony, a poza tym to Śląsk wydaje się mieć mniej problemów kadrowych i dyspozycyjnych w tej rundzie. Kursy bukmacherskie serwisu WWW.rivalo.com pokazują, że faworyt tego meczu to Śląsk Wrocław – kurs na nich to 2, zaś na gości wynosi on 3,6. Podział punktów między tymi drużynami to kurs równy 3,3.

Lech Poznań – Ruch Chorzów (22 lutego, 15:30)

Ruch nie lubi jeździć do Poznania. Z tym miejscem i grą w lidze kojarzą im się raczej złe rzeczy – w sezonie 2012/2013 przegrali przy Bułgarskiej 0:4, a sezon później 2:4. Wszystko w nogach piłkarzy Waldemara Fornalika, który będzie chciał pokazać, iż dobra inauguracja sezonu i zwycięstwo nad Piastem Gliwice nie była przypadkiem. Ewentualnie… Maciej Skorża zadba o to, by „liga była ciekawsza”.
Rivalo sądzi, że Lech wygra ten mecz bez większych problemów – kurs na „Kolejorza” to 1,5, zaś na „Niebieskich” – 6,5. Kurs na remis wynosi tutaj z kolei 3,8.

Korona Kielce – Legia Warszawa (22 lutego, 18:00)

„Koroniarze” podejmą „legionistów” – tylko że inaczej niż w zeszłym roku, obie drużyny spotkają się w Arenie Kielc i nie w pierwszej, ale w drugiej kolejce po zimowej przerwie. Korona ma swoje problemy, zaś Legia przede wszystkim nie chce stracić punktów na Kielecczyźnie. Warto będzie w tym meczu mieć na uwadze, że Legia przed rewanżowym meczem przeciwko Ajaksowi Amsterdam w Lidze Europy będzie może znowu chciała dać odpocząć swoim najlepszym zawodnikom. Z Jagiellonią wystawienie rezerw się nie opłaciło, ale… jesienią tzw. trzeci skład Legii pokonał Koronę. Czy tak będzie i tym razem?
Bukmacher Rivalo uważa, że tak – kursy na ten mecz faworyzują Legię. Na drużynę z Warszawy kurs wynosi 1,8, na Koronę 4,3 , zaś na remis w tym spotkaniu 3,4.

Piast Gliwice – GKS Bełchatów (23 lutego, 18:00)

Dwie drużyny, które raczej poza lokalnym poletkiem nie mają chmary sympatyków w całym kraju. Ale mimo to grają w Ekstraklasie i nie można powiedzieć, że lidze przynoszą wstyd swoim jestestwem. Piast z Angelem Perezem Garcią w roli trenera podejmie u siebie GKS Bełchatów, który za wszelką cenę chce być na koniec rundy zasadniczej w pierwszej ósemce ligi. Głównymi bohaterami powinni być Arkadiusz Piech i Kamil Wilczek.
Rivalo uważa, że w tym meczu faworytem będzie Piast Gliwice – kurs na nich to 2,25, z kolei na drużynę z Bełchatowa wynosi on 3,1. Kurs na remis to z kolei 3,2.

Nie czekajcie zatem, tylko już teraz zapoznajcie się z ofertą Rivalo i typujcie swojego faworyta! Ekstraklasa gra nadal, więc warto śledzić mecze polskiej ligi!

Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com.