Ekstraklasa, 31. kolejka

„Siedem życzeń, siedem dni, może znów wybaczyć mi?”

„Nie wybaczę” – odpowiedział kibic na parafrazę piosenki Sidneya Polaka. Bo teraz piłkarze nie mają taryfy ulgowej.
Oto przed nami 7 ostatnich kolejek Ekstraklasy. Po raz drugi będziemy świadkami dogrywki, która ma miejsce po podziale tabeli oraz zdobytych dotąd punktów przez liczbę dwa. Więcej meczów, więcej emocji, więcej niewiadomych do wyjaśnienia – oto runda finałowa w pigułce. A każda porażka będzie niemile widziana przez fanów danej drużyny. Spójrzmy na zestaw par 31. kolejki…

Grupa mistrzowska:

Legia Warszawa – Lech Poznań (sobota, 9 maja, 15:30)

Ponownie się ze sobą spotkają. W tym sezonie to będzie już czwarta potyczka tych zespołów i jak do tej pory mieliśmy już do czynienia ze wszystkimi możliwymi rezultatami – remis 2:2 jesienią w lidze, wygrana Lecha 2:1 wiosną oraz zwycięstwo Legii 2:1 w finale Pucharu Polski. Co przyniesie spotkanie, które odbędzie się przy pełnym stadionie przy ul. Łazienkowskiej? Legia jest głodna dalszych sukcesów, a Lech chce się odgryźć warszawskiemu klubowi za porażkę na Stadionie Narodowym. Walka o mistrzostwo Polski będzie zacięta i ten mecz będzie tylko jej pewnym epizodem. Główni bohaterowie czyli Ondrej Duda, Michał Kucharczyk, Kasper Hamalainen, a także choćby Zaur Sadajew mają zadbać o to, by nikt się nie nudził, oglądając ten mecz.
Kursy Rivalo na to spotkanie pokazują, że faworyt to Legia Warszawa z kursem 2,25. Kurs na remis wynosi 3,2, zaś na to, że wygra Lech Poznań – 3,1.

Jagiellonia Białystok – Śląsk Wrocław (piątek, 8 maja, 20:30)

Starcie trzeciej z czwartą drużyną w tabeli. Jagiellonia powalczy ze Śląskiem, który w tym roku wygrał tylko dwa ligowe mecze i oba te zwycięstwa oglądaliśmy we Wrocławiu. W delegacji WKS w 2015 roku jeszcze nie zwyciężył, natomiast „co się odwlecze, to nie uciecze” – tak zdają się myśleć na Dolnym Śląsku. Jagiellonia walczy jednak o udział w eliminacjach europejskich pucharów, więc okazji do walki o większe pieniądze dla klubu Michał Probierz i jego piłkarze nie chcą przepuścić. Z kolei w Śląsku po tym, jak odszedł Sebastian Mila bracia Paixao jakby opadli z sił, a jedynie Peter Grajciar i Robert Pich czasami błysną dobrą formą, natomiast po dyspozycji z jesieni nie zostało praktycznie nic…
Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, że faworyt tego meczu to ekipa z Białegostoku: kurs na to, że ten mecz wygra Jagiellonia wynosi 2,45, na to, że padnie remis – 3,1, z kolei na to, że w końcu na wyjeździe zwycięży Śląsk – 2,8.

Wisła Kraków – Górnik Zabrze (sobota, 9 maja, 20:30)

Wisła bije się o to, by zagrać w kwalifikacjach europejskich pucharów, co niewątpliwie byłoby niezłym osiągnięciem dla klubu, który próbuje nawiązać choć trochę do najlepszych swoich czasów, gdy Wisła rządziła w lidze. Eliminacje Ligi Europy jest na wyciagnięcie ręki, a piłkarze tacy jak Semir Stilić, Paweł Brożek czy też Arkadiusz Głowacki i będący w fantastycznej formie Wilde-Donald Guerrier muszą jeszcze tę rękę złapać. Czy to się uda?  Możliwe, że tak, gdyż rywalem jest Górnik, który osiągnął już bezpieczny dla siebie rezultat, po raz kolejny podział tabeli zapewnił im udział w Ekstraklasie w przyszłym sezonie. Pytanie jest więc takie – czy to już nie czasem koniec walki o cokolwiek dla piłkarzy z Zabrza?
Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, że wyraźnym faworytem meczu w Krakowie jest Wisła: kurs na nią wynosi 2, na wynik remisowy liczba ta to 3,2, z kolei na to, że wygra Górnik – 3,7.

Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk (sobota, 9 maja, 18:00)

Pojedynek na północy, drużyny z Pomorza powalczą o to, by jeszcze zachować szansę na wspomniane już eliminacje Ligi Europy. Zainteresowana jest nimi głównie Lechia, która gra na wiosnę bardzo ładny futbol, często punktuje, a wigor, z jakim podchodzi do pracy Jerzy Brzęczek stanowi powód do tego, aby w Gdańsku zapanował pozytywny nastrój. Poza tym – Lechia zagra u siebie z Lechem, Wisłą oraz Legią, a pakiet biletów na te trzy mecze ma kosztować tylko 50 zł. Oznacza to, że Lechia może znów wygrać podwójnie – sportowo oraz marketingowo… jak będzie jednak w rzeczywistości?
Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, że faworytem spotkania sobotniego jest jednak Pogoń będąca również w dobrej formie za sprawą swojego Zorro, którym jest Łukasz Zwoliński – kurs na „Portowców” wynosi 2,4, na wynik remisowy – 3,3, z kolei na to, że wygra gdańska Lechia – 2,8.

Grupa spadkowa:

Korona Kielce – Ruch Chorzów (piątek, 8 maja, 18:00)

Korona nie wywalczyła miejsca w grupie mistrzowskiej. Co zatem pozostaje ekipie, którą reprezentują choćby Jacek Kiełb, Rafael Porcellis czy też Luis Carlos i Olivier Kapo? Walka o utrzymanie? Ścisk w tabeli grupy spadkowej jest co prawda duży, natomiast nikt raczej nie spodziewa się, by Korona, która jeszcze w 30. kolejce wygrała z Lechią walczyła o pozostanie w lidze. W spotkaniu z Ruchem wyjdą z pewnością na murawę i zagrają pewnie – czyli tak, jak przyzwyczaili nas do tego w rundzie wiosennej. Ruch ma z kolei problem – Grzegorz Kuświk nie strzela, a co za tym idzie „Niebieskim” idzie gorzej.
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz przedstawiają się następująco:
– kurs na to, że wygra Korona to 2,1,
– kurs na remis to liczba 3,2,
– kurs na Ruch Chorzów wynosi z kolei 3,4.

Piast Gliwice – Górnik Łęczna (poniedziałek, 11 maja, 18:00)

Ponownie spotkają się ze sobą te drużyny – grały już przeciwko sobie w 30. kolejce Ekstraklasy, ale tamto starcie oglądaliśmy w Łęcznej. Teraz oba zespoły będą broniły się przed spadkiem, z kolei najlepszy snajper naszej ligi, Kamil Wilczek będzie bronił pozycji króla strzelców. Górnik musi w końcu wrócić na właściwe tory, gdyż nie punktuje on tak dobrze jak jesienią. Co stało się z Fiodorem Cernychem i jego instynktem strzeleckim? Co sprawiło, że loty obniżył Patrik Mraz? Na te pytania Łęczna powinna jak najszybciej sobie odpowiedzieć i znaleźć rozwiązania na swoje problemy.
Oto, jak prezentują się kursy bukmacherskie Rivalo dotyczące tego spotkania:
– kurs na to, że wygra Piast to 1,9,
– wysokość kursu na remis wynosi 3,3,
– kurs na Górnik Łęczna to z kolei 4.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Zawisza Bydgoszcz (niedziela, 10 maja, 15:30)

Podbeskidzie zwolniło trenera, Leszek Ojrzyński już nie poprowadzi „Górali” w żadnym ze spotkań ligowych w tym sezonie. W Bielsku-Białej konsternacja, zaś w Zawiszy mobilizacja przed rundą finałową, która udowodni, jaka twarz „Zetki” będzie nam bliższa w ostatnich 7 meczach – tego z jesieni czy tego z wiosny. Co prawda ostatnio przestał on wygrywać, natomiast nikt nie powinien skreślać ekipy z Bydgoszczy, gdyż nie powiedziała ona ostatniego słowa…
Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, że mimo pochwał w stronę Zawiszy to ekipa gospodarzy spod Klimczoka będzie faworytem meczu: Podbeskidzie ma przyporządkowany kurs 2,35, wartość kursu na remis to 3,2, z kolei na to, że zwycięży Zawisza kurs wynosi 2,9.

Cracovia – GKS Bełchatów (niedziela, 10 maja, 18:00)

Deja vu przeżyją też piłkarze Cracovii i GKS-u Bełchatów.
To w tym spotkaniu w Krakowie w 30. kolejce „Pasy” wygrały za kadencji Jacka Zielińskiego kolejny już mecz, a Bełchatów znów skazany był na wychowawczą rozmowę z kibicami „Brunatnych”. GKS jest w dołku i nie wydaje się to zmienić. Mimo że podejmują oni walkę w pewnych momentach meczów, to jednak na nic się to zdaje, bowiem od czasu zwycięstwa nad Wisłą Kraków nic dobrego nie spłynęło na piłkarzy Marka Zuba. Prawdopodobnie Marcin Budziński, Miro Covilo czy też Deniss Rakels będą ponownie bliżej zwycięstwa…
Kursy Rivalo zdają się tylko potwierdzać powyższą tezę: kurs na to, że wygra Cracovia to 1,9, kurs na remis wynosi 3,3, z kolei kurs na zwycięstwo GKS-u Bełchatów to 4.

***

Warto śledzić mecze polskiej ligi, w tej rundzie już na pewno wszystko się wyjaśni. Kto będzie mistrzem Polski, kto spadnie do I ligi, kto będzie reprezentował Polskę w eliminacjach europejskich pucharów?
Nie czekajcie zatem, tylko już teraz zapoznajcie się z ofertą Rivalo i typujcie swojego faworyta!

Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com.