EURO 2016: Polska – Gruzja

Wyjazd. Gruzja. Polska. Kaukaz. Legia. Aktobe. Wisła. Kasperczak…To nie żaden kod, tylko pierwsze lepsze skojarzenia związane z tym, jak los łączy nasz kraj, kluby i reprezentację z rejonem w okolicach Kaukazu (nie tylko Gruzją). Niektóre to wspomnienia pozytywne, niektóre negatywne. Przed piątkowym meczem liczymy jednak na to, iż 4. kolejka eliminacji do finałów mistrzostw Europy EURO 2016 będzie dla Polski kojarzyć się z dobrymi wspomnieniami.
Euforia związana z 4 punktami zdobytymi w meczach z Niemcami i Szkocją zdążyła opaść. I dobrze – komfort przed spotkaniem z teoretycznie słabszą Gruzją daje szansę, by utrzymać pozycję lidera przed marcową potyczką z Irlandią. Każdy mówi „teren trudny”, ale wiara w naszą reprezentację jest tak wielka, że biało-czerwoni już przed tym spotkaniem przypisują sobie trzy punkty.
Cóż, stabilizacja w bramce (Wojtek Szczęsny, Łukasz Fabiański, Artur Boruc, Łukasz Skorupski broni w Romie, klub znalazł Tomasz Kuszczak), życiowa forma Artura Jędrzejczyka, asysty Łukasza Piszczka, profesorskie występy Kamila Glika, pochwały względem Grzegorza Krychowiaka i do tego Arkadiusz Milik oraz Robert Lewandowski w dobrej strzeleckiej formie (ten drugi coraz częściej ostatnio asystuje) dają podstawę do optymizmu. Do tego pikanterii dodają legioniści z Warszawy, doprawiamy to trochę przesadnie chwalonymi, ale widocznymi przebłyskami Sebastiana Mili. To sprawia, że fachowcy wskazując na Polskę mówią „faworyt”.
Byle podopieczni Adama Nawałki nie grali na stojąco, byle trafiali w biały prostokąt (a nie jak ostatnio Grosicki po trybunach albo słupkach), byle sił starczyło także na sprawdzian towarzyski ze Szwajcarią, a powinno być co najmniej nieźle.

„Chęć to połowa wykonanego dzieła”

Czasy Szoty Arweładze i Kachy Kaładze minęły – dość powiedzieć, że ten pierwszy zakończył karierę 6 lat temu i jest trenerem tureckiej Kasimpasy, a ten drugi otarł się o poważną politykę z racji bycia ministrem energii w rządzie Bidziny Iwaniszwilego. Dziś o sile gruzińskiej kadry stanowią tacy ludzie jak Lewan Mczedlidze z Empoli, Dżano Ananidze ze Spartaka Moskwa czy też Guram Kaszia z Vitesse Arnhem. Gruzja słynie głównie z tego, że jest drużyną walczącą w imię przysłowia gruzińskiego przytoczonego w nagłówku. Jakkolwiek banalnie to brzmi, to jednak jest to prawdą – spoglądając na skróty dotychczasowych spotkań ze Szkocją i Irlandią i sparingu o punkty z Gibraltarem ekipa prowadzona przez Temura Kecbaję istotnie ma chęci, ale… traci głupiego gola na Ibrox, a wcześniej daje McGeady’emu wbić gola na 1:2 w meczu z Irlandią. Brak charakteru i chyba także widocznego lidera na boisku – to wady, które biało-czerwoni muszą wykorzystać.

Nowe twarze

Polska: powraca odkrycie ubiegłego roku i dobry znajomy Mczedlidze – Piotr Zieliński, debiutuje być może Maciej Gajos i Rafał Janicki, ponownie też na zgrupowanie zawitali Karol Linetty (nadzieja na załatanie dziury w środku pola) oraz Łukasz Broź.
Gruzja: z nowych i zarazem polskich akcentów wymieńmy może obecność Niki Dżalamidze z Jagiellonii Białystok. Brakuje za to Lado Dwaliszwilego (choć statystyki z Odense – 320 minut w sezonie i tylko 1 gol utwierdzają w przekonaniu, że to uzasadnione).

PORCJA HISTORII

Jeśli spojrzymy w przeszłość, to w 3 poprzednich potyczkach z Gruzją odnieśliśmy 2 zwycięstwa (w 2011 r. towarzysko i w el. MŚ 1998) i raz przegraliśmy (w tych samych eliminacjach). Mamy też minimalnie lepszy bilans bramkowy : 5-4.
Bukmacherzy Rivalo obstawiają, że faworytem spotkania jest Polska. Kurs na wygraną biało-czerwonych wynosi 2,0 a na zwycięstwo gospodarzy 4,0. Remis wyceniany jest na 3,2. Zapraszamy do zapoznania się z naszą bogatą ofertą zakładów na kwalifikacje EURO 2016! Oferujemy niezwykłe atrakcyjne kursy! Znalejdziesz u nas nie tylko długoterminowe zakłady na zwycięzcę grupy lub mistrza, ale także pojedyncze zakłady, zakłady kombinowane i zakłady na żywo, dla wszystkich gier kwalifikacji EURO 2016. Wejdź na www.rivalo.com i postaw zakłady na swojego faworyta!