Finał Pucharu Ligi Angielskiej 2015/2016

Klopp przed wielką szansą

Capital One Cup jest pucharem, który dla wielu mniejszych zespołów jest jedyną szansą na dostanie się do europejskich pucharów. Nazwanie jednak Liverpoolu mniejszym zespołem byłoby nadużyciem. To dla The Reds szansa na zdobycie miejsca w Lidze Europy. Muszą “tylko” pokonać Manchester Cityi. Jakie są szanse na taką ewentualność?
Spójrzmy, co czeka nas w tym pasjonującym pojedynku, do którego dojdzie na stadionie Wembley w Londynie…

Manchester City

 W kontrowersyjnych okolicznościach pokonał Everton, ale o tym jednak wielu już zapomniało. Teraz Manuel Pellegrini ma chyba najlepszą okazję do tego, by swój ostatni sezon w roli trenera „The Citizens” zakończyć z trofeum na koncie.
Kevin de Bruyne, Sergio Aguero, David Silva – każdy z tych ludzi jest gotowy do walki i nie odpuści okazji do sprawienia przyjemności Chilijczykowi. Poza tym zaprawieni są w bojach z cięższymi przeciwnikami – ostatnio grali w FA Cup przeciwko Chelsea, więc teraz będziemy mieli do czynienia z kolejnym meczem, jakiego City na pewno nie odpuści…

Liverpool

Liverpool od 2012 roku nie wygrał żadnego trofeum. Tym ostatnim pucharem był… właśnie Puchar Ligi Angielskiej. Czyżby zatem Jurgen Klopp miał rozpocząć wyścig po kolejne nagrody od wygrania Capital One Cup? Raz już w tym sezonie City pokonał – wiemy, że jego Liverpool umie grać z wielkimi zespołami (poza Manchesterem United), więc nie można skreślać „The Reds”. Christian Benteke, Philippe Coutinho, Jordon Ibe – każdy z tych piłkarzy musi wznieść się na wyżyny swoich możliwości w starciu na Wembley.
Choćby nawet miało się to skończyć rzutami karnymi jak w dwumeczu w półfinale przeciwko Stoke…

Porcja historii

Historia pokazuje, że Liverpool jest już doświadczony w wygrywaniu trofeów – także Pucharu Ligi. Po ten puchar „The Reds” sięgali 8 razy na 11 finałów, w których grali. To najwyższa liczba zwycięstw w Capital One Cup (dawniej zwany też Carling Cup – red.). Manchester City zdobywał to trofeum trzykrotnie – ostatni raz w 2014 roku – a w finale pucharu grał ogółem cztery razy.

Bezpośrednie pojedynki:
Historia pokazuje, że to Liverpool nie powinien się aż tak bardzo obawiać pojedynku z City. Nawet w ostatnich latach jest to ich ulubiony rywal, jeśli chodzi o top w Anglii. Na dziesięć ostatnich meczów (na każdym froncie, także towarzyskim) przeciwko graczom w błękitnych strojach klub z Anfield wygrywał 4 razy, raz wygrał po rzutach karnych, 3 razy remisował (3 razy po 2-2, także w meczu zakończonym karnymi), zaś City wygrało 3 razy. Bilans wygląda nieźle.
W sumie w 154 meczach bezpośrednich „The Reds” wygrali 73 spotkania, 40 razy padał remis, zaś 41 spotkań to zwycięstwa „Obywateli”. Bilans bramkowy również świadczy na korzyść LFC – 268 goli zdobytych i 209 bramek straconych.

Kursy bukmacherskie Rivalo

Oto, jak kształtują się kursy Rivalo odnośnie tego meczu:
– na to, że zwycięży Liverpool przewidziano kurs równy 3,5,
– taki sam kurs obowiązuje na wynik remisowy* – 3,5,
– zaś na to, że trofeum zdobędzie Manchester City – 2,1.

*wiadomo jednak, że po tym nastąpi dogrywka 2 x 15 minut, a w przypadku braku dalszego rozstrzygnięcia seria rzutów karnych

***

Nie czekajcie zatem, już teraz sprawdźcie ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w wielkim finale Capital One Cup! Mecz decydujący o zwycięstwie w tych rozgrywkach już w najbliższą niedzielę!

Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com!