La Liga, 18 kolejka

Nowy rok, nowe nadzieje

 

Hiszpańska liga powraca w Nowym Roku. Co prawda przed Sylwestrem i w samego Sylwestra również grano na Półwyspie Iberyjskim, ale ta kolejka może naprawdę przynieść nam sporo ciekawych rozstrzygnięć, a przynajmniej na to liczymy.
Osiemnasta seria gier to w skrócie: derby, hit na Mestalla i wiele, wiele innych emocji. Tak by to należało przedstawić.
Spójrzmy na to, jak kształtują nam się pary tej kolejki…

Espanyol Barcelona – FC Barcelona (sobota, 2 stycznia, 16:00)

Espanyol, ekipa z Estadi Cornella El Prat ugości ich wielkiego rywala, którego bardzo chcieliby pokonać. Ale czy uda się to właśnie teraz?
Barcelona cieszy się, bo wreszcie w ich barwach w oficjalnym meczu będą mogli zagrać Arda Turan oraz Aleix Vidal, czyli nowi zawodnicy, którzy dołączyli do „Dumy Katalonii” w wakacje 2015 roku. Choć oczywiście wszyscy będą spoglądać głównie na trio Lionel Messi-Neymar-Luis Suarez.
Zaległy mecz dużo utrudnia Barcelonie, jeśli chodzi o walkę o pierwsze miejsce w tabeli. I to jest duza zagwozdka Luisa Enrique.
Statystyki derbów stolicy Katalonii są bezlitosne dla gospodarzy – tylko 34 zwycięstwa, 35 remisów i 92 porażki.
Podobnie kursy Rivalo, które na ten mecz wyglądają następująco – wartość kursu na Espanyol to liczba równa aż 13, na wynik remisowy – 7, zaś na to, że trzy punkty zdobędzie Barcelona – 1,2.

Atletico Madryt – Levante UD (sobota, 2 stycznia, 20:30)

Atletico Madryt – drużyna, która najciszej w całej europejskiej czołówce robi swoje. Świetny sezon znów rozgrywa Antoine Griezmann, w ataku na kłopoty może pomóc domniemana zamiana Jackson Martinez-Diego Costa, zresztą też sam Diego Simeone jest kuszony przez władze Chelsea, aby objął ten klub. Obrona również prezentuje się świetnie, tytuł mistrzów Hiszpanii jest w zasięgu, podobnie jak Liga Mistrzów. Atleti jest w gazie.
Zaś Levante… spadek to coś, co może ich spotkać, jeżeli dalej będzie trapić tę ekipę zła forma. Kto pociągnie „Nietoperze” na szczyt? W składzie nie ma zbyt dużo ludzi, którzy mogliby tego dokonać…
Dodatkowo kursy Rivalo odnośnie tego spotkania pokazują, że jego faworytem jest oczywiście Atletico Madryt – 1,2 to kurs na gospodarzy z Vicente Calderon. Wartość kursu na remis to 6,3, zaś na to, że wygra Levante – 16.

Malaga CF – Celta Vigo (sobota, 2 stycznia, 22:05)

Malaga… bez gwiazd, bez błysku, zwycięstwo nad „Los Boquerones” (czyli niemalże dosłownie – małe ryby podobne do sardynek – red.) stało się naprawdę łatwą rzeczą do wyłowienia. Czy trener Javi Garcia znajdzie na to rozwiązanie?
Celta Vigo z kolei ciagle walczy o miejsce w eliminacjach Champions League. Nolito i spółka są bardzo dumni ze swojej formy, ale jak długo zostanie ona utrzymana? Wszystkie duże firmy zastanawiają się, kiedy się to skończy…
Kursy Rivalo dotyczące tego meczu pokazują, że faworytem jest jednak Malaga – 2,5 to kurs na drużynę gospodarzy, na remis – 3,3, zaś na to, że wygra Celta – 2,9.

Rayo Vallecano – Real Sociedad (niedziela, 3 stycznia, 12:00)

Rayo Vallecano to posiadanie piłki, jednakże też mało goli i forma, której daleko do dobrej. Miejsce spadkowe nikogo nie urządza w drużynie „Los Vallecanos”.
Real Sociedad San Sebastian z kolei powalczy o dość mało wygodnej porze o ważne ligowe punkty. Carlos Vela, Inigo Martinez, Xabi Prieto, Imanol Agirettxe… wspominamy znów tych samych ludzi, ale przecież w baskijskim klubie nie może być inaczej. To oni mają znów zapewnić klubowi występy w La Liga w przyszłym sezonie.
Kursy Rivalo na to spotkanie wyglądają następująco kurs na to, że wygra Rayo Vallecano to 2,9, na wynik remisowy – 3,3, zaś na to, że zwycięży Real Sociedad – 2,5.

Granada CF – Sevilla FC (niedziela, 3 stycznia, 16:00)

Granada… czyli zespół z Estadio Nuevo Los Carmenes podejmie bardzo trudnego rywala w tę niedzielę. Giampaolo Pozzo, właściciel klubu nie bierze pod uwagę innego rozwiązania w tym sezonie niż utrzymanie. Ostatnia forma jednak pokazuje, że pozycja w tabeli jest adekwatna do umiejętności. Czyli walka o byt będzie trwała aż do 38. serii gier.
Sevilla z kolei startuje w boju o europejskie puchary – na pewno jej ważnym punktem będzie Grzegorz Krychowiak, który ostatnio otrzymał wyróżnienie od czytelników „Estadio Deportivo”, brany pod uwagę przez media jego transfer do Arsenalu. Tylko zawodzą w SFC napastnicy i nad tym musi ostatnio głowić się Unai Emery – kto będzie ich wybawieniem w pierwszej linii.
Kursy Rivalo odnośnie tego meczu wskazują nam na to, że goście to murowani faworyci do zwycięstwakurs na to, że 3 punkty zdobędzie Granada to 3,8, kurs na remis – 3,5, zaś na to, że wygra Sevilla – 2.

Real Betis – SD Eibar (niedziela, 3 stycznia, 16:00)

Co słychać z kolei u innej drużyny z Sewilli?
Real Betis, który do boju prowadzi na murawie Joaquin Sanchez to jednak potem długo, długo nic. Forma klubu jest słaba, zwycięstw ostatnio bardzo mało i ludzie, którzy przychodzą na Estadio Benito Villamarin mogą mieć już powoli dosyć. Pepe Mel, trener Betisu, ma więc o czym myśleć.
Eibar z kolei to drużyna, przy nazwie której ostatnio najczęściej słyszeliśmy w prasie takie określenia w eliminacje Ligi Mistrzów, walka z Celtą, Deportivo i Villarreal. Ale ostatnio przyszła seria bez zwycięstwa i dziś ta ekipa jest prawie w połowie tabeli. Czy „mali giganci” wrócą do formy?
Kursy Rivalo na to spotkanie wyglądają następująco kurs na wygraną Betisu to liczba 2,25, zaś na remisowy rezultat i zwycięstwo Eibar – 3,3.

Athletic Bilbao – Las Palmas (niedziela, 3 stycznia, 18:15)

Athletic Bilbao… gdy pomyślimy o tej drużynie przychodzą nam do głowy Aritz Aduriz, Aymeric Laporte i Iker Muniain. Każda z formacji ma swojego małego lidera, choć oczywiście Aduriz wszystkich przyćmiewa. Myślimy też o Ernesto Valverde. Atutów ma drużyna z San Mames dość sporo, ale też jest dużo wad, które widać w kluczowych meczach. Dlatego Bilbao stoi w miejscu.
Las Palmas to jednak absolutnie rywal do przejścia dla ekipy Basków. Drużyny z Wysp Kanaryjskich broni się przed spadkiem i na razie nic nie wskazuje na to, że się to zmieni.
Kursy bukmacherskie Rivalo na to spotkanie wskazują na zwycięstwo Bilbao, właśnie to potencjalne zdarzenie ma przypisany kurs 1,42, na remisowy wynik – 4,7, zaś na to, że wygra Las Palmas – aż 7,5.

Deportivo La Coruna – Villarreal CF (niedziela, 3 stycznia, 18:15)

Deportivo La Coruna, klub z El Riazor ugości u siebie rywala, którego forma podobna jest ostatnio dość stabilna. Jednakże pamiętajmy, że Super Depor również ostatnio nie przegrywa i nie traci głupio punktów. To ich atut, którego nie lekceważymy.
Villarreal, czyli słynna „Żółta Łódź Podwodna” ma problem. Po odejściu Luciano Vietto ekipa ta strzela bardzo mało bramek. 21 goli to najgorszy rezultat w pierwszej szóstce ligi (stan na 29 grudnia – przyp. red.).
Kursy bukmacherskie Rivalo wskazują, że minimalnie większe szanse na zwycięstwo będzie miał klub z El Madrigal kurs na Deportivo to bowiem 2,9, na wynik oznaczający remis – 3,2, zaś na to, że wygra Villarreal – 2,55.

Valencia CF – Real Madryt (niedziela, 3 stycznia, 20:30)

Oto mimo wszystko hit, na który każdy będzie zwracał swoją uwagę.
Valencia to dziś jednak Paco Alcacer, wsparcie kibiców na Mestalla oraz trener z dużym nazwiskiem eksperckim – Gary Neville. Czy uda mu się wygrać (stan na 29 grudnia: w lidze GN jeszcze nie wygrał jako szkoleniowiec – red.)
Real Madryt to ostatnio naprawdę gorący teren. Nazwisk światowego formatu jest tam ostatnio bardzo dużo – trener Rafa Benitez, piłkarze – Cristiano Ronaldo, Gareth Bale, James Rodriguez, Luka Modric, Toni Kroos, Pepe… dlaczego to zatem ostatnio nie gra aż tak dobrze, jak by sobie życzyli fani „Królewskich”? Prawda jest taka, że Real potrzebuje punktów i potrzebuje zwycięstw.
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco kurs na to, że wygra Valencia to 7,5, na wynik remisowy – 5, zaś na to, że wygra Real Madryt – 1,4.

Sporting Gijon – Getafe CF (poniedziałek, 4 stycznia, 20:30)

Gijon i Getafe. To drużyny, które są do siebie bardzo podobne. Obie grają bardzo nijako. Obie są nisko w tabeli La Liga. Obie też nie mogą się pochwalić stabilną dyspozycją.
Widać, że nie są one przygotowane do walki o wyższe cele niż tylko pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Widać, że mecz zapowiada nam się niezbyt elitarnie.
Ale ktoś tutaj na pewno powalczy o pełną pulę – a stawka jest większa o chociażby święty spokój przed kolejną kolejką rozgrywek.
Kursy Rivalo odnośnie tego meczu pokazują nam, że faworyt tego meczu jest jeden i to jasne, że właśnie to jest ta drużyna kurs na Gijon to liczba 2,15, na wynik remisowy – 3,2, zaś na to, że wygra Getafe – 3,6.


Nie czekajcie zatem, już teraz sprawdźcie ofertę Rivalo, kursy bukmacherskie serwisu oraz typujcie swojego faworyta w batalii o mistrzostwo Hiszpanii w ramach La Liga!

Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com