La Liga, 19. kolejka

Kolejna odsłona pięknego futbolu spod nazwy Primera Division

Wkraczamy oficjalnie na półmetek sezonu 2014/2015 w La Liga. Liga hiszpańska zawsze dostarczała nam mnóstwo emocji, więc i tym razem nie może być inaczej. Oto zapowiedź tego, co czeka nas w 19 serii spotkań na najwyższym światowym poziomie piłki nożnej:
Cordoba – Eibar (16 stycznia, 20:45)
Beniaminek z Eibar nadal trzyma dobrą pozycję w środku tabeli i choć do miejsca pucharowego, które będzie chyba spełnieniem marzeń brakuje im 7/8 punktów, to wyraźnym faworytem w tym meczu będą właśnie ta drużyna. Cordoba z kolei ciągle nie radzi sobie w tym roku, czego dowodem jest 18. miejsce w tabeli. Bukmacherzy Rivalo uważają, że w tym meczu faworyt jest jeden – i że jest to jednak drużyna Cordoby – kurs na nich wynosi 2,55. Na Eibar jest on nieco wyższy – to wartość 2,9. Na remis wynosi ona 3,2.
Real Sociedad – Rayo Vallecano (17 stycznia, 16:00)
David Moyes kontra drużyna, która kocha utrzymywać się przy piłce? Znany schemat? Jeszcze gdy dodamy do tego teren stadionu Anoeta, to mamy gotowy obraz upodabniający ten mecz do starcia z Barceloną, która La Real wygrał 1:0. Vallecano pokazuje jednak w tym momencie plecy Baskom, albowiem jest od nich wyżej w tabeli o 1 / 2 pozycje. Ale bramkostrzelną drużyną nie jest, więc może Realowi uda się podtrzymać dobrą passę w defensywie.
– zwycięstwo Sociedad – 1,85,
– podział punktów – 3,7,
– wygrana Rayo Vallecano – 4,2.
Valencia – Almeria (17 stycznia, 18:00)
Valencia jest w małym gazie, znów zaczyna grać porywającą piłkę, udało jej się nawet niedawno pokonać wielki Real Madryt. Paco Alcacer, Alvaro Negredo i ich koledzy teraz powalczą o komplet punktów na Mestalla z przyjeżdżającą do Walencji Almerią. Almeria jest tylko 2 punkty nad strefą spadkową i chce podtrzymać dobrą passę – ostatnie 2 mecze to 6 punktów, które udało się drużynie Juana Ignacio Martineza zdobyć. Rivalo przygotowało na to spotkanie bardzo interesujące kursy bukmacherskie: za zwycięstwo „Nietoperzy” bukmacher płaci 1,3 zł za każdą postawioną złotówkę, za remis przewiduje kurs 5,5, a za sensacyjną wygraną Almerii – 10.
Villarreal – Athletic Bilbao (17 stycznia, 20:00)
“Żółta Łódź Podwodna” powalczy z kolei z pewnym rozczarowaniem pierwszej części sezonu – drużyną, którą prowadzi Ernesto Valverde, a chodzi o Athletic Bilbao. Baskowie nie wygrali od czasu potyczki z Getafe, która miała miejsce 29. listopada. Tak czy inaczej – patrząc na to, że Villarreal zdobyło w tym roku ponad dwa razy więcej goli niż Bilbao możemy tylko się domyślać, kto będzie postrzegany jako faworyt tego meczu.
Rivalo poprzez swoje kursy bukmacherskie typuje do tego miana gospodarzy, którzy jako jedyni w La Liga są w ostatnich 5 spotkaniach niepokonani (3 wygrane, 2 remisy) – kurs na nich wynosi 1,67, a na ich rywali – 5. Na remis wartość kursu to 4.
Espanyol Barcelona – Celta Vigo (17 stycznia, 22:00)
Sąsiedzi w tabeli, a dokładniej w jej środku.
Espanyol powalczy na własnym stadionie o cenne trzy punkty z Celtą, która ostatnie 5 meczów może uznać za istny koszmar. Wszystkie bowiem przegrała. Eduardo Berizzo ma ogromny ból głowy, gdyż możliwe, iż niedługo zaczną się apele o to, by pierwszy sezon szkoleniowca Celty był dla niego jednocześnie ostatnim.
Rivalo uważa, że faworyt tego meczu to drużyna Espanyolu – kurs na nich równy jest 2,5, na remis wartość ta przybiera postać 3,3, z kolei na przegraną gospodarzy i wygraną Celty – 2,9.
Getafe CF – Real Madryt (18 stycznia, 12:00)
Derby miasta Madryt.
Wiadomo, ostatnio w stolicy Kastylii panuje Atletico, ale w tych mniejszych derbach Real będzie pewnie chciał udowodnić, że akurat nad Getafe to jeszcze można drużynę Ancelottiego stawiać. Prasa madrycka wyczekuje momentu, kiedy Realowi skończy się słabszy okres, gdyż wiadomo – kiedyś musiał on nadejść. Pytanie, czy Cristiano Ronaldo, James Rodriguez, Gareth Bale czy też Toni Kroos wreszcie odniosą zwycięstwo w 2015 roku?
Rivalo uważa, że szanse na to są bardzo duże – kurs na Real wynosi tylko 1,2, podczas gdy na Getafe jest on bardzo wysoki – aż 14. Na remis Rivalo przewiduje kurs 7.
Atletico Madryt – Granada CF (18 stycznia, 17:00)
Diego Simeone i pewne trzy punkty?
Taki scenariusz może nam się rozegrać na Vicente Calderon w niedzielę. Przeciwko Granadzie „Cholo” może wystawić swój niemalże najlepszy skład, poza paroma ubytkami w składzie w postaci … Trener Granady, która w tym sezonie wygrała tylko 2 razy, Joaquin Caparros będzie miał bardzo ciężkie zadanie, by pokonać Atletico.
Rivalo za bardzo nie wierzy w podopiecznych Hiszpana i stawia na Atletico – kursy bukmacherskie pokazują, że piłkarze z Madrytu to faworyci (kurs 1,17). Na Granadę przewidziano dość wielką wartość, bo aż 17 wynosi kurs na tę ekipę, z kolei na remis wysokość kursu to 7,5.
Deportivo La Coruna – FC Barcelona (18 stycznia, 19:00)
Pierwszy z meczów, które obserwować będą zapewne Polacy. Ci, którzy kibicują Barcelonie oraz ci ciekawi tego, jak spisze się Cezary Wilk w środku pola Deportivo. Piłkarz, który gra na tej samej pozycji co w Sevilli i reprezentacji Polski Grzegorz Krychowiak będzie chciał zakończyć ten mecz z uśmiechem na twarzy. Zadanie przed La Coruną jednak bardzo ciężkie, nawet pomimo wewnętrznych problemów, jakie targają Barceloną.
Bukmacher Rivalo twierdzi, że „Blaugrana” to zdecydowany faworyt tego starcia – 1,18 to wysokość kursu na to, że wygra FC Barcelona. Na Deportivo przewidziano kurs 15, zaś na remis między tymi drużynami – także 7,5 jak w przypadku meczu Atletico.
Elche – Levante (18 stycznia, 21:00)
Elche wyraźnie musi się pogodzić z faktem, że o nic innego jak utrzymanie nie powalczą w tym roku. Syndrom „drugiego sezonu” dotyka drużynę z Estadio Manuel Martinez Valero. Z kolei Levante radzi sobie ostatnio następująco – nie wygrywa (nadal tylko 3 zwycięstwa na koncie). Po serii remisów przychodzi seria dwóch porażek (w sumie ) – Atletico i Malaga w Pucharze Króla. A zatem obie drużyny walczą o to, by uniknąć relegowania do Liga Adelante. Rivalo sądzi, że w tym spotkaniu bliżej uniknięcia porażki będzie Elche (kurs 2,35). Kurs na remis to 3,3, zaś na długo wyczekiwane zwycięstwo Levante – 3,1.
Sevilla FC – Malaga CF (18 stycznia, 21:00)
Gdyby Bartłomiej Pawłowski nie odszedł z Malagi, zapewne moglibyśmy obejrzeć go w starciu z Sevillą, której barwy reprezentuje Grzegorz Krychowiak. Obie drużyny walczą o zupełnie inne puchary, ale prawda jest taka, że szanse na występ w Lidze Mistrzów i Lidze Europy akurat w ich przypadku są bardzo, bardzo duże. Sevilla imponuje stylem i nieustępliwością (no i ma też mecz zaległy z Realem Madryt). Malaga z kolei nie ma w swoim składzie wielu gwiazd, ale gra naprawdę przyzwoity dla oka futbol i puka głośno do drzwi o nazwie Liga Europy.
Kursy bukmacherskie Rivalo dot. tego meczu wyglądają następująco: to, że wygra Sevilla to kurs 1,7, remis między zainteresowanymi klubami – 3,7, zaś to, że zwycięstwo odniesie Malaga – to z kolei kurs 5,2.
Nie czekajcie zatem, już teraz sprawdźcie ofertę Rivalo, kursy bukmacherskie serwisu oraz typujcie swojego faworyta w batalii o mistrzostwo Hiszpanii w ramach La Liga!