La Liga 2015/16, 21 kolejka

Wyścig trzech koni

W przypadku La Liga zawsze ostatnio mówimy o wielkich emocjach i tak naprawdę moglibyśmy to powtarzać co tydzień. Trzy zespoły starają się odsadzić stawkę, choć złośliwi mogą mówić, że są to albo dwa (Barcelona i Atletico) lub aż cztery (bowiem dodajemy Real Madryt i jeszcze Villarreal, które matematycznie nie stoi bardzo słabo). Jak się to dalej potoczy? Na pewno iście fascynująco… Spójrzmy na to, co przygotowali dla nas twórcy terminarza ligi hiszpańskiej na ten tydzień…

Malaga CF – FC Barcelona (sobota, 23 stycznia, 16:00)

Malaga ostatnio przystopowała ze swoją dobrą formą… dwa mecze bez zwycięstwa sprawiły, że jest ona na dwunastym miejscu i raczej w tych rejonach powinna przebywać w najbliższym czasie, jeśli będzie dobrze punktowa ć. Wygląda na to, że jej pojedynek z „Dumą Katalonii” nie poprawi jednak jej sytuacji… Barcelona jest bowiem w gazie – i łatwo się domyślić, że ponownie w centrum uwagi będą pewnie Leo Messi, Neymar, Luis Suarez czy też Arda Turan. Ostatnio jednak Barca wzmocniła się zawodnikami ofensywnymi – Nolito i Denis Suarez chyba wybiorą się na Camp Nou. I może być nie do zatrzymania.
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – na zwycięstwo ekipy Malagi przewidziano wartość 11, na wynik remisowy – 6,5, zaś na to, że wygra Barcelona – 1,22.

Athletic Bilbao – Eibar CF (niedziela, 24 stycznia, 12:00)

Athletic Bilbao pokazuje nam, że Baskowie to jednak waleczni ludzie… Ernesto Valverde ciągle próbuje wykrzesać z tej drużyny tyle, ile się da. Aymeric Laporte i Aritz Aduriz wciąż przewodzą tej ekipie i szczególnie ich postawa będzie ważna dla wyniku tego spotkania.
Eibar nie będzie jednak łatwym rywalem – cztery zwycięstwa, jakie ma za sobą muszą imponować… 33 punkty pozwalają im wyprzedzić Sevillę, Deportivo, Bilbao i Valencię. To nadal jest fantastyczny wynik.
Kursy Rivalo odnośnie tej batalii pokazują, że faworytem meczu na San Mames będzie ekipa gospodarzy – kurs na Athletic Bilbao to liczba 1,5, remisowy wynik – 4, Eibar – 7.

Levante – UD Las Palmas (poniedziałek, 25 stycznia, 20:30)

Levante cały czas zamyka tabelę La Liga, natomiast powoli może myśleć o tym, że niekoniecznie tak pozostanie też w najbliższych tygodniach. Dół tabeli ostatnio spłaszcza się niesamowicie… widoczny jest gołym okiem lekki progres ekipy z Andaluzji. Las Palmas, czyli goście z Gran Canarii muszą tutaj powalczyć o komplet punktów, aby uciec od czerwonej strefy, ich przewaga nad osiemnastym Rayo Vallecano to tylko dwa punkty, a więc potknięcie może zostać boleśnie wykorzystane… Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – kurs na to, że wygraną zgarnie w tym spotkaniu Levante – 2,45, na remisowy rezultat – 3,1, zaś na to, że zwycięży Las Palmas – 3.

Sporting Gijon – Real Sociedad (piątek, 22 stycznia, 20:30)

Sporting Gijon… kiedy ta drużyna w końcu wygra jakiś mecz? Ostatnie pięć spotkań to jedno wielkie pasmo niepowodzeń. A w zanadrzu mają jeszcze mecz zaległy z Barceloną, który zostanie rozegrany w lutym. Real Sociedad musi to po prostu wykorzystać. Carlos Vela, Imanol Agirretxe, Xabi Prieto – ponownie wiele będzie zależeć od nich dwóch. RSSS zagra co prawda na wyjeździe, ale musi… po prostu musi w końcu wygrać. Taki przekaz wystosowali fani drużyny.
Kursy bukmacherskie Rivalo odnośnie tego spotkania wyglądają następująco – faworyta bukmacherów nie ma: Sporting Gijon i Real Sociedad San Sebastian mają przyporządkowany ten sam kurs na zwycięstwo równy 2,7, zaś na remisowy wynik przewidziano wartość 3,1.

Espanyol Barcelona – Villarreal CF (niedziela, 24 stycznia, 18:15)

Espanyol obrał ostatnio kurs na dolne rejony tabeli, nie wygrał od czterech spotkań, a poza tym w Copa del Rey również nie wiedzie się ostatnio najlepiej. Piłkarze z Cornella el Prat muszą powalczyć o cenne punkty, które pozwolą się oddalić od strefy spadkowej…
Villarreal może im jednak utrudnić zadanie, tym bardziej, jeśli w formie znowu będą najsilniejsi gracze – Roberto Soldado, Leo Baptistao oraz Bruno. Sześć punktów nad piątą Celtą jest już różnicą, która może być ciężka do odrobienia, szczególnie w Hiszpanii.
Kursy Rivalo, jakie na ten mecz przygotowali bukmacherzy pokazują, że goście, tj. „Żółta Łódź Podwodna” jest faworytem tej konfrontacji: albowiem kurs na Espanyol wynosi 3, na remis przewidziano wartość 3,2, z kolei na to, że wygra Villarreal – 2,4.

Atletico Madryt – Sevilla FC (niedziela, 24 stycznia, 16:00)

Atletico Madryt to ekipa, która wciąż pozostaje najlepszą, jeśli chodzi o obronę (8 straconych goli w 20 meczach!) i dopiero piątą siłą ofensywną ligi, gorszą nawet od Eibar. A mimo to jest liderem La Liga… biorąc pod uwagę, że zbliża się mecz Barcelona – Atletico trzeba powiedzieć, że ta drużyna jest naprawdę dobrze przygotowana do tego, by zmierzyć się w pojedynku o lidera i go wygrać ewentualnie.
Sevilla będzie rozgrzewką dla “Los Colchoneros”… Grzegorz Krychowiak, Jewhen Konoplianka, Vitolo czy też Ever Banega – każdy z tych ludzi gra pierwsze skrzypce w ekipie z Sanchez Pizjuan, ale czy to wystarczy na twardzieli od Diego Simeone?
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyglądają następująco:
– kurs na to, że wygra Atletico to 1,6,
– na remisowy wynik – 3,7,
– zaś na to, że wygra Sevilla FC – 6.

Real Betis – Real Madryt (niedziela, 24 stycznia, 20:30)

Betis nadal bez wygranej… jakże smutne jest ostatnio otoczenie obiektu Estadio Benito Villamarin. I Rafael van der Vaart, i Joaquin, i Heiko Westermann… każdy z nich zawodzi i nie może nawiązać do dawnej świetności. Ekipa z Sewilli strzeliła w lidze tylko 13 goli w 20 meczach i jest to wynik zatrważający. Szczególnie, gdy spojrzymy w kalendarz i zobaczymy, że kolejny ich rywal to…

Real Madryt. Czyli ekipa Cristiano Ronaldo + koledzy z drużyny: Gareth Bale, Karim Benzema, Luka Modrić i James Rodriguez. Zinedine Zidane jak na razie dobrze sobie radzi w spotkaniach, w których prowadził zespół „Los Blancos”. Czy tak będzie nadal?
Kursy Rivalo odnośnie tego spotkania pokazują, że faworytem tego meczu jest ekipa z Santiago Bernabeu – kurs na to, że trzy punkty zgarnie Betis to 11, na wynik oznaczający podział punktów – 6, zaś na to, że wygra Real Madryt – 1,25.

Rayo Vallecano – Celta Vigo (sobota, 23 stycznia, 22:05)

Rayo zremisowała ostatnio z Valencią i cały czas pozostaje bez zwycięstwa w lidze. Ta zła seria trwa już od 7 listopada. Pisaliśmy już o tym, ale podkreślimy to jeszcze raz. Marazm ekipy, która jeszcze do niedawna całkiem imponowała swoim finezyjnym stylem jest wręcz niewyobrażalny. Co na to Celta? Ona ma swoje problemy. Nolito odchodzi z tego klubu. Vigo zostaje osierocone przez niego, ale następcą ma zostać nabytek z francuskiego Olympique Lyon, Claudio Beauvue. Czy bez swojego dotychczasowego boiskowego lidera pozostanie w obecnej dyspozycji i utrzyma miejsce w Lidze Europy?
Kursy Rivalo na to spotkanie wyglądają następująco – kurs na to, że trzy punkty zapisze sobie na konto Rayo Vallecano to liczba 2,8, na wynik remisowy – 3,3, zaś na to, że wygra Celta Vigo – 2,5.

Deportivo La Coruna – Valencia CF (sobota, 23 stycznia, 18:15)

Deportivo stara sie wrócić do walki o miejsce chociażby w eliminacjach do Ligi Europy… sezon jest długi, ale ósme miejsce na pewne nie zadowala piłkarzy z El Riazor. Jednakże od czterech spotkań nie zapisali na swoje konto za pojedynczy mecz trzech punktów – 2 remisy i 2 porażki stało się udziałem SuperDepor. Ich rywal, Valencia ma bowiem inny ogromny problem. Gary Neville nie wygrał w lidze, odkąd objął ten zespół jako pierwszy trener. Strasznie niewygodna stała się jego pozycja, bowiem tylko Paco Alcacer ostatnio ciągnie „Nietoperze” za uszy, a reszta ekipy jest mentalnie rozbita. Co stanie się w najbliższych tygodniach?
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – kurs na to, że wygra Deportivo to liczba 2,4, na to, że na tablicy na koniec ujrzymy remisowy wynik – 3,2, zaś na to, że wygra w końcu Valencia – 3.

Granada – Getafe CF (sobota, 23 stycznia, 20:30)

Na koniec zaś spotkanie wiecznie zawodzących z naprawdę świetnie dysponowaną drużyną-niespodzianką. Granada jest punkt nad strefą spadkową i wszystko wskazuje na to, że może to być ich udziałem przez całą tę połowę sezonu. Klub prowadzony przez rodzinę Pozzo nie spisuje się najlepiej i mocarstwowe plany można tam włożyć na lata między bajki. Getafe z kolei ostatnie pięć meczów zamieniło na 11 punktów dopisanych do ich konta. Klub z Madrytu wyprzedził Valencię i Malagę, co naprawdę sprawiło, że jest wysoko – dziesiąta lokata jest ich udziałem… mają się z czego cieszyć, w końcu utrzymanie jest bliżej po takiej serii.
Kursy Rivalo na to spotkanie wyglądają następująco:
– kurs na to, że wygra Granada to liczba 2,4,
– na wynik remisowy – 3,2,
– zaś na to, że madryckie Getafe zdobędzie komplet punktów – 3.

***

Nie czekajcie zatem, już teraz sprawdźcie ofertę Rivalo, kursy bukmacherskie serwisu oraz typujcie swojego faworyta w batalii o mistrzostwo Hiszpanii w ramach La Liga!

Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com