Liga Europy i Liga Mistrzów, sezon 2015/2016 – faza grupowa, 4 kolejka

Wygrana będzie nasza!

– To znaczy czyja?
– No nasza!
Tak być może mogą rozmawiać między sobą kibice drużyn, które zmierzą się w tym tygodniu w europejskich pucharach. Kilka z nich może sobie już po tej serii gier zapewnić wyjście z grupy i grę na wiosnę w dalszym ciągu. Czy im się to uda? Spójrzmy na to, co nas czeka…

Liga Europy – polskie drużyny:

Lech Poznań – ACF Fiorentina (czwartek, 5 listopada, 21:05)

Lech
Lech Poznań odżył?
Na ten moment na to wygląda… „Kolejorz” wraca powoli na właściwe tory, pytanie tylko, czy to chwilowy zryw, czy też za moment wielkopolska lokomotywa znowu się przypadkiem wykolei.
Mecz z Legią wyglądał również na porządnie rozplanowany, a piłkarze Lecha sprawiali wrażenie poukładanych, zdecydowanych i po prostu pewniejszych i lepszych od wicemistrzów kraju… Jak będzie tym razem w Lidze Europy? Powiedzmy przecież sobie szczerze – wygrana sprzed 3 tygodni włączyła mistrzów Polski do walki o awans…

Fiorentina
„Viola” dostała porządną lekcję pragmatyzmu. Trener Paulo Sousa, mający już na karku sporo doświadczeń w zawodzie, wie dobrze, na czym polega dobra gra defensywna i taką widział u Lecha w spotkaniu na Artemio Franchi. Nie grał Jakub Błaszczykowski, a także kilku innych stałych zawodników, którzy wypracowali Fiorentinie świetną pozycję w Serie A. Jak będzie tym razem? Pamiętajmy, że włoska drużyna zagra z nożem na gardle…

Kursy Rivalo
Oto, jakie kursy przewidziano na to spotkanie, które odbędzie się jednak z udziałem kibiców na Stadionie Inea: Lech ma przypisaną wartość 3,8, Fiorentina zaś 1,95. Kurs na remisowy rezultat to z kolei 3,5.

Club Brugge – Legia Warszawa (czwartek, 5 listopada, 19:00)

Brugge
Belgijski klub nie pokazał swojej wyższości nad Legią w poprzednim meczu, mimo że dominował nad ekipą Stanisława Czerczesowa w pierwszej połowie meczu i przełożyło się to na bramkę. Hans Vanaken prowadził swoją drużynę do wygranej, ale ostatecznie nie udało się w przeciągu całego meczu zdominować gospodarzy.
Tym razem Michel Preud’homme szykuje swoich piłkarzy na porządniejszy występ, strata punktów będzie bowiem oznaczała kłopoty przed ostatnimi meczami.

Legia
Remis w Warszawie nikogo nie ucieszył… ale był maximum, jakie Legia mogła wycisnąć z tego meczu.
Ani Nemanja Nikolić, ani Ondrej Duda, ani Dominik Furman nie pokazali tego, co potrafią najlepiej. Od kilku tygodni najlepiej w Legii gra co prawda właśnie Węgier i Michał Pazdan, natomiast ciągle tylko zrywy trzymają legionistów tak wysoko w tabeli, a w pucharach sprawiają, że zespół gra bardzo źle. Jakub Rzeźniczak jest cieniem samego siebie, psychicznie człowiek ten kompletnie nie wytrzymuje odpowiedzialności, jaka na nim ciąży. Albo po prostu nagle piłka stała się dla niego drugorzędna.
Dokąd zmierza Legia? Czy tym razem po zwycięstwo, pierwsze w tym sezonie LE?

Kursy Rivalo
Kursy bukmacherskie pokazują, że to FC Brugge będzie w miarę zdecydowanym faworytem tego meczu – 2,1 to kurs na ekipę gospodarzy. Legia ma przypisany kurs równy 3,5, zaś wynik remisowy – 3,3.

***

Liga Mistrzów – najciekawsze spotkania czwartej kolejki fazy grupowej:

PSV Eindhoven – VfL Wolfsburg (wtorek, 3 listopada, 20:45)

W Champions League z kolei walka o potrzebne punkty nadal trwa.
PSV podejmie na Philips Stadion wicemistrzów Niemiec i liderów grupy B. Dwa zwycięstwa Wolfsburga sprawiają, że kolejne mocno przybliży ich do awansu z tego czterozespołowego grona. Szykujmy się jednak na wyrównaną walkę – kto okaże się lepszy? Bas Dost i Daniel Caligiuri czy też Maxime Lestienne i Luuk de Jong? Kursy Rivalo dotyczące tego meczu sprawiają, że musimy wskazać Niemców jako faworytów tej konfrontacji: kurs na PSV to 2,8, na wynik remisowy – 3,5, zaś na Wolfsburg – 2,45.

SL Benfica – Galatasaray Stambuł (wtorek, 3 listopada, 20:45)

Benfica pokazuje się świetnie od strony marketingowej – stali bywalcy Internetu wiedzą, o co chodzi. Natomiast sportowo bywa różnie – potrafią raz wygrać z Atletico, a potem przegrać w derbach ze Sportingiem i przestać dominować w lidze portugalskiej. To drużyna wielu twarzy. Jaką ujrzymy tym razem? Galatasaray ma tajną broń – Łukasz Podolski miał swój dzień i możliwe, że ponownie wyjdzie na murawę, aby powalczyć o wygraną dla Turków, którzy chętnie połaszą się na drugie miejsce w tej grupie. Bo to chyba z Benfiką stoczą o nie bój.
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: na to, że wygra Benfica – 1,55, na remis – 4,2, zaś na to, że wygra Galatasaray – 6.

Sevilla FC – Manchester City (wtorek, 3 listopada, 20:45)

Sevilla pokazuje, że potrafi się odradzać, ale nieraz w kluczowych momentach brakuje jej wyrachowania. Widzieliśmy to na początku sezonu, widzieliśmy też w meczu z „Obywatelami”. Manchester City pokazał klasę. Teraz gdy nie ma Davida Silvy i Sergio Aguero jest to tym bardziej uzasadnione. Transfer Kevina de Bruyne okazał się być strzałem w dziesiątkę, a gdy dodamy do tego, że bardzo dobrze spisuje się Raheem Sterling, to Sevilla (w składzie której na pewno zagra Grzegorz Krychowiak) na pewno będzie miała duży problem.
Kursy Rivalo na to spotkanie pokazują, że może to być wyrównany mecz, ale nieco większe szanse na wygraną powinno mieć City: kurs na to, że wygra Sevilla to 2,75, na wynik remisowy – 3,5, zaś na to, że jednak ekipa z Manchesteru będzie górą – 2,5.

Real Madryt – Paris Saint-Germain (wtorek, 3 listopada, 20:45)

Przed dwoma tygodniami starcie tych druzyn zawiodło nas na całej linii. Remis 0:0 nikogo nie zadowolił. No, może poza zawodnikami Malmo FF. Szwedzi w przypadku drugiego remisu i potencjalnego zwycięstwa nad Szachtarem mogą dogonić dwójkę Real-PSG na mniejszy dystans niż dotychczas. Wiadomo, walka o pierwsze dwa miejsca miała rozegrać się między tymi klubami. Ale jak to teraz się wszystko ułoży, tego nie wie nikt. Zlatan Ibrahimovic i Cristiano Ronaldo mają zadbać o to, aby było ciekawie…
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: kurs na to, że wygra Real wynosi 1,65, remisowy wynik opatrzono kursem 3,8, zaś wygraną PSG – 5,5.

Manchester United – CSKA Moskwa (wtorek, 3 listopada, 20:45)

Manchester United pokazuje, że jest drużyną chimeryczną. Raz potrafi zagrać świetne spotkaniem z Evertonem, a za jakiś czas bezbarwnie, tak jak w spotkaniu z City w niedzielnym meczu derbowym.  CSKA Moskwa również w Rosji postawiło naprawdę ciężkie warunki ekipie Louisa Van Gaala, co skończyło się tym, że gdyby nie Anthony Martial, United zaliczyłoby kolejną smutną porażkę w rozgrywkach Champions League.
Mecz jednak teraz odbędzie się na Old Trafford, a tam MU nie zwykło ostatnio przegrywać, więc obserwujmy, jak potoczą się sprawy.
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: na zwycięstwo Man United przewidziano kurs równy 1,5, na wygraną CSKA – 7, zaś na to, że rezultat końcowy będzie remisowy – 4,1.

AS Roma – Bayer Leverkusen (środa, 4 listopada, 20:45)

Ależ to był mecz!
Roma – Bayer: 4:4! Szaleli dosłownie wszyscy, kibice i piłkarze. Walka trwała od pierwszej minuty, fantastyczne rzeczy wyczyniał Gervinho, Javier Hernandez, Hakan Calhanoglu czy też Miralem Pjanić. Nie zawiedli zatem wszyscy ci, którzy mieli być w centrum uwagi. Ten mecz ma się stać ostatecznym papierem lakmusowym dla Romy – jeśli tym razem nie wygra, stanie się po raz kolejny piłkarskim frajerem, bowiem w grupie będzie ją wyprzedzał nadal każdy, a szanse na awans mogą odfrunąć.
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz pokazują, że Roma jest mimo tego faworytem – 2,1 to kurs na tę drużynę, na remis – 3,6, zaś na to, że zwycięży Bayer Leverkusen – 3,4.

Bayern Monachium – Arsenal FC (środa, 4 listopada, 20:45)

Bayern gromi. Ale tylko u siebie w kraju. Arsenak bowiem udowodnił, że machina Guardioli nie jest odporna na wszystko. Można ją popsuć. Można ją pokonać. Można sprawić, by Franck Ribery, Robert Lewandowski, Douglas Costa albo Thomas Muller stali się o klasę gorsi albo po prostu mniej efektywni niż zwykle.
Arsenal po objęciu prowadzenia w Premier League zdążył już jednak odpaść z Pucharu Ligi Angielskiej, więc i u nich nie jest zawsze w porządku z formą. Jednakże gdy w formie jest Mesut Ozil i Alexis Sanchez, a za nimi pójdą też pozostali można naprawdę zacząć się bać ekipy z The Emirates.
Kursy Rivalo na ten mecz pokazują, że to niemiecka drużyna będzie raczej bliżej zwycięstwa: na Bayern przewidziany kurs to 1,4, zaś na Arsenal – 8. Kurs na wynik remisowy to z kolei 4,8.

***

Nie czekajcie zatem, już teraz sprawdźcie ofertę Rivalo i typujcie swoich faworytów w czwartej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów!

Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com.