Ostatni mecz reprezentacji Polski w 2014 roku

Adam Nawałka poważnie traktuje mecz Polska – Szwajcaria

Polska – Szwajcaria. Kolory we flagach te same. Położenie piłkarskie – wbrew pozorom podobne. Razem więcej nas łączy niż dzieli, a mimo to sukcesy częściej dotyczą Szwajcarii, nie nas. We wtorek, 18.11. spotkamy się z nimi w bezpośrednim meczu. Cel dla obu ekip: rozwiać wątpliwości i zobaczyć, co zmienić, by w 2015 r. szło jak najlepiej.

„Sparing? Dajcie mi więcej czasu na treningi!”

Odpowiedź ekspertów brzmiała dość jednoznacznie: „Może jednak nie, Panie Adamie? Może ten sparing na coś się przyda?” Bo, o ile zeszłoroczny listopad można zapisać – obok chociażby Belfastu 2009 i Łotwy 2002 – po stronie sromotnych porażek Polski odnoszonych po beznadziejnej grze, tak teraz jest szansa, by ten mecz dobrze wykorzystać. Pamiętajmy też, że nie jak wcześniej planowano 17., a 18. listopada biało-czerwoni zmierzą się z we Wrocławiu ze Szwajcarią w ostatnim meczu kadry w roku 2014. Zmiana terminu podyktowana była wcześniejszym meczem Helwetów w eliminacjach EURO 2016 i wyregulowaniem tej przerwy między spotkaniami, a dzięki temu Adam Nawałka i jego podopieczni mają jeden dzień odpoczynku więcej po męczącej podróży w okolice Kaukazu. To ostatni mecz kadry w tym roku, więc Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik, Sebastian Mila i spółka ponownie powinni potraktować ten mecz poważnie. Najbliższe spotkanie na zgrupowanie dopiero wiosną 2015 roku przed wylotem na megaważny mecz w Irlandii.

„Lista? Dajcie mi tych z Bundesligi, a zapełnię w połowie…”

Vladimir Petkovic, następca wielkiego Ottmara Hitzfelda na stanowisku selekcjonera kadry Helwetów poczyna sobie jak na razie dość średnio. Czasu na oswojenie się z nową pracą miał niewiele, ale chyba mało kto spodziewał się, iż Szwajcaria – która przecież latem doszła do 1/8 finału MŚ – będzie miała 3 punkty po 3 meczach eliminacji do EURO 2016 i będzie dopiero na 4. miejscu w grupie za Anglią, Słowenią i Litwą. Co prawda, dwie porażki przyszły w meczach z dwoma pierwszymi spośród wymienionych wyżej drużyn, ale usprawiedliwień nikt nie chce szukać. Kłopot jest i nawet obecność wśród powołanych gwiazd Bundesligi czy też Serie A takich jak Xherdan Shaqiri, Josip Drmic, Gokhan Inler czy Valon Behrami nie sprawia, że Szwajcaria gra jak z nut. Przeciwnie, są w dołku, ostatnie zwycięstwo odnieśli z Hondurasem na mundialu w Brazylii. W 6 ostatnich meczach aż czterokrotnie schodzili z boiska pokonani. I potrzebują meczów towarzyskich na wyjście z kryzysu.

Historia meczów Polska – Szwajcaria

Jak to było kiedyś? Dotychczasowe starcia Polska – Szwajcaria kończyły się tylko w jeden sposób: trzykrotnie zwyciężali Polacy. Odpowiednio po 2:0 w 1978 r. i 1979 r. w ramach eliminacji do EURO 1980 oraz w lutym 2001 r. pokonaliśmy towarzysko Helwetów aż 4:0. Szwajcaria stanie zatem przed szansą nie tylko na historyczne pierwsze zwycięstwo nad Polską, ale też na zdobycie pierwszego gola przeciwko „biało-czerwonym”.
Bukmacherzy z www.rivalo.com zauważyli dobrą dyspozycję Polski i to gospodarze są faworytami meczu we Wrocławiu. Kurs na wygraną Polski wynosi 2,50, na remis 3,20, a kurs na wygraną Szwajcarii to 2,85. Jeżeli Polska po raz kolejny wygra ze Szwajcarią 2:0 to można wygrać po kursi 12, a wygrana 4:0 wyceniana jest po kursie 40 na www.rivalo.com! Sprawdź pozostałe kursy z bogatej oferty zakładów Rivalo. Czy Polska dobrze zakończy ten rok kalendarzowy?