Premier League 15/16, 3 kolejka

Premier League, 3 kolejka

„Spokojnie, sezon zaraz się rozkręci…”

Tak lubią pocieszać się fani drużyn, które nie zaczęły dobrze tego sezonu Premier League. W czubie tabeli dwa zespoły z Manchesteru, niespodziewanie dobrze grające Leicester City, a reszta musi gonić już teraz. A nie zapominajmy, że do rozegrania są jeszcze w najbliższym czasie mecze pucharowe i przerwa na reprezentacje, zatem piłkarzom zostanie zaaplikowana solidna dawka meczów.

Manchester United – Newcastle United (sobota, 22 sierpnia, 13:45)

Dwa gole, sześć punktów. Aż o pięć więcej niż rok temu na tym etapie sezonu, a przeciwnicy wtedy byli dużo słabsi. Dobra postawa drugiej linii sprawia jednak, że United punktuje wysoko, ale ma wyraźny problem w linii ataku. Mimo tego, Manchester United się rozkręca i temu nie może nikt zaprzeczyć. Teraz ich przeciwnikiem będzie Newcastle, które chce pokazać, że dyspozycja z końcówki poprzedniego roku była tylko przypadkiem, który już więcej się nie potwórzy.
Wrażenia nie poprawiła jednak słaba postawa podopiecznych Steve’a McClarena w spotkaniu z Swansea.
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz oczywiście wskazują jako faworyta Manchester z kursem 1,35, na remis przewidziano wartość 5, z kolei na Newcastle kurs wynosi 9.

Crystal Palace – Aston Villa (sobota, 22 sierpnia, 16:00)

Crystal Palace to naprawdę ciekawy zespół, który lubi straszyć silniejszych od siebie. Wspominano przed sezonem, że „Orły”, które chcą wzlecieć do góry boją się tylko pierwszej czwórki. Natomiast trzeba mierzyć siły na zamiary.
Aston Villa z kolei ma bardzo ciekawy bilans – 1 porażka, 1 zwycięstwo, bilans bramkowy 1-1. Jednakże dla drużyny powinny być to spokojne dni w tym sezonie – więc system zero-jedynkowy podpowiada, że to do gości uśmiechnie się szczęście.
Kursy Rivalo na ten mecz pokazują, że to drużyna Alana Pardew jest faworytem tego meczu: Crystal Palace – 1,95, remis – 3,5, Aston Villa – 4.

Leicester City – Tottenham Hotspur (sobota, 22 sierpnia, 16:00)

Leicester City pod wodzą Claudio Ranieriego spisuje się wyśmienicie – drużyna ta ma polot, zdobywa dużo goli i naprawdę świetnie się ją ogląda. „Syndrom drugiego sezonu” póki co nie dotyka „Lisów”, które polują na kolejne smakowite kąski w postaci pokonanych drużyn. Teraz jednak czas na rywala z wysokiej półki. Szkoda tylko, że w spotkaniu z Tottenhamem na trybunach znów może usiąść Marcin Wasilewski…
Tottenham martwi się o swoich napastników – mogą zostać tylko z jednym nominalnym graczem na tej pozycji: Harrym Kanem. Podobno może go niedługo wspierać Saido Berahino, napastnik grający dotąd w West Bromwich Albion.
Jeżeli popatrzymy na kursy bukmacherskie Rivalo, to bliżej zwycięstwa w tym meczu powinna być drużyna gości – Leicester City przypisano kurs 3,1, na podział punktów obowiązuje kurs 3,4, zaś na Tottenham mniejsza wartość, bo wynosząca 2,3.

Norwich City – Stoke City (sobota, 22 sierpnia, 16:00)

Norwich miało słodko-gorzki początek nowej drogi o nazwie “powrót do Premier League”. Porażkę z Crystal Palace odbiło sobie jednak w zeszłym tygodniu dobrym meczem i ładnie wyglądającym zwycięstwem nad Sunderlandem. Możliwe, że 14-16 miejsce to maximum, jakie można wycisnąć z tej drużyny, natomiast pokazała ona, że nie zapomniała, jak dobrze grać na tym poziomie rozgrywek.
A Stoke City… cóż? To – jak już wiele razy wspominaliśmy – drużyna bardzo ciekawa i jak zdążyła już udowodnić jest także silniejsza niż sezon temu… Bojan, Afellay, Shaqiri, Given, Shawcross… jak tu z takim zespołem nie mieć dobrych wyników? Okazuje się, że jednak można – Stoke po trudnych mimo wszystko meczach z Liverpoolem i Tottenhamem ma na koncie tylko jeden punkt. Teraz pora, by odpalić tzw. „rakietę”…
Kursy Rivalo wskazują, że istotnie minimalnym faworytem tego meczu będzie zespół Marka Hughesa: kurs na Norwich to 2,9, na to, że padnie remis przewidziano wartość 3,3, zaś na Stoke – 2,5.

Sunderland – Swansea City (sobota, 22 sierpnia, 16:00)

Sunderland. Jeżeli ktoś chce się (od razu zaznaczamy, że trochę bezsensownie) bawić w typowanie spadkowiczów na tak wczesnym etapie sezonu, to może spokojnie postawić na ten zespół, który kompletnie zapomniał, jak dobrze gra się w piłkę. Dick Advoccat na razie może żałować, że nie posłuchał swojej żony i nie odszedł po zakończeniu poprzedniego sezonu na emeryturę.
Swansea to z kolei drużyna, która jak na razie poczyna sobie bardzo dobrze. Łukasz Fabiański jest pewnym punktem tego zespołu, ładnie wygląda też sytuacja w linii ataku – Bafetimbi Gomis i Andre Ayew pokazują, że wyróżnianie się w Ligue 1 wystarcza na to, by być gwiazdą walijskiego klubu.
Kursy bukmacherskie Rivalo nie zaskakują w tym przypadku – faworytem tego meczu jest ekipa gości:
– na wygraną Sunderland kurs wynosi 3,
– na to, że zobaczymy mecz zakończony remisem – 3,3,
– z kolei niższy kurs obowiązuje w przypadku Swansea – jest to 2,4.

West Ham United – AFC Bournemouth (sobota, 22 sierpnia, 16:00)

West Ham United to drużyna, która ewidentnie gra w tzw. kratkę na początku tego sezonu. „Młoty” potrafiły pokonać Arsenal, ale później przegrały też z Leicester City, nie wspominając już o tym, w jakim stylu odpadli z eliminacji Ligi Europy. Natomiast nie podejrzewamy Slavena Bilicia o to, że boi się meczu z beniaminkiem, który jeszcze dotąd nie wygrał żadnego meczu w Premier League.
Bournemouth (w składzie którego zagra oczywiście Artur Boruc – red.) będzie miało niby łatwiejsze zadanie niż we wcześniejszych spotkaniach, ale nikt związany z klubem z Vitality Stadium nie spodziewa się oddania im trzech punktów za darmo.
Kursy Rivalo, jakie przygotowano odnośnie tej konfrontacji pokazują, że West Ham United to jej zdecydowany faworyt – 1,95 to kurs z nimi związany. Kurs na remis to z kolei 3,5, zaś na to, że wygra Bournemouth – 4.

West Bromwich Albion – Chelsea (niedziela, 23 sierpnia, 14:30)

West Bromwich Albion – drużyna, która lubi walczyć, a także (jak pamiętamy z końcówki zeszłego sezonu) urywać punkty faworytom. Manchester United i Chelsea coś o tym wiedzą.
Ci drudzy na The Hawthorns nie wygrali od 16 kwietnia 2011 roku(!), a w ostatnim spotkaniu między tymi drużynami “The Blues” już jako aktualni mistrzowie kraju w sezonie 2014/2015 przegrali 0:3 w meczu z „The Baggies”.
Jose Mourinho ma zatem ciężki orzech do zgryzienia, albowiem w jego drużynie brakuje pasji, zgrania i zdecydowania. Mecze ze Swansea i Manchesterem City obnażyły piłkarską królową Anglii… a Tony Pulis, trener WBA potrafi wykorzystywać to, że rywal jest w dołku…
Kursy bukmacherskie Rivalo wskazują jednak, że to będzie mecz, w którym CFC odniesie po raz pierwszy ligowe zwycięstwo w tym sezonie: kurs na gospodarzy z WBA wynosi 7, kurs na remis to 4,2, zaś wartość dotycząca Chelsea – 1,5.

Everton – Manchester City (niedziela, 23 sierpnia, 17:00)

„Wreszcie – chciałoby się powiedzieć – wreszcie!” Kibice Evertonu tydzień temu zobaczyli tę efektywną i groźną drużyną, jaką oglądali dwa sezony temu w walce o pierwszą czwórkę Premier League. „The Toffees” sprawowali się świetnie w meczu z Southampton i teraz podejmą u siebie Manchester City, który do tego sezonu również przystąpił od początku skoncentrowany i zmobilizowany. I wreszcie – liderujący tabeli.
Jest to swego rodzaju kolejny hit kolejki, chociaż należy przyznać, że oba kluby z Manchesteru mierzą się w tej serii gier z rywalami, których nie można uznać za bardzo łatwych.
Kursy Rivalo wskazują „The Citizens” jako faworytów tego meczu: kurs na Everton wynosi 4,5, na wynik remisowy – 3,5, z kolei na to, że wygra Manchester City – 1,85.

Watford – Southampton (niedziela, 23 sierpnia, 17:00)

Watford, który co ciekawe ma znanego trenera i całkiem dobrą kadrę z ciekawymi zawodnikami, jak chociażby Miguel Britos, Jose Holebas czy Valon Behrami podejmie drużynę, która zawodzi, a możliwe, że również teraz będzie ona lekko pod formą.
Wszystko zależy od składu, jaki Ronald Koeman wystawi na ten mecz i czy poważniej potraktuje walkę o Ligę Europy, która przyniosłaby pewne korzyści finansowe „Świętym”. Southampton chciał przecież podtrzymać dyspozycję z zeszłego sezonu i walczyć dalej o miejsca pucharowe. Co mamy zamiast tego? Ciężko rozgrywane mecze i brak zgrania po odejściu kilku kluczowych zawodników.
Kursy bukmacherskie Rivalo wyraźnie jednak promują do wygranej Southampton: kursy na odpowiednio Watford i wynik remisowy wynoszą po 3,5, zaś kurs na to, że właśnie Southampton wygra na Vicarage Road – 2,1.

Arsenal – Liverpool (poniedziałek, 24 sierpnia, 20:00)

Na sam koniec tej kolejki proponujemy absolutny hit, przed którym nikt nie będzie zwlekał z włączeniem telewizora.
Mierzyć się będą Arsenal i Liverpool – dwa kluby są bardzo uznane na Wyspach, ich marka jest niepodważalna, podobnie jak fakt mówiący o tym, że żaden z tych zespołów nie zdobył od wielu już lat mistrzostw Anglii. Arsenal zaliczył falstart (ale odkuł się wymęczonym zwycięstwem nad Crystal Palace – przyp. red.), a Liverpool po stracie Luisa Suareza w 2014 roku nie może się wciąż podnieść. Sklejanie zespołu „The Reds” sprawia, że coraz częściej uciekają im kolejne trofea – a przypomnijmy, że żadnego poważnego nie wygrali od 2012 roku, kiedy to wygrali oni Puchar Ligi.
Kursy, jakie przygotowało Rivalo na ten mecz prezentują się w taki oto sposób: na zwycięstwo Arsenalu przewidziano wartość 1,9, na rezultat remisowy – 3,6, z kolei na to, że jednak wygra Liverpool – 4.

***

Nie czekajcie zatem, gdyż Premier League nie zwalnia tempa! Śledźcie mecze ligi angielskiej, sprawdźcie ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w poszczególnych meczach!

Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com.