Premier League 15/16, 4 kolejka

„Teraz to już na pewno się rozkręci…”

Wstęp do ligi pewnie niektórych z nas rozczarował, ale przecież w pierwszej kolejce La Liga padło prawie tyle goli co w jednym meczu, w którym mierzyły się Bournemouth i West Ham United. Czy podobnie obfite w gole spotkania będziemy oglądać w lidze angielskiej w tej serii gier? Przed przerwą reprezentacyjną niektórzy będą chcieli pokazać się z dobrej strony, a niektórzy będą starali się nie doznać kontuzji…
Spójrzmy zatem na zestaw par w tej serii gier…

Newcastle United – Arsenal FC (sobota, 29 sierpnia, 13:45)

Ponownie Newcastle na otwarcie. Tym razem jednak będzie to mecz na St. James’ Park, a rywalem będzie Arsenal, który chce powrócić do czołówki po lekkim falstarcie. Drużyna gospodarzy w meczu, który rozpocznie tę serię gier dobrze przetrwała spotkanie na Old Trafford ze świetnym defensywnie Manchesterem United. Co jednak czeka nas w starciu ze wściekłym Arsenalem?
Olivier Giroud, Santi Cazorla, a przede wszystkim Alexis Sanchez… ci piłkarze muszą wzbudzać respekt przed przeciwnikami. Problem mają oni jedynie ze sobą – mają bowiem na koncie tylko 4 punkty.
Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, że faworyt tego meczu to ekipa „Kanonierów”, na którą przewidziano niższą wartość kursu: kurs na Newcastle to bowiem 4,5, na remis – 3,7, zaś na to, że obejrzymy zwycięstwo Arsenalu – 1,75.

Aston Villa – Sunderland (sobota, 29 sierpnia, 16:00)

AVFC – Tim Sherwood próbuje zrobić z Aston Villi klub, który nie będzie musiał bać się o swoją egzystencję w najwyższej klasie rozgrywkowej. Na pewno ważną rzeczą będzie to, jak spisywać się będzie Jordan Ayew, który jest kreowany na następcę Christiana Benteke.
Sunderland z kolei w koncie zdobył pierwszy punkt w Premier League, na Villa Park może być nawet jedna z niewielu szans, jakie zyska ten klub na poważne punkty w tych dwóch miesiącach.
Kursy Rivalo na to spotkanie sprawiają, że faworytem musimy uznać zespół gospodarzy Aston Villa ma przypisany kurs równy 2. Kurs na to, że padnie remis wynosi 3,4, z kolei Sunderland zaś przewidziano jako wysokość 3,8.

Bournemouth – Leicester City (sobota, 29 sierpnia, 16:00)

Bournemouth, czyli zespół, w którym gra Artur Boruc.
Leicester City, czyli klub, który reprezentuje Marcin Wasilewski.
Prawda jest taka, że szanse na to, by wystąpić w tym meczu ma tylko bramkarz reprezentacji Polski. Były kadrowicz i gracz Anderlechtu ciągle nie znalazł uznania w oczach Claudio Ranieriego. Pewnie znowu go zobaczymy na trybunach, liczymy za to, że z dobrej pokaże się z kolei Boruc.
Kursy Rivalo na ten mecz sprawiają, że musimy uznać za faworyta (dość niespodziewanie) drużynę naszego bramkarza, z kolei Bournemouth – 2,5 to kurs na tę drużynę. remis – 3,3, Leicester – 2,8.

Chelsea – Crystal Palace (sobota, 29 sierpnia, 16:00)

Chelsea po strasznie trudnym początku sezonu podejmie w sobotę u siebie trudnego przeciwnika, jakim jest Crystal Palace.
Czy Alan Pardew będzie równie mocnym zawodnikiem co Jose Mourinho… prawda jest taka, że może tak być, trener „Orłów” ma przecież w składzie ludzi, którzy odnaleźliby się w każdym klubie Premier League – mowa o Yohanie Cabaye’u, Jasonie Puncheonie czy też Wilfriedzie Zasze.
Chelsea z kolei powoli wraca na właściwe tory – ale wymęczone zwycięstwo z WBA sprawia, że cały czas musimy brać mistrzów Anglii na dystans. Poza Manchesterem City nikt w tej lidze nie błyszczy, więc nie stanowi to pochwały dla trenera CFC ani jego podopiecznych. Czy Eden Hazard, Diego Costa czy też Pedro spiszą się dobrze?
Kursy Rivalo, jakie przygotowano na ten mecz pokazują, że obecny mistrz jest faworytem tego spotkania – kurs na Chelsea to bowiem 1,33. Dużo wyższe są kursy na remis – wynosi on 5,3 – a także na zwycięstwo Crystal Palace – 9.

Liverpool FC – West Ham United (sobota, 29 sierpnia, 16:00)

Liverpool kontra West Ham.
To z kolei mecz, w którym “The Reds” pokazać mają już pełnię swoich możliwości. To drużyna podobna do Manchesteru United nie tylko kadrowo (bowiem jest ona naprawdę szeroka), ale też dlatego, że ich wyniki są identyczne. Dwie wygrane po 1-0 oraz remis 0-0. Poza tym Liverpool ma przed sobą bardzo ważne wyjazdy, w których zmierzą się z ekipami z samego topu Premier League. Jeżeli chce zatem zdobyć łatwe punkty, to tylko na Anfield. A zatem Adam Lallana, Jordan Henderson czy też Christian Benteke wiedzą, co mają robić…
Kursy bukmacherskie Rivalo wskazują z kolei na to, że bliżej wygranej powinien być właśnie zespół Brendana Rodgersa – wartość kursu na Liverpool to bowiem 1,45. Na remis wskazano wartość kursu równą 4,3, z kolei na to, że wygra West Ham przewidziano wysokość kursu 7,5.

Manchester City – Watford (sobota, 29 sierpnia, 16:00)

Do jaskini lwa wkroczy drużyna Watford. Etihad Stadium lubi, gdy przyjeżdżają tutaj beniaminkowie – City wtedy bowiem częściej wygrywa niż gubi punkty. Szczególnie dlatego, że teraz – w parzystym sezonie – „Obywatele” według pewnego przyjętego wzoru grają lepszy sezon niż nieparzysty. Na pewno widać po nich chęć walki o mistrzostwo Anglii.
Z beniaminkiem będą chcieli rozprawić się na szybko, a zatem możemy tylko modlić się o to, aby drużyna Quique Sancheza Floresa nie została znokautowana w sposób brutalny…
Kursy Rivalo miażdżą bowiem drużynę, która jeszcze rok temu rozgrywała swoje mecze w Championship – kurs na Manchester City wynosi bowiem tylko 1,22, na remis wartość ta to liczba 6,5, z kolei kurs na Watford wynosi aż 13.

Stoke City – West Bromwich Albion (sobota, 29 sierpnia, 16:00)

Stoke pokazuje nam, że ciągle jest na niezbyt dobrej drodze do pierwszej siódemki. Mecz z ostatnim w tabeli West Bromwich Albion może być okazją do poprawy nastrojów w drużynie. Bojan Krkic, Xherdan Shaqiri, Ibrahim Afellay, Shay Given, Ryan Shawcross – od tych piłkarzy trzeba wymagać więcej.
Z kolei West Brom martwi się nie tylko o niską pozycję w tabeli, ale też tym, że może stracić najlepszego strzelca – Saido Berahino. Poluje na niego m.in. Tottenham oraz Manchester United. Jak ten zawodnik spisze się w sobotę?
Poniżej podajemy kursy Rivalo, jakie bukmacherzy przygotowali na ten mecz:
– kurs na Stoke wynosi 1,95,
– remis to z kolei 3,4,
– zaś kurs na to, że wygra jednak West Brom to liczba 4.

Tottenham Hotspur – Everton (sobota, 29 sierpnia, 18:30)

Tottenham i Everton to zespoły uważane za bardzo ciekawe, a ich mecze bardzo często ogląda się przyjemnie. Wreszcie należy wspomnieć, że są to kluby z aspiracjami do startu w europejskich pucharach.
Tottenham po raz kolejny źle wchodzi w sezon – zespołowi brakuje charakteru, poza tym za mało jest efektownej gry. Prawda jest też jednak taka, że Liga Mistrzów jako cel dla „Kogutów” jest dość mało realna. Kadra zespołu jest bardzo wąska jak na zespół grający na kilku frontach. Jak spiszą się podopieczni Mauricio Pochettino w tym spotkaniu?
Kursy Rivalo, jakie przewidziano na ten mecz wskazują, że to Tottenham jest faworytem tego meczu – 1,95 to wysokość kursu na ten mecz. Kurs na remis to z kolei 3,5, zaś wartość kursu na zwycięstwo Evertonu to 4.

Southampton – Norwich City (niedziela, 30 sierpnia, 14:30)

Southampton w strefie spadkowej? Okazuje się, że to możliwe… „Święci” znaleźli się w lidze na pozycji, która nie jest zbytnio pożądana, a mówiąc brutalniej – jest żenująco słaba, jeśli zobaczymy, jaki potencjał ma w swojej kadrze drużyna Ronalda Koemana.
Norwich, które przed tą kolejką jest aż 10 pozycji wyżej, ale ma tylko 2 punkty więcej będzie starało się pozostać na dobrej pozycji przed kolejnymi kolejkami. Okazuje się, że „Kanarki” chcą pokazać, że degradacja w sezonie 2013/2014 była przypadkiem… na razie wychodzi im to dobrze.
Kursy Rivalo na ten mecz pokazują jednak, że to „Święci” są faworytami tego meczu – kurs na Southampton wynosi 1,7. Na wynik remisowy przewidziano kurs 3,8. Z kolei wysokość kursu przypisanego ekipie Norwich to liczba 5.

Swansea City – Manchester United (niedziela, 30 sierpnia, 17:00)

Manchester United tym razem nie otworzy kolejnej serii gier (tak jak w poprzednich trzech kolejkach) swoim meczem, teraz bowiem będzie to spotkanie zamykające 4 kolejkę. Swansea będzie rywalem „Czerwonych Diabłów” i nie jest to przeciwnik łatwy, dość powiedzieć, że w ostatnich latach na Liberty Stadium United ma jedynie na koncie 2 zwycięstwa na 4 próby.
Garry Monk to trener, który dwukrotnie pokazał Louisowi van Gaalowi w ubiegłym roku, że jego drużyna jest mocna, nie daje się łatwo zastraszać gwiazdom, jakie ma w składzie klub z Old Trafford. Wszystko zatem w nogach takich zawodników jak Wayne Rooney, Memphis Depay czy też Bastian Schweinsteiger.
Kursy Rivalo na ten mecz wskazują gości jako faworytów tego meczu:
– kurs na Swansea to 3,9,
– na wynik remisowy – 3,4,
– z kolei na to, że wygra Manchester United – 2.

***

Nie czekajcie zatem, gdyż Premier League nie zwalnia tempa! Śledźcie mecze ligi angielskiej, sprawdźcie ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w poszczególnych meczach!

Kursy mogą ulec zmianie, sprawdź aktualne kursy na WWW.rivalo.com!