Premier League, 17. kolejka

Świąteczno-noworoczny maraton z Premier League

Kiedyś przychodzi taki czas w roku, że nie gra żadna liga, wszyscy zawodnicy „mają wolne od oficjalnych spotkań”… ale zaraz, na pewno wszyscy? Nie, proszę Państwa, jest przecież jeszcze Premier League – jedyne rozgrywki ligowe, które w okresie 20 grudnia do niemalże Święta Trzech Króli rozgrywa aż cztery kolejki ligowe i jedną rundę krajowego pucharu! Oto, co czeka nas w pierwszej odsłonie tego piłkarskiego serialu…
Manchester City – Crystal Palace (sobota, 20.12., 13:45)
Manchester City, rywal Barcelony w 1/8 finału Ligi Mistrzów i obecny mistrz Anglii będzie podejmować „Orły” z Crystal Palace. Twierdza Etihad upadła po raz ostatni 30 sierpnia, a zatem City naprawdę dobrze spisuje się u siebie, co od kilku sezonów staje się wręcz regułą. „Obywatele” zagrają bez Sergio Aguero, ale i tak ta drużyna to faworyt Rivalo, który wycenia ich zwycięstwo drużyny, którą dowodzi Manuel Pellegrini na kurs równy 1,25. Na Crystal Palace wartość ta wynosi 12, zaś na remis miedzy tymi drużynami – 6.
Aston Villa – Manchester United (sobota, 20.12., 16:00)
Na Villa Park nie ma już Roya Keane’a, ale jest Tom Cleverley. I to on przywita swoich byłych kolegów z zespołu United, którego jest wychowankiem. Czy będzie to miłe powitanie? Nie wiadomo… Wiemy jedno – 6 zwycięstw z rzędu – nikt jeszcze w Premier League nie miał takiej serii w tym sezonie – a Manchester United tego dokonał. I jest faworytem – Rivalo wycenia poprzez swoje kursy bukmacherskie jego wygraną na 1,60. Mająca z kolei najgorszą ofensywę w Premier League Aston Villa ma przyporządkowany kurs 6, zaś wynik remisowy to kurs równy 4.
Hull City – Swansea (sobota, 16:00)
Hull ma problem – bo dalej nie wygrywa. Syndrom drugiego sezonu daje się we znaki zawodnikom Steve’a Bruce’a, którzy są na przedostatnim miejscu w Premier League. Z kolei Swansea się cieszy, bo wraca do bramki Łukasz Fabiański, a Wilfried Bony wciąż strzela jak na zawołanie. Pokrótce możemy stwierdzić, iż faworyt jest jeden – drużyna walijska. Kursy bukmacherskie serwisuwyglądają następująco – wygrana „Łabędzi” to kurs 2,50, remis – 3,30, zaś zwycięstwo Hull, na które już bardzo długo czekamy to kurs 2,90.
Queens Park Rangers – West Bromwich Albion (sobota, 20.12., 16:00)
Walka o utrzymanie trwa w najlepsze i zamieszane w nią są ciągle powyższe ekipy. West Bromwich ostatnio co prawda wygrało z Aston Villą w derbach West Midlands, ale i tak Alan Irvine nie sądzi, że położenie drużyny „The Baggies” jest bezpieczne. QPR jest również w nie do końca najlepszych nastrojach – również balansuje pomiędzy „szarą strefą” a strefą spadkową. Harry Redknapp ma o czym myśleć, bo na Loftus Road długo kibice mogą spokoju nie zaznać. Faworyt Rivalo to drużyna Queens Park Rangers – kurs Rivalo na nich ma wartość 2,30. Remis to kurs zaoferowany o wartości 3,30, zaś 3,20 to wysokość kursu na West Bromwich Albion.
Southampton – Everton (sobota, 20.12., 16:00)
Ten mecz może być bardzo ciekawy i raczej dość zaskakujący, jeśli chodzi o rozstrzygnięcie. Southampton nie wygrało meczu w lidze od 8 listopada, więc na St. Mary’s Stadium robi się nieciekawie. Skoro nawet Burnley może pokonać ekipę, która prowadzi Ronald Koeman, to dlaczego nie może zrobić tego Everton? Roberto Martinez sądzi, że jeszcze jego drużyna ma szanse, by się kolokwialnie „odkuć” i włączyć do walki o puchary. Ścisk w tabeli jednak niesamowity i każda strata punktów nie będzie mile widziana. Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: wygrana Southampton – 2,15, remis – 3,40, zwycięstwo Evertonu – również 3,40.
Tottenham – Burnley (sobota, 20.12., 16:00)
Wspomniane wyżej Burnley – chyba najbardziej nijaka drużyna w całej Premier League – jedzie z kolei na White Hart Lane. Druga najgorsza siła ofensywna ligi stanie naprzeciw drużyny Mauricio Pochettino, która będzie istotnie chciała pokazać, że wraca do bitwy o miejsce w europejskich pucharach także w przyszłym sezonie. Ostatnio dobrze to u nich wygląda. Gwiazda drużyny, Christian Eriksen jest szczególnie groźnym zawodnikiem, na niego trzeba znów zwrócić szczególną uwagę, oglądając mecz „Kogutów”. Drużyna Pochettino jest faworytem bukmacherów Rivalo – kurs na Tottenham wynosi 1,50. Remis wart jest 4,30, zaś za każdą złotówkę postawioną na Burnley otrzymamy wartość po pomnożeniu przez kurs 6,50.
West Ham United – Leicester City (sobota, 20.12., 16:00)
West Ham jest w dobrym położeniu – jest szansa na stratę punktów przez Southampton i pozostanie na premiowanym Ligą Mistrzów czwartym miejscu. Sam Allardyce jest naprawdę w komfortowej sytuacji. Co innego Leicester – Marcin Wasilewski i jego koledzy, którzy zamykają tabelę Premier League. Nie jest to żadna chluba. Allardyce wie, co to znaczy być czerwoną latarnią, ale sentymentów na murawie na pewno nie będzie. Mecz na Upton Park będzie bardzo interesujący, podobnie jak kursy bukmacherskie Rivalo na to spotkanie – West Ham ma przyporządkowaną wartość kursu 1,65, Leicester – 5,50, zaś remis wart jest 3,80.
Newcastle – Sunderland (niedziela, 21.12., 14:30)
Derby na północy Anglii. Z kim, jak z nie Newcastle? – takie pytanie zadają sobie kibice Sunderlandu, albowiem rywal zza mimo wszystko miedzy jest w ostatnich latach często pokonywany przez „Czarne Koty”. Z pewnością Gustavo Poyet będzie chciał spłatać figla Alanowi Pardew i poprowadzić ekipę gości do zwycięstwa. Tym bardziej, że Sunderland ma już chyba dosyć walki o utrzymanie sezon w sezon. A w tym roku wybitnie zasługują na lepsze miejsce niż szesnaste czy osiemnaste. Rivalo sądzi, że faworyt tego meczu to Newcastle – kurs na nich to 1,90. Remis to kurs w wysokości 3,50, z kolei wygrana Sunderlandu warta jest 4,20.
Liverpool – Arsenal (niedziela, 21.12., 17:00)
Mecz dwóch wielkich rozczarowań. Arsenal mimo że walczy, to nadal nie ma za cel obranego mistrzostwa Anglii, a któryś już sezon z rzędu bije się tylko o europejskie puchary. Tylko – bo wiemy, jakie cele stawia przed sobą klub z The Emirates. „Kanonierzy”, w składzie których zagra Wojciech Szczęsny, jadą na Anfield, które jest pogrążone w kryzysie. Dopiero 10. miejsce zajmuje Liverpool, który ciągle jest pod ostrzałem krytyków. Nie jest on też faworytem Rivalo, które wyceniło wygraną „The Reds” na kurs 2,75. Arsenal ma przyporządkowaną wartość 2,55, zaś remis to z kolei kurs równy 3,40.
Stoke City – Chelsea (poniedziałek, 22.12., 21:00)
Na dwa dni przed Wigilią Bożego Narodzenia Stoke City podejmie na wyjeździe lidera ze Stamford Bridge. Britannia Stadium to trudny teren dla Chelsea – warto przypomnieć sobie, że ostatni mecz przeciwko tym klubom na wspomnianym stadionie w Stoke-on-Trent wygrała drużyna Marka Hughesa. Jednak to chłopcy Jose Mourinho są faworytami tego meczu według bukmachera Rivalo.Wycenił on wygraną Chelsea na kurs 1,60. Remisowi przyporządkował wartość 3,80, zaś na Stoke oferuje kurs o wartości 6.
Chelsea – 1,40
Manchester City – 3,50
Manchester United – 12
Liverpool – 200
Arsenal – 60
Southampton – 300
Tottenham – 400
Nie czekajcie zatem i już teraz typujcie swojego faworyta po zapoznaniu się z szeroką ofertą Rivalo!