Premier League, 19. kolejka

Liga angielska ponownie na świeczniku

Dwa dni po piątku w niedzielę, 28 grudnia (plus jeden mecz dzień później, w poniedziałek) odbędzie się kolejka, która oficjalnie będzie półmetkiem rywalizacji w lidze angielskiej. Spójrzmy zatem, co przygotowano dla nas w terminarzu 19. serii gier…
Tottenham – Manchester United (niedziela, 28.12., 13:00)
Ważny dla United mecz, gdyż Tottenham jest ostatnio na fali. Dodatkowo nadmienić trzeba, iż teren White Hart Lane jest trudny, o czym już w poprzednich latach Manchester United się przekonał, gdyż w ostatnich dwóch sezonach nie umiał tam odnieść tam zwycięstwa. A „Koguty” stroszą ostatnio pióra i coraz głośniej pukają do drzwi z napisem „Czołówka”. Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – wygrana Tottenhamu to kurs 3,2, remis – 3,4, zaś zwycięstwo czerwonej części Manchesteru – 2,25.
Southampton – Chelsea (niedziela, 28.12., 15:05)
Czy Southampton nadal podtrzyma dotychczasową dyspozycję i będzie w dalszym ciagu tracił punkty, nawet na swoim do niedawna niezdobytym terenie? Może być ciężko, gdyż na St. Mary’s Stadium przyjeżdża Chelsea, walcząca do niedawna o miano „invincible”, tj. niepokonanej. Porażka co prawda się przytrafiła, ale nie należy twierdzić, że Chelsea będzie teraz ubezpieczać tyły. W konfrontacji z drużyną Southampton będą faworytami, co potwierdzają kursy bukmacherskie Rivalo – na Chelsea 1,7, na remis 3,8, zaś na wygraną „Świętych” – 5.
Aston Villa – Sunderland (niedziela, 28.12., 16:00)
Aston Villa potrzebuje punktów, by oddalić się od strefy spadkowej, a Sunderland chce zachować miejsce w środku tabeli. Oba zespoły grały bardzo ważne mecze w ostatnich dwóch kolejkach. Szło im różnie, a teraz stają naprzeciw siebie. Areną pojedynku będzie stadion Villa Park, gdzie przeciwko „Czarnym Kotom” Aston Villa przegrała po raz ostatni… w styczniu 2011 r. Kursy bukmacherskie Rivalo przedstawiają się odnośnie tego meczu następująco – jeśli uważamy, że zwycięży drużyna „The Villans” – 2,3, jeżeli ktoś sądzi, że padnie remis – 3,4. Na to, że wygra z kolei Sunderland przewidziano kurs równy 3,1.
Hull City – Leicester City (niedziela, 28.12., 16:00)
Mecz na szczycie… ale dołu tabeli. Dwie czerwone latarnie spotkają się, by stoczyć bój o zwycięstwo, którego smaku obie ekipy zbyt często już nie zaznają. U Hull diagnozę poznaliśmy nie tak dawno – słynny „syndrom drugiego sezonu”, zaś Leicester… Nigel Pearson narzeka ostatnio, że nie wszyscy zawodnicy jego zespołu są tak waleczni w meczach jak choćby ulubieniec trenera „Lisów” Marcin Wasilewski? Może to będzie recepta na odbicie się od dna? Kursy bukmacherskie Rivalo wskazują jednak, że i tym razem Leicester może nie dać rady, gdyż kurs na nich wynosi 3, a na ich rywali z Hull City – 2,4. Wysokość kursu na remis w tym meczu określono na liczbę 3,3.
Manchester City – Burnley (niedziela, 28.12., 16:00)
Beniaminek wkracza do jaskini lwa. Manchester City przed własną publicznością chce zdobyć oczywiście łatwe trzy punkty, ale pamiętajmy, że ich rywal zza miedzy z Burnley sobie na początku sezonu nie poradził i tylko bezbramkowo zremisował. A takie Stoke City też sprawiło niespodziankę i na Etihad Stadium wygrało w tym roku. Rivalo nie uważa mimo to, że „The Citizens” przydarzy się wpadka – kursy bukmacherskie wyraźnie pokazują, że faworyt to ekipa trenera Pellegriniego. Na zwycięstwo City przewidziano kurs 1,18, zaś na Burnley… aż 17. Wysokość kursu na podział punktów to z kolei 6,5.
Queens Park Rangers – Crystal Palace (niedziela, 28.12., 16:00)
Szkoleniowiec Queens Park Rangers, Harry Redknapp pewnie cieszy się, że ten ważny dla jego drużyny mecz odbędzie się na Loftus Road. Barry Bannan, Yannick Bolasie i Mile Jedinak będą chcieli pewnie powalczyć o pełną pulę. Dwie drużyny podobnego kalibru powalczą o cenne punkty. Po raz kolejny nadmieńmy, że QPR jest słabe na wyjazdach, ale u siebie, na bardzo wąskim boisku stadionu w Londynie radzą sobie co najmniej dobrze (jak na beniaminka). Rivalo sądzi, że szalę zwycięstwa przychylą na swoją stronę gracze gospodarzy – 2,2 to wartość kursu na ich wygraną, podczas gdy 3,3 to wysokość kursu na gości z Crystal Palace. Na remis Rivalo przewidziało kurs 3,4.
Stoke City – West Bromwich Albion (niedziela, 28.12., 16:00)
Drużyny trochę bezbarwne, prowadzone przez stosunkowo młodych ludzi – niespełnioną gwiazdę, Bojana Krkicia oraz Saido Berahino, czyli gracza WBA, który najlepsze lata ma jeszcze przed sobą przy obecnym rozwoju. Czy młodzież istotnie będzie głównym bohaterem tego widowiska? Wydaje się, że to Stoke będzie miało łatwiejsze zadanie, gdyż ten rywal jest jednym z łatwiejszych, jakich dostali ostatnio w terminarzu.
Kursy bukmacherskie, jakie przygotował serwis Rivalo wyglądają następująco: na wygraną Stoke City – 1,85 (co znaczy, że uważa ich za faworytów), na remis – 3,5, z kolei 4,5 to kurs, który przyporządkowano na zwycięstwo West Bromwich.
West Ham United – Arsenal Londyn (niedziela, 28.12., 16:00)
Derby Londynu – już drugie dla West Ham United rozgrywane w ciągu ostatnich 3 dni. Dla Arsenalu to kolejny mecz o „być albo nie być” dla Arsene’a Wengera, bo choć głosy krytyków ucichły, to nad głową Francuza ciągle wiszą czarne chmury. Dobra gra jego podopiecznych i zapewnienie sobie miejsca w europejskich pucharach z pewnością jednak sprawi, że o złych meczach ludzie zapomną. Zaś jeśli ktoś wypatruje straty punktów przez West Ham, to możliwe, iż tutaj jest to bardzo możliwe.
Kursy bukmacherskie Rivalo zdają się to potwierdzać – faworyt to Arsenal z kursem 2,1. West Ham może „pochwalić się” kursem 3,5, z kolei wysokość kursu na podział punktów to 3,3.
Newcastle – Everton (niedziela, 28.12., 17:15)
Obie ekipy przed sezonem zapowiadały walkę o to samo – o europejskie puchary. Tyle że póki co „Sroki” z Newcastle są bliżej zrealizowania tego celu aniżeli Everton. Nikogo jednak nie trzeba przekonywać, że ten mecz będzie bardzo wyrównany także pomimo tego, co widzimy w tabeli. Newcastle i Everton to ciągle ta sama półka. Ciekawie zapowiada się pojedynek snajperów obu zespołów – Papiss Cisse i Romelu Lukaku powinni być gwarancją wielu goli, oby także ładnych jak choćby ta Rossa Barkleya z meczu Everton-Queens Park Rangers.
– na wygraną Newcastle – 2,6,
– na to, że wygra Everton – 2,6,
– na remis – 3,4.
Liverpool – Swansea (poniedziałek, 29.12., 21:00)
Mecze tych dwóch drużyn w zeszłym sezonie elektryzowały do maksimum, kiedy się je oglądało.
Na Liberty Stadium padł remis 2:2 (mecz również toczył się w poniedziałek), na Anfield gospodarze-drużyna „The Reds”wygrali 4:3. Czy i tym razem ujrzymy kanonadę? Brendan Rodgers z pewnością znów będzie chciał pokazać klubowi, który prowadził przed przejściem do Liverpoolu, że ekipa z Merseyside jeszcze nie powiedziała w tym sezonie ostatniego słowa. Póki co słabo mu to wychodzi, ale punkt zwrotny nadchodzi w chwili, gdy nieraz sami się tego nie spodziewamy… Kursy Rivalo na to spotkanie, które zamknie 19. serię gier w Premier League i będzie ostatnim meczem ekstraklasy angielskiej w 2014 r. wyglądają następująco:
– wygrana Liverpoolu – 1,65,
– remis – 3,6,
– zwycięstwo i trzy punkty dla Swansea – 6.
Nie czekajcie zatem, już teraz sprawdźcie ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w meczach tej kolejki Premier League!