Premier League 2014/2015 – 12. kolejka

Czy Łukasz Fabiański zatrzyma Manchester City?

„Back to meaning of… game!” czyli wracamy po przerwie reprezentacyjnej
Eliminacje do EURO 2016, spotkania towarzyskie i inne rzeczy związane z futbolem kadrowym już wtrąciły swoje trzy grosze do listopadowego terminarza, więc czas powrócić do klubów. Szczególnie emocjonująca będzie rywalizacja na Wyspach Brytyjskich – Premier League i 12. kolejka tych rozgrywek szykuje nam wiele ciekawych spotkań. Zapraszamy do lektury i stawiania na swoich faworytów!

1. Chelsea – West Bromwich (sobota, 22.11., 16:00)

Rozpoczniemy od maratonu – 6 spotkań zostanie rozegranych o tej samej porze – o godzinie 16:00. Jednym z tych meczów będzie konfrontacja lidera Premier League, Chelsea z West Bromwich AlbionAlan Irvine liczy na zacięty bój, nie ukrywa, że na Stamford Bridge „The Baggies” nie będą faworytami. Jose Mourinho powiedział, że dopiero w tym roku będziemy oglądać „jego Chelsea”. Wreszcie może z dumą podnieść głowę i stwierdzić, że jest z tego zespołu dumny. Co prawda, Diego Costa może nie zagrać (co nie jest potwierdzone), ale wachlarz opcji, jakie Mourinho ma do dyspozycji jest duży, a to w Premier League jest na wagę złota. No i nikt nie wzbrania się z mówieniem, iż Chelsea idzie po mistrzostwo Anglii jak po swoje. Jak na razie, zasługuje na nie w pełni, pytanie, czy tak będzie dalej. Rivalo poprzez swoje kursy bukmacherskie nie spodziewa się, by „The Blues” mieli problemy z wygraniem tego spotkania – kurs na gospodarzy wynosi 1,22, zaś na gości – 13, remis jest wyceniany na 6,50.

2. Everton – West Ham (sobota, 22.11., 16:00)

Zaskoczenie negatywne kontra zaskoczenie pozytywne. Trener Evertonu, Roberto Martinez zapowiadał walkę o Ligę Mistrzów, a tymczasem na Goodison Park miejsce pucharowe w tabeli zajmowane w okolicy Bożego Narodzenia przyjęte zostanie zapewne jako sukces. Z kolei Sam Allardyce, szkoleniowiec „Młotów” śmieje się w twarz swoim krytykom, bowiem West Ham United już w tym roku potrafiło wspiąć się nawet do pierwszej czwórki, pomimo topornego stylu gry, jaki angielski szkoleniowiec preferuje. Miejsce w tabeli Premier League mówi, że to właśnie goście są faworytami, inaczej sądzi jednak bukmacher Rivalo – kurs na wygraną Evertonu wynosi 1,75, zaś na remis lub zwycięstwo West Ham United oferowane są odpowiednio kwoty – 3,80 i 4,50.

3. Leicester City – Sunderland (sobota, 22.11., 16:00)

Tutaj liczymy na to, że po uniknięciu kary zawieszenia na 3 mecze Marcin Wasilewski zagra w barwach Leicester. Sunderland z kolei walczy – jak co sezon – o byt ekstraklasowy. Gus Poyet martwi się, że może zimą stracić Connora Wickhama, który jest uważany za topową postać zespołu „Czarnych Kotów”, na niego radzimy zwrócić szczególną uwagę. Mecz na King Power Stadium będzie według bukmacherów z serwisu Rivalo dość wyrównanym meczem – choć wskazania oraz kursy bukmacherskie serwisu podpowiadają, że „Lisy” będą bliżej wygranej. Kurs na Leicester wynosi bowiem 2,15, za remis lub wygraną Sunderlandu Rivalo oferuje taki sam kurs – 3,40.

4. Manchester City – Swansea (sobota, 22.11., 16:00)

Kratka. Uważa się, że w takim typowo szkockim wzorze powinien być któryś ze strojów wyjazdowych Manchesteru City. Taka jest bowiem forma mistrzów Anglii, których coraz bardziej odsadza Chelsea, a Liga Mistrzów „wypluje” ich jeszcze przed początkiem 6. serii gier fazy grupowej. Swansea zaś jedzie na Etihad jak po swoje. Ma ku temu powody, bo jeden klub z Manchesteru już z ekipą trenera Garry’ego Monka, którą reprezentuje Łukasz Fabiański poległ. W dodatku Arsenal, którego bramki strzeże Wojciech Szczęsnyrównież uznał w poprzedniej kolejce wyższość Swansea. Rivalo uważa za faworyta jednak Manchester City – kurs na nich wynosi 1,35, z kolei na gości w tym spotkaniu – 8,50. Podział punktów wart jest 5,20.

5. Newcastle United – Queens Park Rangers (sobota, 22.11., 16:00)

Newcastle kontra QPR. Tutaj z kolei mamy do czynienia z dwoma klubami o chwiejnej reputacji – po stronie Newcastle mamy skomplikowaną więź klubu z właścicielem Mike’em Ashleyem i sinusoidę, którą jest forma zespołu prowadzonego przez trenera Alana Pardew. Obecnie na tymże wykresie formy pojawił się jednak promyk nadziei dla „Srok”. Ostatnio w pięciu meczach na wszystkich frontach Newcastle wygrało. Rivalo uważa, że i tym razem im się uda i oferuje na tę drużynę kurs w wysokości 1,75. Queens Park Rangers – z potężnym prezesem, Tonym Fernandesem i trenerem o wdzięcznym nazwisku Harry Redknapp – z kolei nie jest wyjątkiem wśród beniaminków w tym roku, bowiem podobnie jak w przypadku Leicester i Burnley ich forma nie zachwyca. Szczególnie gdy chodzi o Rangers, można mówić o „angielskiej Cracovii”, czyli zespole, który niemal w każdym meczu traci gola. Zwycięstwo QPR Rivalo wycenia na 4,80. Remis wart jest 3,70 zł, a kurs na wygraną Newcastle wynosi 1,75.

6. Stoke City – Burnley (sobota, 22.11., 16:00)

Mecz dla koneserów Premier League – Stoke to przecież „typowa angielska drużyna”, a Burnley – cóż, ich wejście do Premier Leagueprzypomina jak na razie kiepski żart, zaś Sean Dyche i jego podopieczni nie wydają się być przygotowani do tego, by póki co zostać na tym poziomie rozgrywek na dłuższą chwilę. Z kolei Mark Hughes próbuje ze swoim zespołem zetrzeć z siebie miano „drwali” i jak na razie całkiem dobrze mu to wychodzi. Kursy bukmacherskie Rivalo na to spotkanie przedstawiają się następująco – za trzy punkty po stronie „The Potters” otrzymamy kurs 1,65, wygrana beniaminka z Burnley wyceniana jest na 5,60, a na remis kurs wznosi 3,70.

7. Arsenal Londyn – Manchester United (sobota, 22.11., 18:30)

Po maratonie jednak… nadchodzi absolutny HIT, który głównie elektryzuje z powodu nazw i historycznej niechęci. Na Emirates Stadium Arsenal, w którego barwach wystąpi Wojciech Szczęsny, stanie naprzeciw drużynie, która w końcu chce ustabilizować formę i wrócić do pierwszej czwórki Premier League. Manchester United na wyjeździe jednak nie potrafi wygrać od kwietnia tego roku i w dodatku ma kadrę zdziesiątkowaną kontuzjami. Sędzią spotkania będzie Mike Dean, a kiedy ten pan gwiżdże, spodziewajmy się dużej liczby żółtych kartek – poniżej trzech ten pan zwykle nie schodzi. Rivalo przygotowało na ten mecz specjalne kursy bukmacherskie – zwycięstwo faworyzowanego Arsenalu warte jest 2,20, remis – 3,50, a cenne trzy punkty dla Manchesteru United 3,30.

8. Crystal Palace – Liverpool (niedziela, 23.11., 14:30)

Steven Gerrard w Interze Mediolan? Brendan Rodgers na wylocie? Takie plotki napływają do nas z Merseyside. Z całym szacunkiem dla „The Reds”, ale cyrk na kółkach na Anfield przyspiesza. A żeby było śmieszniej, jadą teraz na Selhurst Park na mecz z Crystal Palace. Na dokładnie tym samym obiekcie i z tym samym rywalem Liverpool zremisował mecz, który przekreślił ich szanse na mistrzostwo Anglii w zeszłym roku. Wspomnienia przywołane, a dość powiedzieć, że jeśli „Orłom” zdarzy się wygrać w tym meczu – Rivalo oferuje za ich zwycięstwo kurs aż 4,70 – doskoczą oni „The Reds” na dystans dwóch punktów i oddalą od siebie widmo strefy spadkowej. A kto, jak nie właśnie Liverpool potrzebuje odwrócenia złego losu w Champions League i Premier League? Jeśli ktoś uważa, że goście, którzy zagrają bez Daniela Sturridge’a wygrają na Selhurst, ma zaoferowany kurs w wysokości 1,80. Za remis Rivalo oferuje 3,60.

9. Hull City – Tottenham Hotspur (niedziela, 23.11., 17:00)

Tottenham – to dopiero dziwny przypadek. Mauricio Pochettino miał ich odświeżyć, ale tam ciągle jest jeden zasadniczy zgrzyt, a nawet choroba. Ogranizm „Kogutów” przyzwyczaił się do pewnej narośli, która nazywała się Gareth Bale i po jej wycięciu zaczyna wariować. Hull City z kolei nie awansowało do fazy grupowej Ligi Europy i ostatnio w lidze nie radzi sobie zbyt dobrze – 16. lokata każe myśleć, że Hull dopadł chyba „syndrom drugiego sezonu”, czyli słynne trudności beniaminków w drugim sezonie na poziomie Premier League. Rivalo podało zatem dość zbliżone kursy bukmacherskie – wygrana po stronie Tottenhamu warta jest 2,10, zwycięstwo Hull City – 3,60, z kolei za podział punktów w meczu między tymi drużynami Rivalo oferuje kurs równy 3,40.

10. Aston Villa – Southampton (poniedziałek, 24.11., 21:00)

W poniedziałek, na zakończenie kolejki zagra rewelacja rozgrywek i… Aston Villa – klub, który ostatnio zasłynął tym, że anulował plebiscyt na najlepszego gola października, ponieważ podopieczni Paula Lamberta… nie strzelili ani jednej bramki w ubiegłym miesiącu. Na ich teren, na Villa Park do Birmingham, przyjedzie ekipa Southampton, który w zeszłym roku już przebojem wdarła się do czołówki Premier League i kontynuuje to w tym sezonie. Graziano Pelle i jego koledzy kontynuują się świetną passę, a czuwający nad wszystkim trener Ronald Koeman sprawia, że kibice mogą śmiało wracać do świetnych czasów, gdy w ekipie „Świętych” – mówiąc kolokwialnie -„wymiatał” Matthew Le Tissier. Rivalo również typuje poprzez swoje kursy bukmacherskie Southampton jako faworyta tego spotkania – za zespół ten płaci 1,80, za wygraną Aston Villi z kolei 4,70. Podział punktów wart jest 3,50.
Ponieważ do oglądania ligi angielskiej wielu fanów futbolu nie trzeba namawiać, więc cóż, czekamy z zapartym tchem na rozstrzygnięcia, które przyniesie nam 12. kolejka Premier League. Wy z kolei nie czekajcie, bądźcie na bieżąco, sprawdzajcie kursy bukmacherskie w ofercie Rivalo i obstawiajcie typy na swoich faworytów!
Kursy mogą ulec zmianie. Aktualne kursy na www.rivalo.com