Premier League 2015/16, 14 kolejka

Po pucharach wraca ligowa rzeczywistość

W Premier League zdarzyć się może absolutnie wszystko. Szczególnie patrząc pod kątem tego sezonu, gdy już kilka rzeczy odnośnie paru zespołów było naprawdę zaskakujących. Kto tym razem będzie górą w poszczególnych meczach? Spójrzmy na to, co nas czeka w tej serii gier angielskiej ekstraklasy…

AFC Bournemouth – Everton (sobota, 28 listopada, 16:00)

Tę kolejkę Premier League zaczniemy nie przed 14:00, a o 16:00 czasu polskiego, kiedy to kilka zespołów zmierzy się w równoległych spotkaniach. Bournemouth, w którego bramce miejsce ze względu na niedoleczoną kontuzję ostatnio niestety stracił Artur Boruc zmierzy się na własnym stadionie z dość silną ekipą z niebieskiej części Liverpoolu. Everton – czyli drużyna, która jest reprezentowana przez takich ludzi jak Romelu Lukaku, Ross Barkley oraz też m.in. Gerard Deulofeu. Przeciwko nim gra się zawsze ciężko.
Czy „The Cherries” podołają zadaniu, jakim jest urwanie punktów „The Toffees”?
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco:
– kurs na wygraną Bournemouth wynosi 3,2,
– wysokość kursu na remis – 3,4,
– kurs na zwycięstwo Evertonu, który jest faworytem tego meczu – 2,25.

Aston Villa – Watford (sobota, 28 listopada, 16:00)

Aston Villa powoli chce wrócić do swojej optymalnej formy – ostatnie miejsce w tabeli nie przystoi bowiem takiej drużynie. Chyba w końcu musimy stwierdzić, że ich siłą był jednak w większości Christian Benteke, który obecnie gra w Liverpoolu.  Watford, które jest bardzo waleczną drużyną może skorzystać na słabej formie „The Villans” – w ostatnim spotkaniu, które rozgrywali przeciwko Manchesterowi United przegrali je o włos, więc kto wie, może teraz uda im się sięgnąć po zwycięstwo.
Kursy Rivalo raczej nie są ukierunkowane na robienie z „The Hornets” faworytów – wartości wyglądają w przypadku tego meczu następująco: kurs na zwycięstwo Aston Villi wynosi 2,5, na remis – 3,2, zaś na to, że jednak zwycięży Watford – 3.

Sunderland – Stoke City (sobota, 28 listopada, 16:00)

Sunderland również nie ma powodów do zadowolenia – Sam Allardyce ciągle kontynuuje swój proces odmienienia oblicza „Czarnych Kotów”, które jednak wciąż grają słabo i źle… jak długo jeszcze kibice będą to znosić? Degradacja i jej widmo znów zagląda gospodarzom w oczy… Stoke również notuje wyniki poniżej oczekiwań, wszyscy na Britannia Stadium spodziewali się bowiem, że kolejnym krokiem po poprzednim sezonie będzie awans do eliminacji do Ligi Europy. Póki co jednak ani Bojan Krkić, ani Xherdan Shaqiri, ani Ibrahim Afellay nie przejęli w zespole pałeczki pierwszeństwa i nie prowadzą go do serii kolejnych zwycięstw…
Kursy Rivalo, jakie przewidziano na ten mecz wyglądają w taki oto sposób:
– kurs na wygraną Sunderlandu – 3,
– kurs na remisowy rezultat to 3,3,
– kurs na zwycięstwo Stoke – 2,4.

Crystal Palace – Newcastle United (sobota, 28 listopada, 16:00)

Crystal Palace – ekipa, która zaskoczyła nas kilkakrotnie na początku tego sezonu i nadal notuje dość dobre wyniki, ale jest ofiarą ścisku w górnej połówce tabeli… dziesiąte miejsce to lokata, którą zajmują „Orły”, ale do tego, by awansować do pucharów CPFC nie brakuje dużo. Kolejny ich mecz będzie miał szczególne znaczenie dla ich trenera. Alan Pardew przywita na Selhurst Park Newcastle United, czyli klub, który opuścił na rzecz Londynu. Klub, który nigdy nie pozostał wdzięczny za całkiem dobrą robotę, jaką wykonał w Tyneside.
Jakim wynikiem zakończy się to starcie?
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: na zwycięstwo Crystal Palace przewidziano kurs równy 1,75, na to, że padnie remis – 3,6, zaś na wygraną Newcastle – 5.

Manchester City – Southampton (sobota, 28 listopada, 16:00)

City ostatnio dostało brutalną lekcję skutecznego futbolu i pokonane zostało na własnym stadionie przez Liverpool. Nie pomógł nawet ten, który wrócił po długiej przerwie – Sergio Aguero. Wicemistrzowie Anglii nie istnieli w tym meczu kompletnie… Southampton jest zaś znów dość dobrze dysponowany, ósme miejsce to chyba na razie maksimum możliwości i powrót do pozycji, jaka wskazuje ogrom potencjału, jaki mają zawodnicy Ronalda Koemana. Sadio Mane, Dusan Tadić czy też Graziano Pelle będą z pewnością zagrożeniem dla defensywy „Obywateli”…
Kursy Rivalo wskazują nam City jako drużynę, która będzie faworytem tego meczu – 1,5 to wysokość kursu na gospodarzy z Etihad. Kurs na remis to 4,3, zaś na to, że wygra Southampton – 6,5.

Leicester City – Manchester United (sobota, 28 listopada, 18:30)

Leicester – niespodziewany lider Premier League. Trenerem ich jest Claudio Ranieri, który jeszcze nie tak dawno przegrywał – jako selekcjoner Grecji – z Wyspami Owczymi. Do kadry tej drużyny nie łapie się ciągle Marcin Wasilewski, zaś napastnik Jamie Vardy spisuje się na tyle dobrze, że wyrównał rekord Ruuda van Nistelrooya i trafiał do bramki rywali w Premier League w 10 kolejnych meczach Premier League. Należy się ich bać?
Należy. To jest właśnie przeciwnik Manchesteru United w walce o pozycję pierwszą w tabeli ligi – MU z kolei gra ciągle mało efektownie, ale dosyć efektywnie… pragmatyzm Louisa van Gaala nie jest zawsze skuteczny, ale jednak w BPL United punktuje dość dobrze, a przegrało tylko dwa mecze – z Arsenalem i ze Swansea.
Kursy Rivalo pokazują, że to jednak goście są faworytami tego meczu z rewelacją pierwszej fazy sezonu 2015/2016 – wyższy kurs przypisano bowiem Leicester – 3,8, na wynik remisowy – 3,5, z kolei na to, że wygra Manchester United – 2.

Tottenham Hotspur – Chelsea (niedziela, 29 listopada, 13:00)

Tottenham dokonał sporego przeobrażenia w ostatnim czasie. Gdyby zbyt często nie remisowali, mogliby być naprawdę wysoko w tabeli Premier League. Tylko jedna porażka nie jest przypadkiem – przyczyną tak dobrej formy jest choćby strzelający dużo goli Harry Kane, zmysł trenerski Mauricio Pochettino… dlatego wobec tak świetnych humorów pojawia się chęć walki o coś więcej… Ale teraz przeciwnikiem będzie Chelsea, która chce z obecną kadrą wspiąć się w tabeli przynajmniej na czwarte miejsce. Jej szkoleniowiec, Jose Mourinho nie chce rewolucji w składzie, Eden Hazard chce powrotu do formy, Roman Abramowicz chce punktów, a kibice – wyników. Każdy ma jakieś żądania, natomiast ostatecznie to, kto jest lepszy zweryfikuje boisko…
Kursy Rivalo odnośnie tego meczu, który będzie z pewnością w centrum uwagi wyglądają w taki oto sposób: kurs na to, że wygra Tottenham wynosi 2,7, na wynik remisowy – 3,3, zaś na to, że zwycięży jednak Chelsea również wynosi on 2,7.

West Ham United – West Bromwich Albion (niedziela, 29 listopada, 15:05)

West Ham to drużyna, która potrafiła wiele razy zaskoczyć dobrą dyspozycją. Ale tym razem nie podołała Tottenhamowi i kolejne zwycięstwo może stać się ich udziałem dopiero w niedzielę, 29 listopada. Przeciwnik całkiem dobry do powrotu na wyżyny. WBA mimo lekkiej zwyżki formy ciągle nie jest w szczytowej dyspozycji, a gwiazdy poprzedniego sezonu nie grają tego, co potrafią najlepiej. Szczególnie Saido Berahino jakby nieco osłabł… a wtórują mu inni gracze z formacji ofensywnej. 12 strzelonych goli to bardzo słaby wynik…
Kursy Rivalo na to spotkanie wygląda następująco: na zwycięstwo West Ham, które jest faworytem tej konfrontacji przypisano kurs równy 1,75, na wynik remisowy – 3,7, zaś na to, że wygra słabo radząca sobie ekipa WBA – 4,8.

Liverpool FC – Swansea City (niedziela, 29 listopada, 17:15)

Ten mecz może być ciekawy. Pamiętajmy – ilekroć Liverpool spotyka się ze Swansea, widowisko powstaje z tego kapitalne. Grad goli, świetne akcje kombinacyjne, podobny styl gry, który łączy cechy wolicjonalne z finezją… Co pokaże talia Jurgena Kloppa? Czy ponownie świetnie wykaże się Philippe Coutinho czy też Roberto Firmino? A może to drużyna, którą reprezentuje Łukasz Fabiański pokaże się z lepszej strony i awansuje w tabeli?
Kursy Rivalo na to spotkanie pokazują, że w tym pojedynku faworytem będzie drużyna z Anfield: kurs na to, że trzy punkty zainkasuje Liverpool to liczba 1,6, na wynik remisowy – 3,8, na to zaś, że wygra drużyna Swansea – 6.

Norwich City – Arsenal FC (niedziela, 29 listopada, 17:15)

Norwich swoim pojedynkiem z niedawnym liderem ligi zamknie tę serię gier. „Kanonierzy” są podirytowani swoją porażką z West Bromwich Albion i teraz chcą się odkuć za punkty stracone na The Hawthorns. Na Carrow Road Arsenal nie zwykł tracić punktów, a jeżeli tym razem świetna forma Mesuta Ozila przełoży się na dużo asyst względem takich ludzi jak Olivier Giroud czy Alexis Sanchez, to kibice AFC nie muszą się bać o wynik… Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają tak, że można bez trudu wskazać jego faworyta, a są nim goście z Londynu:
– kurs na wygraną Norwich – 7,
– na to, że na tablicy wyników będzie widniał na koniec meczu remis – 4,2,
– zaś na to, że pełną pulę zgarnie Arsenal – 1,5.

***

Nie czekajcie zatem, oto wraca Premier League w najlepszej postaci, jaką można sobie wyobrazić! Śledźcie mecze ligi angielskiej, sprawdźcie też ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w poszczególnych meczach! Naprawdę warto!!!

 

Uwaga!!! Kursy mogą ulec zmianie – aktualne kursy na WWW.rivalo.com.