Premier League 2015/16, 16 kolejka

Coraz bliżej święta…

Podczas gdy w przerwie grudniowej nie będziemy mieli do czynienia z wieloma meczami w okresie świątecznym. Jednak Anglia od zawsze jest specyficzna. Natężenie spotkań w grudniu zawsze jest największe. Dlatego każda kolejka jest bardzo ważna. Szczególnie przy takim układzie tabeli, jaki mamy w jej czubie w Premier League.
Spójrzmy zatem na to, co czeka nas w tej serii gier na angielskich boiskach…

Norwich City – Everton (sobota, 12 grudnia, 13:45)

Zaczniemy od meczu, który jednak śmiało można nazwać mało atrakcyjnym. Norwich to jedna z drużyn, które najrzadziej zachowują czyste konto w Premier League. Dlatego też „Kanarki” chcą polepszyć swoją dyspozycję właśnie w tej strefie. Nie będzie to jednak łatwe, a przede wszystkim chcą oni przecież oddalić się od strefy spadkowej.
Ich przeciwnikiem będzie Everton bijący się o Ligę Europy i grający efektowny futbol. Ponownie na świeczniku będą ci sami ludzie – Tim Howard, Gerard Deulofeu czy Romelu Lukaku.
Kursy Rivalo na to spotkanie pokazują, że faworytami są goście – na Norwich przewidziano wartość 3,1, na wynik remisowy – 3,3, zaś na to, że zwycięży Everton – 2,35.

Crystal Palace – Southampton (sobota, 12 grudnia, 16:00)

Jeśli mowa o Crystal Palace, to… futbol Alana Pardew ma jedną wadę – nie zawsze przekłada się na tabelę. Potencjał tych piłkarzy jest znacznie wyższy. Yohan Cabaye, Jason Puncheon, Yannick Bolasie – trzeba powiedzieć, że zasługują oni w tym momencie na co najmniej siódme miejsce. Southampton… cóż, nie jest to ten sam zespół co rok temu. Środek pola ma problemy, „Święci” nie potrafili wygrać na własnym obiekcie ze słabiutką Aston Villą. Ronald Koeman ma ogromne kłopoty, nie ma tak naprawdę tego samego polotu, którym imponował jego klub w zeszłym sezonie.
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco kurs na to, że wygra Crystal Palace to liczba 2,6, na remisowy wynik – 3,2, zaś na Southampton – 2,8.

West Ham United – Stoke City (sobota, 12 grudnia, 16:00)

West Ham… “Młoty” prawie wywiozły komplet punktów z Old Trafford. Teraz będzie mierzyło się z zespołem, który również napsuł krwi klubowi z drugiej strony miedzy w mieście włókniarzy. Chodzi o ekipę Stoke, która pokonała w świetnym stylu Manchester City i naprawdę wielu ludzi zadziwiła. Teraz naprzeciw siebie staną drużyny, które do boju prowadzą naprawdę dobrzy zawodnicy – Bojan Krkić i Dimitri Payet.
Kursy Rivalo, jakie na ten mecz zostały opracowane – kurs na West Ham United to 2,1, zaś na remis – 3,3. Niebędące faworytem Stoke City ma przyporządkowany kurs równy 3,7.

Manchester City – Swansea City (sobota, 12 grudnia, 16:00)

Manchester City… co o nich możemy powiedzieć? Po porażce z “The Potters” teraz chcą sobie powetować to, co działo się ostatnio na Britannia Stadium. Wicemistrzowie nie chcą sobie pozwolić na to, by stracić kolejne punkty w walce o czołówkę. Sergio Aguero w końcu też musi zacząć strzelać…
Rywalem w starciu na Etihad będzie Swansea, drużyna, w której gra Łukasz Fabiański… przeciwnik niewygodny, ale też rozczarowujący. Garry Monk po raz pierwszy dostał ostrzeżenie, że jego posada nie jest pewnikiem w kolejnych tygodniach. A na objęcie jakiegoś zespołu czeka chociażby David Moyes…
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: Manchester City to zespół, który ma przyporządkowany kurs 1,27, na remisowy rezultat – 5,5, zaś na to, że wygra Swansea – 12.

Sunderland – Watford (sobota, 12 grudnia, 16:00)

Sunderland… “Czarne Koty” grają w końcu z charakterem. Ale ciągle są na granicy między Premier League a Championship. Walka o przetrwanie będzie zapewne długa, a kolejnym wybojem na drodze będzie podjęcie na Stadium Of Light beniaminka, drużyny „The Hornets”.
Watford jednak radzi sobie naprawdę dobrze, nie mamy żadnego powodu do tego, by się z nich naigrywać … Troy Deeney wyrasta powoli na małą gwiazdę ligi, od kilku tygodni strzela minimum jednego gola niemalże co mecz.
Kursy Rivalo dotyczące tego meczu pokazują, że faworytem tej konfrontacji jest Watford z wartością równą 2,55. Kurs na Sunderland to liczba 2,9, zaś na to, że padnie remis – 3,2.

AFC Bournemouth – Manchester United (sobota, 12 grudnia, 18:30)

Bournemouth… beniaminek, który nie odpuszcza. Okazuje się, że nawet oni są dla Chelsea zbyt wysokimi progami. Po wygranej nad „The Blues” są oni naprawdę ukontentowani. Co prawda, pamiętajmy jednak, że ta wygrana była nieco szczęśliwa.
A to nadzieja dla ich przeciwnika, jakim będzie Manchester United… czyli kolejny zespół, o którego problemach napisano już chyba wszystko. Louis van Gaal i jego nudny futbol mogą znowu otrzymać lekcję życia. Mało ryzyka, mało goli, remisy zamiast zwycięstw, styl, który usypia. Formacja ataku w MUFC jest po prostu martwa, a bagaż zdobywania spoczywa na barkach jednego 20-latka – Anthony’ego Martiala…
Kursy Rivalo na to, jak duże są szanse, że wygra któraś z tych drużyn prezentują się w taki oto sposób: kurs na to, że wygra Bournemouth to 4,7, na wynik remisowy – 3,5, zaś na to, że wygra będący jednak faworytem Manchester United – 1,8.

Aston Villa – Arsenal FC (niedziela, 13 grudnia, 14:30)

Villa… walczy o przetrwanie i póki co nie wychodzi jej to za dobrze. Po raz ostatni wygrała w lidze na inaugurację Premier League z Bournemouth(!). A przecież zespół został wzmocniony i miał naprawdę porządnego trenera, Tima Sherwooda. Teraz jednak jego zamek z porozrzucanych wszędzie klockó1) próbuje odbudować Remi Garde. I idzie mu to równie słabo.
Arsenal z kolei po walce o pozostanie w Champions League teraz podejmie walkę o pozycję lidera w Premier League. Nie trzeba nikogo przekonywać, że nawet z tyloma kontuzjami „Kanonierzy” to faworyci.
Spójrzmy bowiem na kursy Rivalo, które na ten mecz wyglądają następująco:
– kurs na to, że wygra drużyna AVFC to 7,
– na rezultat remisowy – 4,2,
– zaś na to, że 3 punkty zgarnie Arsenal – tylko 1,5.

Tottenham Hotspur – Newcastle United (niedziela, 13 grudnia, 17:00)

Tottenham… chłopcy Mauricio Pochettino stali się mężczyznami. Harry Kane, Dele Alli i Eric Dier to prawdopodobnie przyszłe gwiazdy tej ligi. Trzeba też powiedzieć, że naprawdę ładnie wygląda „charakter” i twardość tych ludzi, który wychodzą na murawę w biało-granatowych strojach.
I teraz przybędzie do nich na White Hart Lane grające ostatnio kompletnie bez polotu, ładu i składu
Newcastle United…
Wijnaldum, Mitrović, McClaren – kto tych ludzi rozliczy za słabą grę? „Sroki” cudem utrzymały się rok temu w lidze. A teraz znowu zapowiadano nowy początek, a i tak bałagan jest ten sam, jaki był. Alan Pardew po odejściu z St. James’ Park chyba nie przestał się do tej pory śmiać…
Kursy Rivalo na to spotkanie wyglądają w taki oto sposób: kurs na to, że wygra Tottenham to liczba 1,35, zaś jako kurs remisowy przewidziano liczbę 5. Wysoką wartość przyporządkowano zaś drużynie Newcastle – aż 9,5.

Liverpool FC – West Bromwich Albion (niedziela, 13 grudnia, 17:00)

Liverpool… to ciekawy przypadek. Jurgen Klopp i jego metody zaczynają działać. Piłkarze wiedzą, po co wychodzą na boisko. Nie ma tutaj już siermiężnego grania, jest taktyka, jest polot, jest wizjoner na ławce i jest stawka, której każdy w składzie „The Reds” jest świadom… a dobrze grające trio Adam Lallana-Roberto Firmino-Philippe Coutinho jest tylko tego przykładem…
WBA jest jednak ciężkim przeciwnikiem… w składzie Saido Berahino, Rickie Lambert, Jonny Evans, Darren Fletcher, a na ławce trenerskiej Tony Pulis. Czy to działa? Ostatnie mecze pokazują, że w sumie tak… a pokonanie pretendenta do pucharów, jakim jest ekipa gospodarzy tego meczu będzie nie lada dokonaniem.
Kursy bukmacherskie Rivalo na to spotkanie wyglądają następująco: kurs na to, że wygra Liverpool to 1,4, zaś na remis – 4,5, w końcu wspomnijmy też o kursie na WBA – 8,5.

Leicester City – Chelsea FC (poniedziałek, 14 grudnia, 21:00)

Zapowiedzmy to jako starcie „meganiespodzianka kontra największe rozczarowanie tej części sezonu”.
Jeśli chodzi o Leicester… cóż, to może być nokaut. Naprawdę. Marcin Wasilewski oczywiście obejrzy pewnie to wszystko z trybun. Ale powiedzmy sobie szczerze – kto przypuszczał, że „Lisy” będą aż tak dobrze dysponowane, będą liderować? Kto spodziewał się, że Jamie Vardy wystrzeli z formą aż tak bardzo? To oczywiści faworyci.
Chelsea… to akurat osobna historia. Jose Mourinho ma ponoć spokój. Ale drużyna gra mega słabo. I czy naprawdę aż tak duża cierpliwość panuje w pokoju Romana Abramowicza? „The Blues” są w tym momencie 17 punktów za liderem. A poza tym, żadna drużyna nie ukończyła sezonu Premier League mając 15 punktów po 15 meczach wyżej niż na 6. miejscu.
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco:
– kurs na to, że wygra Leicester to 3,1,
– na remis – 3,4,
– zaś na to, że wygra Chelsea – 2,3.

***

Nie czekajcie zatem! Śledźcie mecze ligi angielskiej, sprawdźcie też ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w poszczególnych meczach! Naprawdę warto, tym bardziej, że to Premier League – jedna z najlepszych lig na świecie!!!

 

Uwaga!!! Kursy mogą ulec zmianie – aktualne kursy na WWW.rivalo.com.