Premier League 2015/16, 17 kolejka

Półmetek zbliża nam się nieuchronnie

Najpierw była zła forma Chelsea, potem świetne występy Arsenalu i City, później Leicester stało się rewelacją, wreszcie do ligi poważniej podszedł Liverpool i kryzys zaczął przeżywać Manchester United. Wiadomo, że przecież zawsze coś będzie się działo, na czymś zawiesimy oko. Co będzie tym języczkiem u wagi tym razem? Spójrzmy na to, co czeka nas podczas tej serii gier…

West Bromwich Albion – AFC Bournemouth (sobota, 19 grudnia, 16:00)

WBA to zespół nieprzewidywalny. I to jego spotkanie będzie pierwszym, które omówimy, choć sami zapewne się tego nie spodziewali. Saido Berahino, Rickie Lambert i byli ludzie z Manchesteru United stanowią o sile tego zespołu. Czy tym razem uda im się powalczyć o dobry wynik?  Bournemouth z kolei dokonuje ostatnio rzeczy wielkich – remis z Evertonem i wygrane z Chelsea i Manchesterem United. To naprawdę niesamowite, jak dobrze radzi sobie ekipa, której bramki broni ostatnio w świetnym stylu Artur Boruc.
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – kurs na to, że wygra WBA to 2,25, na remis i wygraną Bournemouth jest z kolei przewidziana ta sama wartość – 3,3.

Stoke City – Crystal Palace (sobota, 19 grudnia, 16:00)

Stoke ostatnio złapało wiatr w żagle i trzeba powiedzieć, że naprawdę jest to ekipa, którą w końcu ogląda się dobrze. Mark Hughes znalazł wreszcie receptę na to, by grali dobrze… gwiazdy wreszcie grają jak gwiazdy i potencjał Stoke wreszcie jest widoczny jako ten prawdziwy potencjał Stoke.
Crystal Palace z kolei powalczy o to, aby przybliżyć się do pozycji pucharowej, co skutecznie ułatwiła im chociażby gra sprzed tygodnia. Yannick Bolasie jest w takiej formie, że nie powinno zdziwić nas, kiedy CPFC zawędruje w okolice czwartego miejsca…
Kursy Rivalo na to spotkanie pokazują, że to na pewno jednak drużyna ze Stoke będzie faworytem tego meczu – 2,25 to kurs na nich przyporządkowany, zaś remis i trzy punkty po stronie Crystal Palace to liczba 3,3, która oznacza kurs na te wydarzenia.

Everton – Leicester City (sobota, 19 grudnia, 16:00)

Everton ostatnio zwykł dzielić się punktami. Rzadko przechylał szalę zwycięstwa na swoją stronę. Roberto Martinez jest odrobinę sfrustrowany… widzi, że potencjał jest większy, ale forma jest niezadowalająca. Leicester zaś będzie starało się bronić dobrej pozycji, jaką sobie wywalczyło. Jamie Vardy ma nadzieję nie opaść z sił, natomiast wyjątkowo ma kogoś do pomocy – Riyad Mahrez strzela, kiedy wybitny w tym roku Anglik jest lekko pod formą. Claudio Ranieri naprawdę zasługuje na miano najlepszego trenera tej części sezonu.
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – kurs na to, że wygra faworyzowany (co ciekawe) Everton to liczba 2,15, na remis – 3,5, zaś na to, że wygra Leicester – 3,3.

Manchester United – Norwich City (sobota, 19 grudnia, 16:00)

MUFC – z tym klubem jest źle. Tyle że jak na razie nie widać tego w tabeli. Louis van Gaal traci powoli rezon. Do tej pory bronił się rezultatami… ale teraz i styl, i forma nie jest dobra, nie jest porywająca. Mnóstwo kontuzji w składzie, który stał się bardzo młody i mimo wszystko bardzo słaby poprzez złą taktykę. Obraz MU miał być zupełnie inny pod wodzą utytułowanego szkoleniowca z Holandii.
Kolejny przeciwnik to Norwich, które z kolei musi popracować w tyłach – wspominaliśmy niedawno o tym, że tracą oni gole w prawie każdym meczu. To drużyna, która nie gra porywającego futbolu, a gwiazdą jest Sebastien Bassong. Bardzo możliwe, że również jednak z „Kanarkami” United może mieć problemy.
Kursy Rivalo na to spotkanie wyglądają w taki oto sposób:
– kurs na to, że wygra United – 1,38,
– na rezultat remisowy – 4,8,
– zaś na wygraną Norwich – 8,5.

Chelsea FC – Sunderland (sobota, 19 grudnia, 16:00)

Chelsea to zespół, który zawodzi w tym roku raz po raz. „The Blues” jednak odbili sobie swoją złą pozycję w lidze awansem do kolejnej fazy Champions League. Jednakże w ekstraklasie angielskiej Hazard, Costa i Pedro to chociażby zawodnicy, którzy zawodzą, a największe pretensje i tak są kierowane do Jose Mourinho. A przeciwnik w sobotę będzie na pewno ciężki.
Sunderland to ekipa, która jest zawsze niewygodna. Sam Allardyce próbuje uratować byt w Premier League i trzeba powiedzieć, że na razie idzie mu dobrze. Ale czy z Chelsea uda im się na pewno wygrać?
Kursy Rivalo na ten mecz pokazują, że to właśnie Chelsea jest faworytem tej konfrontacji, do której dojdzie na Stamford Bridge – 1,3 to kurs na tę drużynę. Kurs na remis to 5,5, z kolei na to, że wygra Sunderland – 10.

Southampton – Tottenham Hotspur (sobota, 19 grudnia, 16:00)

Southampton to zespół, który ma coś do udowodnienia… Ronald Koeman ma naprawdę bardzo dobrą ekipę, która powinna walczyć o duże cele. Pelle, Wanyama, Davis, Mane, Tadic – to wszystko są naprawdę dobrzy piłkarze, których wiele zespołów Premier League chciałoby mieć u siebie.
Tottenham to ekipa, która powoli, ale dobija się do miejsca dającego grę w Champions League – Mauricio Pochettino będzie chciał zapewne pokazać swojemu byłemu klubowi, kto jest piłkarsko lepszy. Choć trzeba spojrzeć na papier – trener „Kogutów” nie musi się aż tak bardzo bać…
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – kurs na to, że obejrzymy wygraną Southampton – 2,45, kurs na wynik remisowy to 3,4, zaś na to, że wygra Tottenham – co ciekawe 2,85, więc kurs ten jest wyższy niż „Świętych”, którzy są minimalnie, ale jednak faworytem Rivalo.

Newcastle United – Aston Villa (sobota, 19 grudnia, 18:30)

Słowa nie oddadzą tego, jak sfrustrowani są ludzie zarówno w Newcastle i Birmingham. Newcastle United to drużyna grająca ostatnio w kratkę – pojedynki z Liverpoolem i Tottenhamem były odmianą od poprzednich meczów, które sprawiły, że „Sroki” są bardzo nisko w tabeli. Aston Villa z kolei będzie na pewno chciała powalczyć o to, by wybić się z dołka. Wyraźnie widać, że ta drużyna ma problemy. Potwierdźmy tę wiadomość – odejście Christiana Benteke to coś w rodzaju wyrwania serca ekipie „The Villans”.
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – kurs na to, że wygra Newcastle to liczba 2,15, na remis i zaś na to, że nastąpi wygrana Aston Villi – 3,4.

Watford – Liverpool FC (niedziela, 20 grudnia, 14:30)

Watford to ekipa, której należy się obawiać – ma bowiem zarówno silne tyły na czele z panem, który już 7 razy zachował czyste konto (Heurelho Gomes) oraz dobrym strzelcem z przodu, Troyem Deeneyem. Vicarage Road ugości teraz naprawdę ciężkiego przeciwnika dla „The Hornets”.
Będzie to Liverpool, który pokazuje nam z kolei po raz kolejny pokaz dobrej piłki… Coutinho, Lallana, Firmino, Henderson, Allen – wszyscy ci piłkarze grają ostatnio naprawdę dobrze, wyglądają na pewnych siebie. Jurgen Klopp naprawdę świetnie wkomponował się w ekipę „The Reds”.
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – kurs na to, że wygra Watford to 4,7, na remisowy wynik – 3,7, zaś na to, że wygra Liverpool – 1,75.

Swansea City – West Ham United (niedziela, 20 grudnia, 17:00)

Swansea po zwolnieniu Garry’ego Monka jest na drodze do odnowy formy i odmiany sposobu gry. Chodzi o to, by zachować poprzednią efektowność, ale też poprawić efektywność. Łukasz Fabiański nie należy do zbytnich winowajców tego stanu rzeczy, inaczej jest z formacją ofensywną.  Andre Ayew, Bafetimbi Gomis, Gylfi Sigurdsson – od takich piłkarzy trzeba wymagać bardzo dużo, bo udowodnili, że grają dobrze i umieją robić to lepiej niż teraz.  Drużynie West Ham United ostatnio udało się zatrzymać Stoke City, remis z nimi był naprawdę dobrym rezultatem. Bojan Krkic i Xherdan Shaqiri nie dali rady pokonać Adriana.
Kursy Rivalo na wygraną poszczególnych zespołów prezentują się w taki oto sposób kurs na zwycięstwo Swansea to liczba 2,2, na remis – 3,4, zaś na to, że wygra West Ham – 3,3.

Arsenal FC – Manchester City (poniedziałek, 21 grudnia, 21:00)

Hit na sam koniec. Te dwie drużyny będą miały najmniej czasu na regenerację przed pojedynkami sobotnimi podczas angielskiego grania w Boxing Day.
Arsenal pokazuje nam, jak grać ładnie i być wysoko w tabeli nawet pomimo tego, że w składzie jest mnóstwo kontuzji. Niekażdy z grona, które tworzą Alexis Sanchez, Santi Cazorla, Mikel Arteta czy też Olivier Giroud będą dostępni. Ale i tak „Kanonierzy” będą groźni…
MCFC pokazuje zaś, że jest naprawdę dobrze dysponowane w ofensywie – Wilfried Bony, Kevin de Bruyne, David Silva, Raheem Sterling… to ludzie, którzy naprawdę chcą dać z siebie wszystko dla tego zespołu. Jednak „The Citizens” ciągle mają taką przypadłość, że grają kilka meczów dobrych, żeby zaraz potem mieć serię beznadziejnych spotkań, które zawalają obrońcy.
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – kurs na to, że wygra Arsenal to liczba 2,3, na remis – 3,4, z kolei na to, że wygra Manchester City – 3,2.

***

Nie czekajcie zatem! Śledźcie mecze ligi angielskiej, sprawdźcie też ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w poszczególnych meczach! Naprawdę warto, tym bardziej, że to Premier League – jedna z najlepszych lig na świecie!!!

 

Uwaga!!! Kursy mogą ulec zmianie – aktualne kursy na WWW.rivalo.com.