Premier League 2015/16, 21 kolejka

Starcia w środku tygodnia

Trochę zdążyliśmy sobie poczekać na to, aż Premier League znów wróci na tzw. rozkład jazdy. Półmetek mamy już za sobą, a zatem najważniejszy etap sezonu przed nami. Teraz trzeba dokładnie spojrzeć w tabelę i wiedzieć, na co kogo stać i na co kto ma jakie szanse. Dwudziesta pierwsza kolejka szykuje nam kilka naprawdę smakowitych kąsków w postaci ciekawie zapowiadających się spotkań w lidze angielskiej.
Spójrzmy zatem na to, co nas czeka w tej serii gier…

Newcastle United – Manchester United (wtorek, 12 stycznia, 20:45)

Zaczynamy meczem, który szczególnie dla gości będzie ciężkim starciem.
Newcastle United ma to do siebie, że ich stadion jest specyficznym terenem. Nie lubił tego obiektu Jose Mourinho, bo często tu przegrywał, a i MU rozegrało w poprzednim sezonie chyba najcięższy mecz wyjazdowy właśnie nad rzeką Tyne.
Manchester United potrzebuje wygranej i modli się o porażkę Tottenhamu, aby zbliżyć się do czwartego miejsca, które znów jest minimum przyzwoitości, jakie goście mają osiągnąć w tym roku. Wayne Rooney, Anthony Martial czy też Juan Mata muszą postawić wszystko na jedną kartę…
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco:
– kurs na to, że trzy punkty zdobędzie Newcastle to 4,2,
– kurs na wynik remisowy – 3,5,
– zaś na to, że wygra Manchester United – 1,9.

Aston Villa – Crystal Palace (wtorek, 12 stycznia, 20:45)

Aston Villa rozdaje punkty. Hasło roku 2015 i jak się okazuje, także na razie początku 2016 roku. Nie pomaga nawet Jordan Ayew, który jak na razie jako jedyny chyba w całym zespole „The Villans” prezentuje poziom Premier League. Remi Garde nie potrafi jak na razie nic poprawić… a rywal w tej serii gier będzie bardzo, bardzo niewygodny.
Crystal Palace musi to wykorzystać – jeśli „Orły” wygrają, to oprócz wpędzenia w depresję francuskiego szkoleniowca, polepszą swoją sytuację punktową i nadal pozostaną w grze o Ligę Europy. Czy znów Yohan Cabaye pociągnie grę zespołu z Selhurst Park?
Kursy Rivalo na to spotkanie wskazują na to, że faworytem jest drużyna z Londynu. Crystal Palace ma bowiem przyporządkowany kurs równy 2,4. Kurs na gospodarzy, czyli AVFC to z kolei 3, na to, że padnie remis – 3,3, zaś na gości przewidziano niższą wartość.

AFC Bournemouth – West Ham United (wtorek, 12 stycznia, 20:45)

Bournemouth, czyli zespół bardzo dobrze walczący i grający nieźle przeciwko wyżej notowanymi finansowo zespołów. W składzie m.in. Artur Boruc i wypożyczony z włoskiej Romy Juan Iturbe. Będzie to na pewno ciekawa druga połowa sezonu dla drużyny Eddiego Howe’a. Widać, że jest w tym klubie jakaś iskra, jakaś nieodparta chęć do wyszarpania zwycięstwa w dosłownie każdym meczu. A jeśli się nie da, to remisu też. Wystarczy przypomnieć poprzedni mecz i obroniony karny przez Boruca. Jest siła.
West Ham United ma naprawdę dobrą pozycję wyjściową do walki o wyższe miejsce niż w zeszłym sezonie. Slaven Bilic ma do dyspozycji takich ludzi jak Michail Antonio, Dimitri Payet czy też Andy Carroll, co na możliwości „Młotów” jest naprawdę dobrym zestawem kadrowym. Wydaje się, że do końca sezonu będą groźni i za każdym razem ludzie z innych klubów będą niespokojni, gdy popatrzą w terminarz i zobaczą nazwę „West Ham”.
Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, że faworytem tego spotkania jest ekipa Bournemouth – 1,95 to kurs na gospodarzy tego meczu, na remisowy wynik – 3,4, zaś na to, że wygra West Ham United – 4,1.

Swansea City – Sunderland (wtorek, 12 stycznia, 20:45)

Swansea… Łukasz Fabiański mógł zostać bohaterem “Łabędzi” i zdobyć wyrównującą bramkę po wrzutce z rzutu rożnego na Old Trafford w ostatniej minucie meczu z Manchesterem United. Ale piłka minęła słupek i Louis van Gaal razem ze swoim zespołem zostali uratowani. To będzie starcie z serii „być albo nie być” dla walijskiej drużyny. Problemem jest jednak to, że strzeliła ona tylko 17 goli w tym sezonie. To jest bardzo mało…
Sunderland pojedzie więc na Liberty Stadium z nadzieją, że ten mecz już musi być wygrany. Bo jednak za mało tych wiktorii, a skoro z Aston Villą się udało zwyciężyć, to z sąsiadami z tabeli „Czarne Koty” muszą punktować. Wysoko punktować…
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – kurs na to, że wygra Swansea to liczba 1,7, na wynik remisowy – 3,8, zaś na to, że wygra Sunderland – 5.

Manchester City – Everton (środa, 13 stycznia, 20:45)

To drugi pojedynek tych drużyn w tym miesiącu i ponownie dojdzie do niego w środę. 6 stycznia mierzyły się w Pucharze Ligi Angielskiej, a czeka je jeszcze rewanż, ponieważ to już faza półfinałów.
Manchester City powalczy w bardzo ważnym starciu z ekipą “The Toffees”, którzy chyba pod Roberto Martinezem zaczęli grać poniżej swojego potencjału, bo gra jest lepsza od wyników, a brakuje tych punktów, by EFC walczył znowu o Ligę Mistrzów. Bo umówmy się – to jest ekipa na miarę nawet czwartego miejsca. Lukaku, Stones, Barkley, Lennon, Baines – tych ludzi połowa klubów BPL chciałaby mieć u siebie.
City ma jednak nawet lepsze atuty – Kevin de Bruyne, Sergio Aguero, Yaya Toure czy też Wilfried Bony pokazują nam, że są zawodnikami światowej klasy. I oni pewnie znowu będą przesądzać o wyniku.
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – kurs na to, że wygra faworyt, czyli Manchester City to liczba 1,55, na remisowy rezultat – 4,2, zaś na to, że wygra Everton – 6.

Stoke City – Norwich City (środa, 13 stycznia, 20:45)

Stoke City to drużyna, która ostatnio jest spośród średniaków najczęściej chwalona. Zaczęło to wszystko – mówiąc kolokwialnie – „trybić” i Mark Hughes odetchnął z ulgą. Chociaż jak na tak dobrze urozmaiconą ofensywę, tych goli ciągle jest mało, bo tylko 21. Ten dorobek może się zwiększyć, bo ich rywal nie słynie z dobrej obrony.
Mowa o Norwich, które z kolei będzie liczyło na to, że Alexander Tettey znowu błyśnie jakimś dobrym strzałem z dystansu, który zakończy się golem. Albo kilkoma strzałami. Wszystko po to, by wytrwać zimny, środowy wieczór w Stoke-on-Trent.
Kursy Rivalo na to spotkanie wyglądają następująco i pokazują, że raczej ekipę „The Potters” powinniśmy określać jako faworyta – 1,8 to kurs na gospodarzy z Britannia Stadium. Kurs na wynik remisowy to liczba 3,6, zaś na to, że ewentualnie wygra Norwich – 4,6.

Chelsea – West Bromwich Albion (środa, 13 stycznia, 20:45)

Chelsea pod wodzą Guusa Hiddinka próbuje uratować sezon, ale ciągle do miejsca pucharowego brakuje im dużo, a nawet bardzo dużo. Jeśli będą liczyć na pomyślne rozstrzygnięcia w Pucharze Anglii i Pucharze Ligi, czyli wygranie ich przez kluby z pierwszej czwórki, to wówczas siódme miejsce da awans do Ligi Europy. A ta w tym momencie jest o 8 punktów od „The Blues”. Dużo, ale strata jak najbardziej do odrobienia.
West Bromwich Albion będzie ich rywalem – a jest to zespół, który w zeszłym roku pewną już tytułu mistrzów Anglii Chelsea pokonał. Jest to też klub grający do końca, przekonało się o tym Stoke, które przegrało na The Hawthorns 1-2 w poprzedniej kolejce. …
Kursy Rivalo na to spotkanie wyglądają następująco – kurs na to, że wygra Chelsea to liczba 1,35, na wynik remisowy – 5, zaś na to, że wygra West Brom – 9,5.

Southampton – Watford (środa, 13 stycznia, 20:45)

Southampton to zespół, który naprawdę nas zadziwia. Ale tym razem negatywnie.
Źle gra Dusan Tadic, także zawodzą Graziano Pelle i Victor Wanyama. Wszystko wskazuje na to, że uratować może ich poniekąd jakiś nowy transfer. „Święci” na razie grają po prostu poniżej oczekiwań…
Watford nie będzie dla nich łatwym bezpośrednim przeciwnikiem, to jest naprawdę silna drużyna. Ciagle chwalimy duet Ighalo-Deeney, grającego na równym poziomie Bena Watsona, wrócił też w dobrym stylu Valon Behrami, który już zapomniał o niedawnej kontuzji. Quique Sanchez Flores również jest trenerem z dobrym warsztatem i jego pomysł na „Szerszenie” został obroniony świetnymi wynikami.
Kursy Rivalo na ten mecz pokazują, że wygranej bliżej będzie jednak drużyna z St. Mary’s Stadium kurs na zwycięstwo Southampton to 1,85, na wynik remisowy – 3,5, zaś na to, że wygra Watford – 4,5.

Liverpool FC – Arsenal (środa, 13 stycznia, 21:00)

Pojedynek, który chyba ciągle można nazwać szlagierem.
Chociaż Liverpool będzie musiał udowodnić znowu, że umie grać dobrze. Ze względu na to, jaką formę prezentuje trochę od „Kanonierów” odstaje, i to nie tylko punktowo. Pamiętając jednak wygrane nad Manchesterem City i Chelsea można jeszcze robić mieć nadzieję, że nie będzie to mecz do jednej bramki.
Ale… Arsenal (poza kontuzjami) nie ma już chyba żadnych problemów, ostatnio poza przegranym meczem z Southampton brak mu powodów do zmartwień, bo prowadzenie w tabeli oznacza, że musimy w tym momencie rozpatrywać AFC jako kandydata do tytułu mistrzowskiego. Pierwszego od 2003/2004 i sezonu „The Invincibles”.
Kursy Rivalo na to spotkanie są bardzo zbliżone i trudno bukmacherom było wskazać faworyta – kurs na to, że wygra Liverpool to liczba 2,8, na wynik remisowy – 3,4, zaś na to, że wygra ekipa Arsenalu – 2,5.

Tottenham Hotspur – Leicester City (środa, 13 stycznia, 21:00)

Pojedynek drużyn, które grały też ze sobą w niedzielnym hicie FA Cup.
Nastroje w obu ekipach będą uzależnione od tego, jakim wynikiem zakończy się właśnie starcie, które podobnie jak to odbędzie się na White Hart Lane.
Tottenham cały czas będzie straszył tymi samymi zawodnikami, ale trzeba powiedzieć, że nie za bardzo wyboru. Ta kadra jest dosyć wąska i pod koniec sezonu, jeśli przydarzą się kontuzje i zmęczenie, trzeba będzie się chyba wspomagać drużyną U-21. Chociaż jeśli to mają być juniorzy typu Dele Alli, to prosimy o więcej…
Leicester City to z kolei zespół, który do końca nie wiadomo, w jakiej jest formie – ostatni dobry mecz zagrali 14 grudnia (z Chelsea – przyp. red.). Zdążyli potem jeszcze wygrać z Evertonem, ale…
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyglądają następująco – kurs na to, że wygra faworyt serwisu, czyli Tottenham równy jest 1,9, na potencjalny wynik remisowy – 3,6, zaś na to, że wygra jednak Leicester – 4.

***

Nie czekajcie zatem! Śledźcie mecze ligi angielskiej, sprawdźcie też ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w poszczególnych meczach sezonu 2015/2016! Naprawdę warto, tym bardziej, że to Premier League – jedna z najlepszych lig na świecie!!!

 

Uwaga!!! Kursy mogą ulec zmianie – aktualne kursy na WWW.rivalo.com.