Premier League 2015/2016, 11 kolejka

Liga stale nieprzewidywalna

Wstępnie prosimy, by zarezerwować sobie ten weekend. Meczów dobrej rangi nie zabraknie w Premier League w tej kolejce. Będziemy śledzić z zapartym tchem spotkania ligi angielskiej i na pewno nie będziemy narzekać – bo wybór jest nawet potencjalnie bardzo dobry! Spójrzmy na to, jak wygląda sytuacja z podziałem par na tę kolejkę…

Chelsea FC – Liverpool FC (sobota, 31 października, 13:45)

Chelsea kontra Liverpool…
Jeszcze dwa sezony temu te drużyny biły się ze sobą o mistrzostwo Anglii. Teraz obie mają problemy, obie walczą, by nie stracić dystansu do pierwszej czwórki ligi. Co jednak się zdarzyło, że teraz mistrzowie Anglii prowadzeni przez Jose Mourinho grały tak źle? Co się stało, że Jurgen Klopp stał się potrzebny na Anfield? Odpowiedź jest trudna.
Póki co na inne pytanie dostaniemy replikę w sobotnie popołudnie – kto jest lepszy, gracze z Londynu czy z Liverpoolu?
Kursy bukmacherskie Rivalo na to spotkanie pokazują, jakie szanse mają na wygraną gospodarze – zwycięstwo Chelsea jest bardziej prawdopodobne – 1,85 to kurs na nich, kurs na remis to z kolei 3,6. Liverpool ma z kolei przyporządkowaną wartość 4,3.

Crystal Palace – Manchester United (sobota, 31 października, 16:00)

Crystal Palace… czyli drużyna, której raczej nie spodziewaliśmy się w czołówce ligi. Z szóstki jeszcze nie wypadła, a obok West Ham United i Leicester City jest też najbardziej nieprzewidywalna. Manchester United musi bardzo mocno uważać na to, jak gra ekipa Alana Pardew. Tym bardziej, że samo united znowu wpadło w mały dołek i przestało wygrywać mecze. Nie idzie jej dobrze, gra jest zbyt statyczna, wolna, coraz rzadziej MU przekuwa swoja dominację w sukces w meczu lub chociaż przynajmniej pojedyncze gole…
Kursy bukmacherskie Rivalo na to, że wygra w tym meczu Crystal Palace wynosi 3,8, na wynik remisowy – 3,5, zaś na to, że wygra faworyt, czyli Manchester United – 2.

Manchester City – Norwich City (sobota, 31 października, 16:00)

City po bezbarwnym występie w derbach miasta przeciwko United teraz czeka u siebie na przyjazd Norwich… co do zasady, takie mecze powinny być przez lepsze ekipy wygrywane w cuglach. „Kanarki” mogą sprawić niespodziankę, ale czy ktokolwiek na nich stawia? Nawet bez Davida Silvy i Sergio Aguero drużyna wicemistrzów Anglii jest niebezpieczna. Szczególnie dla nowicjuszy (choć wiemy, że Norwich nie jest zupełnym debiutantem).
Kursy Rivalo na to spotkanie są dość mało zaskakujące: kurs na to, że wygra Manchester City to 1,22, na remis przewidziano kurs 6,5, zaś na Norwich – 13.

Newcastle United – Stoke City (sobota, 31 października, 16:00)

Newcastle United – drużyna, która jest naprawdę w beznadziejnej sytuacji. Walka z Sunderlandem w derbach Tyne-Wear po raz kolejny ponieśli klęskę, co stało się już ostatnio zwyczajem. Zaś Stoke – mające w kadrze takich piłkarzy jak Xherdan Shaqiri, Ibrahim Afellay, Ryan Shawcross, Shay Given i Bojan Krkić… gra poniżej oczekiwań. Liga Europy jest, albo powinna być planem minimum. Natomiast obu ekipom idzie „jak po tzw. grudzie”. Jakim wynikiem zakończy się ich starcie?
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: kurs na to, że wygra drużyna Newcastle to liczba 2,4, na wynik remisowy – 3,3, zaś na zwycięstwo Stoke – 3.

Swansea City – Arsenal FC (sobota, 31 października, 16:00)

Oto mecz, który może należeć do ładnych dla oka, efektownych i jednocześnie ciekawych. Swansea to drużyna z polotem, grający w niej zawodnicy nieraz udowodnili, że są świetnymi piłkarzami… wśród nich jest Łukasz Fabiański, który dzielnie broni Arsenal z kolei walczy o to, by utrzymać pozycję lidera – bardzo dawno już nie oglądaliśmy „Kanonierów” na czele… Alexis Sanchez i jego koledzy z zespołu (mimo przegranej na samym początku) dopięli swego. Teraz będą chcieli utrzymać tę pozycję…
Kursy bukmacherskie Rivalo dotyczące tego meczu to następujące wartości: kurs na zwycięstwo Swansea wynosi 5,2, na remis – 4, zaś na to, że wygra Arsenal – 1,65.

Watford – West Ham United (sobota, 31 października, 16:00)

Watford podejmie na Vicarage Road drużynę, która ponownie podbiła serca kibiców na Wyspach Brytyjskich. West Ham United wygrało już z Liverpoolem, Arsenalem, Chelsea i Manchesterem City. Co będzie następne? Mistrzostwo Anglii? Dystans do Arsenalu nie jest wcale duży, więc jeżeli po tej kolejce zobaczymy „Młoty” na pozycji lidera Premier League, to nie powinniśmy być zdziwieni. Podobnie jak tym, że liderem naturalnym WHU staje się Dimitri Payet.
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają właśnie w taki oto sposób: kurs na wygraną Watford to 2,35, na wynik remisowy – 3,3, zaś na West Ham – 3,1.

West Bromwich Albion – Leicester City (sobota, 31 października, 16:00)

West Bromwich Albion ciągle jest drużyną, która jedynie liczy na zaskoczenia i dyspozycję dnia. Nigdy ostatnio chyba nie trafili oni na sezon lub passę zwycięstw z rzędu. Poza Rondonem, Lambertem, Berahino i Fletcherem drużyna ta ciągle nie ma kim straszyć… Leicester, w którym cały czas nie oglądamy Marcina Wasilewskiego walczy o podtrzymanie dobrej pozycji w tabeli… i zwycięstwa ciągle mają same przychodzić. Jeżeli ma się Jamiego Vardy’ego w tak świetnej formie jak obecnie, to może udać się ten mały cel zrealizować…
Kursy Rivalo na to spotkanie są bardzo zbliżone, nie można wskazać jego zdecydowanego faworyta: kurs przewidziany na WBA to 2,8, na remis – 3,2, zaś na wygraną ekipy z Leicester – 2,6.

Everton – Sunderland (niedziela, 1 listopada, 14:30)

Everton pokazuje, że potrzeba tylko kilka dobrych nazwisk i poprawna forma, żeby stworzyć druzynę chwaloną i taką, z którą liczy się każdy, gdy przyjedzie na jej teren, tj. Goodison Park. Sunderland z kolei po pokonaniu Newcastle w derbach na północy Anglii walczy o to, by oddalić się od czeluści strefy spadkowej, w której nie chce zapewne już przebywać. Spadek to nadal widmo zaglądające w oczy kibiców „Czarnych Kotów”, ale tego nikt na Stadium Of Light by nie chciał.
Kursy Rivalo na to spotkanie wyglądają następująco: zwycięstwu Evertonu przyporządkowano kurs równy 1,45, remisowi – 4,5, z kolei kurs na to, że wygra Sunderland – 7,5.

Southampton – AFC Bournemouth (niedziela, 1 listopada, 17:00)

Southampton – czyli Sadio Mane, Graziano Pelle, Dusan Tadić i reszta naprawdę dobrych graczy. A wszystkim dowodzi Ronald Koeman, który chce częściej przebywać ze swoimi pupilami w górnej części tabeli. Ich przeciwnikiem na St. Mary’s Stadium będzie Bournemouth, w którym bramki ciągle strzeże Artur Boruc, ale ostatnio mający problemy z koncentracją, co prowadzi do głupich błędów i strat goli.
Oto, jakie kursy przewidują bukmacherzy Rivalo: faworytem jest Southampton z przypisanym kursem równym 1,55, na remis – 4,2, a także na zwycięstwo Bournemouth – 6.

Tottenham Hotspur – Aston Villa (poniedziałek, 2 listopada, 21:00)

W poniedziałek ujrzymy z kolei pojedynek dwóch drużyn, które zwolniły Tima Sherwooda. Tottenham, który ostatnio przeżył coś fantastycznego – mecz z Bournemouth był przebudzeniem dla zespołu „Kogutów”, a w szczególności dla Harry’ego Kane’a. Odżyła cała drużyna – zobaczymy jednak, jak długo utrzyma się ta góra w formie ludzi z londyńskiego klubu? Aston Villa modli się o dobrego nowego trenera, ale czy i z nim lub teraz bez niego pokona zespół z White Hart Lane?
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: Tottenham – 1,45, remis – 4,5, AVFC – 7,5.

***

Nie czekajcie zatem, oto wraca Premier League w najlepszej postaci, jaką można sobie wyobrazić! Śledźcie mecze ligi angielskiej, sprawdźcie też ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w poszczególnych meczach! Naprawdę warto!!!

 

Uwaga!!! Kursy mogą ulec zmianie – aktualne kursy na WWW.rivalo.com.