Premier League – 23. kolejka

Doczekaliśmy się – liga znowu gra!

Po przerwie związanej na walkę w Pucharze Ligi Angielskiej oraz FA Cup czas powrócić do walki w najważniejszych rozgrywkach na Wyspach Brytyjskich – do bitwy o koronę Mistrza Anglii. Chelsea i reszta czekają na wyjście na murawę, by stawić czoła rywalom w 23. serii gier angielskiej Premier League.
Spójrzmy, co nas czeka tym razem…
Hull City – Newcastle United (31 stycznia, 13:45)
Hull jest na granicy światów – świata Premier League i świata Championship. Co prawda nie tak dawno można było im naliczyć 2 zwycięstwa po dość długiej posusze, ale trzeba sobie powiedzieć jedno – na KC Stadium w sobotę przeciwko Newcastle „Tygrysy” nie będą faworytami. „Sroki” celują z kolei w pierwszą wygraną od meczu z Evertonem (28 grudnia 2014 r.). Odkąd z zespołu odszedł trener Alan Pardew, Newcastle nie wygrywa. Czy tym razem będzie inaczej? Kursy bukmacherskie Rivalo to następujące wartości: kurs na Hull wynosi 2,6, na remis – 3,2, z kolei na Newcastle – 2,75.
Crystal Palace – Everton (31 stycznia, 16:00)
Alan Pardew i jego zespół zaliczył tydzień temu wielki comeback w wyjazdowym meczu z Burnley. Fantastyczna pogoń, która sprawiła, że drużyna wymieniająca najwięcej podań w Premier League (tj. „The Toffees”) ma się czego bać. To, że Palace walczy o utrzymanie nic nie znaczy, bo pamiętajmy, że Everton też jest tylko 4 punkty nad „czerwoną strefą”. Oto, jakie kursy przygotowali odnośnie tego meczu bukmacherzy Rivalo: na wygraną Crystal Palace kurs wynosi 2,9, na remis – 3,3, zaś na Everton – 2,4.
Liverpool FC – West Ham United (31 stycznia, 16:00)
„The Reds” – jedyny zespół, który w ostatnich 5 meczach nie poniósł porażki. Brendan Rodgers chyba uporządkował swój zespół, który może stylem nie imponuje, ale jego efektywność wreszcie wróciła na poziom, który Liverpool prezentował w zeszłym sezonie. Z kolei West Ham wypadł poza miejsca pucharowe. Będzie chciał tam wrócić, ale do tego drużyna Sama Allardyce’a potrzebuje więcej zwycięstw – choć jest od 3 spotkań niepokonana, to wygrała tylko raz.
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyglądają następująco:
  • – zwycięstwo Liverpoolu – 1,65,
  • – remis – 3,8,
  • – to, że wygra West Ham – 5,3.
Manchester United – Leicester City (31 stycznia, 16:00)
3-5. Tyle „Czerwone Diabły” przegrały z czerwoną latarnią Premier League w pierwszym meczu pomiędzy tymi drużynami w tym sezonie. Niebywałe zwroty akcji, które dla United zakończyły się katastrofą. Teraz ma być inaczej – wreszcie podopieczni Louisa Van Gaala zagrają na ukochanym Old Trafford, gdzie przegrali w tym roku tylko dwa razy. Muszą gonić Southampton i uciekać przed Arsenalem i Tottenhamem, więc nie wolno im się potknąć z ekipą, której zawodnikiem jest Marcin Wasilewski. Serwis Rivalo przewiduje łatwe zwycięstwo, które odniesie Manchester United – 1,3 to wartość kursu na gospodarzy sobotniego meczu, podczas gdy na remis – 5,5. Kurs na Leicester wynosi zaś aż 10.
Stoke City – Queens Park Rangers (31 stycznia, 16:00)
QPR walczy o utrzymanie, ale traci ostatnio mnóstwo okazji do zdobycia kilku punktów, które wyniosą Rangers ponad kreskę. Rywalem Stoke, które do najwygodniejszych przeciwników nie należy. Mark Hughes będzie chciał pokazać Harry’emu Redknappowi, czyja drużyna jest lepsza. Bojan Krkić i Charlie Austin to piłkarze, którzy w tym meczu będą z pewnością w centrum uwagi.
  • – na to, że zwycięży Stoke – 1,6,
  • – na wynik remisowy – 4,
  • – na wygraną QPR – 5,3.
Sunderland AFC – Burnley (31 stycznia, 16:00)
Sunderland ma niebywałą okazję, by poprawić nastroje swoich kibiców, którzy chcieliby, aby „Czarne Koty” częściej wygrywały. Kiedy, jak nie przeciwko Burnley trzeba zdobyć punkty? Na Stadium Of Light będą faworytami tego meczu. A ponieważ oba kluby to sąsiedzi w tabeli Premier League (z taką samą liczbą punktów – 20), więc ich. Rivalo oferuje na ten mecz bardzo interesujące kursy bukmacherskie – na to, że wygra Sunderland wartość kursu wynosi 2,1, na rezultat remisowy – 3,3, zaś na to, że zwycięży Burnley – 3,5.
West Bromwich Albion – Tottenham Hotspur (31 stycznia, 16:00)
Na The Hawthorns Mauricio Pochettino jedzie, by pogrążyć West Bromwich. No bo czego innego oczekiwać od ekipy, która walczy o pierwszą czwórkę? Takich rywali musi ona wciągać nosem. Jest tylko jeden problem – Tony Pulis jest jednym z trenerów, którzy mogą mieć tzw. „haka” na Tottenham. Nie tylko Saido Berahino, ale zmysł szkoleniowca „The Baggies”, który uratował rok temu Crystal Palace może tu pomóc. Bukmacher WWW.Rivalo.com przedstawia kursy, jakie dotyczą tego meczu – wygrana WBA to kurs 2,9, remis i podział punktów – 3,4, zaś to, że zwycięży Tottenham – 2,4.
Chelsea – Manchester City (31 stycznia, 18:30)
HIT. MEGA-HIT. ARCY-MEGA-HIT.
Jak jeszcze inaczej można rozreklamować to spotkanie? Chelsea kontra Manchester City to mecz, który może nam ustawić podział dwóch pierwszych miejsc na dłuższy czas. Wystarczy, że Hazard, Costa i Fabregas będą w formie z meczu ze Swansea, a Jose Mourinho będzie mógł krzyczeć z tronu, którym będzie pierwsze miejsce: „Co mówicie? Nie słyszę Was!” Aguero, Bony, Yaya Toure i Kompany mają jednak co do meczu na Stamford Bridge inne plany – oni chcą odrobić straty sprzed tygodnia, gdy przegrali z Arsenalem.
Kursy Rivalo na to szlagierowe spotkanie wyglądają następująco:
Arsenal FC – Aston Villa (1 lutego, 14:30)
Kolejny mecz, w którym Wojciech Szczęsny może nie zagrać w barwach Arsenalu. Z kolei szansę (choć umówmy się, małą) na debiut w Premier League ma nowy nabytek „Kanonierów”, Krystian Bielik. Aston Villa z kolei już była bliska rozglądania się za nowym trenerem. Prawda jest taka, że Paul Lambert utrzymuje ciągłą tendencję na Villa Park, że goście niedzielnego meczu to zwykły średniak. Czy ten mecz choć trochę to zmieni?
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: zwycięstwo Arsenalu to kurs równy 1,25, wartość na remis wynosi 6, zaś na to, że wygra Aston Villa – tutaj kurs wynosi aż 12.
Southampton – Swansea City (1 lutego, 17:00)
Łukasz Fabiański stoi przed ważnym zadaniem nie tylko dla kibiców Swansea – zatrzymać rozpędzony Southampton. Trzecie miejsce to dla wielu przed sezonem byłby wynik ponad stan, a Ronald Koeman wyrasta na godnego następcę Mauricio Pochettino. Swansea, osierocona przez Wilfrieda Bony’ego i wypatrująca od 4 meczów wygranej może być jednak niewygodnym przeciwnikiem dla Fonte, Clyne’a i Tadicia.
W serwisie Rivalo opracowano na ten mecz następujące kursy bukmacherskie: na to, że wygra Southampton kurs wynosi 1,65, z kolei na remis – 3,9. Wygrana Swansea to z kolei kurs równy 5.
Nie czekajcie zatem, już teraz sprawdźcie ofertę serwisu Rivalo i typujcie swojego faworyta w kolejnych pasjonujących meczach Premier League!
Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com!