Premier League, 27. kolejka

Od Gdańska aż do Bielska – wszystkich nas grzeje liga angielska!

Premier League wkracza teraz w taki okres, który najwięcej niewiadomych wyjaśni i na najważniejsze pytania dotyczące ligi odpowie. Za plecami liderów – Chelsea i obecnych mistrzów – Manchesteru City, trwa też fantastyczna walka o miejsca w Lidze Mistrzów (5 zespołów w odstępie 4 punktów!). Poza tym ścisk na dole tabeli. Nic, tylko oglądać!

West Ham United – Crystal Palace (28 lutego, 13:45)

West Ham bije się ciągle o europejskie puchary, a Crystal Palace o ligowy byt, który po przyjściu do drużyny „Orłów” Alana Pardew może zostać na poziomie Premier League przedłużony. Sam Allardyce będzie z pewnością liczył na dobrą formę Ennera Valencii czy też Aleksa Songa. Z kolei trener CPFC stawia na sprawdzonych ludzi – Bolasie czy też Sanogo.
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: zwycięstwo West Ham – 2,05, remis – 3,4, a wygrana Crystal Palace – 3,7.

Burnley – Swansea City (28 lutego, 16:00)

Burnley chce wyjść ze strefy spadkowej, co przez kilka ostatnich kolejek udawało się. Zaś prowadzona przez Garry’ego Monka drużyna Swansea nadal walczy o puchary. Warto po ich stronie mieć oko na Sigurdssona czy też Gomisa, a Polaków zainteresuje pewnie, jak spisze się Łukasz Fabiański. Kursy bukmacherskie Rivalo promują w tym meczu drużynę Burnley – kurs na nich to 2,5, na remis – 3,3, zaś na wygraną Swansea – 2,8.

Manchester United – Sunderland (28 lutego, 16:00)

MU chce bronić podium i ma przed sobą chyba najłatwiejszy mecz w najbliższym czasie – potem rywalami sami mocarze (no, może poza Aston Villą). A Sunderland to jedna z najmniej kreatywnych drużyn w Premier League, więc grając na Old Trafford Manchester wreszcie może mieć szanse na podtrzymanie dobrej formy, co w tym sezonie oznacza brak bardzo częstych porażek. Faworytem Rivalo jest właśnie ekipa, którą znamy jako „Czerwone Diabły” – kurs na nich to 1,3. Na remis kurs bukmaherski to 5,5, zaś na Sunderland – aż 10.

Newcastle United – Aston Villa (28 lutego, 16:00)

Ekipa Johna Carvera zajmuje stabilne miejsce w środku tabeli. Aston Villa zaś jest już trochę na świeżo po objęciu zespołu „The Villans” przez Tima Sherwooda, widać było powiew świeżości w ostatnim meczu przeciwko Stoke City. Newcastle zaś poniosło ostatnio porażkę z Manchesterem City i potrzebuje poprawy nastroju. A z kim jak nie z anty-bramkostrzelną Aston Villą podopieczni Johna Carvera mogą się odkuć? Kursy bukmacherskie Rivalo promują raczej gospodarzy z Newcastle – kurs na nich to 1,95, na remis – 3,5, zaś na to, że wygra Aston Villa – 4.

Stoke City – Hull City (28 lutego, 16:00)

Pojedynek dwóch „typowych drużyn z ligi angielskiej”. Słynny „zimny wieczór w Stoke” będzie jednak tym razem „zimnym sobotnim popołudniem”, które może jeszcze bardziej skomplikować sytuację broniącego się przed spadkiem Hull.
Stoke kontra Hull to też pojedynek Dioufa z Jelaviciem, ten drugi musi udowodnić, że gdy zespół jest w złej sytuacji, to on potrafi trafić choć raz dla swojej ekipy. Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: wygrana Stoke to kurs 1,85, podział punktów między zainteresowanymi ekipami – 3,5, zaś zwycięstwo broniącego się przed degradacją Hull – 4,5.

West Bromwich Albion – Southampton (28 lutego, 16:00)

WBA = Tony Pulis. Zespół ten, podobnie jak rok temu Crystal Palace, odżył po zatrudnieniu Pulisa, West Bromwich co prawda nadal broni się przed spadkiem, ale jest nieco dalej od kreski niż za krótkiej kadencji Alana Irvine’a. Southampton złapał zadyszkę i nie potrafi wrócić na dobre tory, które jeszcze do niedawna prowadziły ich do Ligi Mistrzów, tak upragnionej na St. Mary’s Stadium. Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: na wygraną WBA – 3,7, na remis – 3,3, zaś na to, iż zwycięży Southampton – 2,1.

Leicester City – Chelsea FC

O tym meczu nic nie napiszemy, bo się nie odbędzie. Przynajmniej nie w tym tygodniu. Chelsea zagra z Tottenhamem w niedzielę w finale Pucharu Ligi Angielskiej, dlatego też spotkanie przeciwko Leicester (w składzie którego występuje Marcin Wasilewski) odbędzie się w późniejszym terminie.

Liverpool FC – Manchester City (1 marca, 13:00)

Pierwszy z dużych pojedynków, jakie stoczą w niedzielę ekipy z miasta Beatlesów – będący w 2015 roku w świetnej formie LFC oraz “The Toffees”. Liverpool podejmie mistrzów Anglii, zespół, z którym bił się do ostatnich chwil ubiegłego sezonu o mistrzostwo.
Kursy Rivalo pokazują, że faworytem tego meczu jest raczej ekipa aktualnych ciągle mistrzów Anglii – kurs na Liverpool – 2,9, na remis – 3,5, zaś na to, że wygra Manchester City – 2,4.

Arsenal FC – Everton FC (1 marca, 15:05)

Arsenal kontra Everton. W zeszłym roku to była para walcząca o miejsce w Champions League, dziś jednak ci drudzy mają kłopoty z dostaniem się do pierwszej połowy tabeli. Everton ma problemy, mimo posiadania na stałe Lukaku, dobrej formy Barkleya, czy też Howarda. Goście nie potrafią nawiązać do fantastycznych występów sprzed roku. A Arsenal? Wskoczył na podium i nie chce spaść niżej – Arsene Wenger wreszcie nie musi martwić się o to, że tylko Alexis Sanchez zagra na najwyższym poziomie, bo ostatnio dobrze grają też Olivier Giroud i Santi Cazorla. Kursy Rivalo na ten mecz premiują „Kanonierów”: kurs na Arsenal to w końcu 1,6, na remis – 4,1, zaś na Everton kurs to 5,5.

***

Podobnie jak mecz Leicester City – Chelsea, w innym terminie odbędzie się spotkanie Queens Park Rangers – Tottenham Hotspur. Mecz na Loftus Road zaplanowano na 7 marca na godzinę 16:00. Wtedy, gdy zostaną rozegrane ćwierćfinały Pucharu Anglii. Nie czekajcie zatem, gdyż Premier League nie zwalnia tempa! Śledźcie mecze ligi angielskiej, sprawdźcie ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w poszczególnych meczach!

Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com.