Premier League, 29. kolejka – Jeszcze tylko dziewięć…

„Jeszcze tylko dziewięć…

29. seria gier. Im dalej w kalendarz, tym bliżej końca tego sezonu, kolejnego, który zapewnia emocje osiągające zenit. Dziesięć starć, a pośród nich dwa, które można nazwać szlagierami (oczywiście patrząc na ten sezon). Co czeka nas w tym tygodniu? 

Zobaczmy.

Crystal Palace – Queens Park Rangers (sobota, 14 marca, 13:45 czasu polskiego)

Ten mecz to bój o utrzymanie, szczególnie ważny dla QPR, które zajmuje 18. miejsce i próbuje ciągle uciekać spod topora. Do ostatniego bezpiecznego klubu – jest nim Aston Villa – tracą aż 3 punkty i muszą zacząć częściej wygrywać. Charlie Austin nie jest w stanie w końcu sam wygrać meczu. A teraz czeka go starcie z ekipą, która powoli może też już uznać swoją pozycję za coraz bardziej bezpieczną – Crystal Palace. Odnośnie tego meczu kursy bukmacherskie Rivalo prezentują się w taki sposób: na gospodarzy z Selhurst Park – 1,85, na podział punktów i remis – 3,5, zaś na wyczekiwane na Loftus Road zwycięstwo QPR – 4,4.

Arsenal FC – West Ham United (sobota, 14 marca, 16:00)

Derby stolicy Wielkiej Brytanii. Arsenal na The Emirates podejmie rywala, który – jak już wielokrotnie wspominaliśmy w tym roku – należy do bardzo niewygodnych i nie jest powiedziane, że Arsenal będzie miał łatwą przeprawę tak jak ze średnim Evertonem. Alexis Sanchez będzie miał szansę na poprawienie swoich statystyk, a starcia jeden na jeden Olivier Giroud kontra Cheikhou Kouyate z całą pewnością będą jedną z ozdób tego pojedynku. Kursy Rivalo na ten mecz wyraźnie wskazują na to, że wygra Arsenal – kurs na nich to 1,43, na remis – 4,8, zaś na West Ham – 7.

Leicester City – Hull City (sobota, 14 marca, 16:00)

Dwa kluby z czerwonej strefy. Ten, kto polegnie w tym starciu będzie już naprawdę w strasznej sytuacji. Marcin Wasilewski z całą pewnością zagra w składzie „Lisów”, walczy w końcu o powołanie do reprezentacji Polski na mecz z Irlandią. Hull uciekło ostatnio spod topora i wyszło z czerwonej strefy, natomiast nie może sobie pozwolić na porażki. Co ciekawe, Rivalo typuje do roli faworyta tego meczu Leicester z kursem 2,3. Kurs na remis to 3,3, zaś na Hull wynosi on 3,2.

Sunderland – Aston Villa (sobota, 14 marca, 16:00)

Aston Villa wygrała w końcu w poprzedniej kolejce mecz ligowy – po raz pierwszy od grudnia 2014 r. udało jej się tego dokonać. Teraz jednak czeka ją trudniejsze zadanie, albowiem starcie z Sunderlandem będzie trudniejsze od derbowego meczu z West Bromwich Albion.
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyglądają tak:
– na to, że zwycięży Sunderland – 2,1,
– na to, że padnie remis – 3,3,
– na to, że wygra Aston Villa – 3,7.

West Bromwich Albion – Stoke City (sobota, 14 marca, 16:00)

West Bromwich Albion – po przyjściu Tony’ego Pulisa klub ten odżył bardzo wyraźnie, podobnie jak prowadzonego przez tego samego szkoleniowca rok temu Crystal Palace. Ostatecznie WBA poniosło porażkę z Aston Villą w poprzedniej kolejce. Mimo to Saido Berahino, Darren Fletcher, Joleon Lescott i ich koledzy z zespołu doszli już niemalże do połowy tabeli. Ale ich rywal zaskakuje jeszcze bardziej – Stoke jest ósme. Jaki wynik padnie w meczu tych drużyn, które nie przestają ostatnio pozytywnie zaskakiwać?
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: na zwycięstwo WBA – 2,35, na remis – 3,2, zaś na to, że wygra Stoke City – również 3,2.

Burnley FC – Manchester City (sobota, 14 marca, 18:30)

Na Turf Moor przyjadą mistrzowie (już wkrótce nie?) Anglii. Manchester City powinien w tym meczu dać odpocząć największym gwiazdom, gdyż będzie za parę dni mierzyć się z Barceloną w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Mimo to bukmacherzy Rivalo wskazują zdecydowanie na ekipę „The Citizens”, która jest faworytem tego meczu.
Kursy na ten mecz wyglądają tak: na Burnley – 7,5, na remis kurs wynosi 4,8, zaś na Manchester City – 1,4.

Everton – Newcastle United (niedziela, 15 marca, 17:00)

W cieniu kolejnego omawianego meczu, który będzie rozegrany o tej samej porze. Everton tak bardzo zawodzi, że chyba niedługo będzie bronił się przed spadkiem – „The Toffees” poprzez nagromadzenie meczów na wyjeździe – gdzie radzą sobie słabo – przestali wygrywać. Cóż, dobre występy w Lidze Europy nie zdadzą się na nic, jeżeli Romelu Lukaku czy Ross Barkley nie zaczną w końcu grać efektywnie.
Mimo to bukmacherzy Rivalo są łaskawi dla gospodarzy tego spotkania – kurs na Everton to 1,85, na remis – 3,7, zaś na Newcastle – 4,2.

Manchester United – Tottenham Hotspur (niedziela, 15 marca, 17:00)

Ze wszystkich meczów z 29. kolejki każdy fan Premier League i ogólnie futbolu przyzna, że to zestawienie najmocniejsze. Przynajmniej w teorii. Manchester United zaczyna najcięższy okres w tym sezonie – aż do końca kwietnia (a może nawet maja) będą mieli nagromadzone w kalendarzu mnóstwo meczów z potężnymi klubami. Walczą na dwóch frontach (w FA Cup i w lidze), a cel minimum to czwarte miejsce w lidze, choć wielu twierdzi, że jest szansa na 3. lokatę i trofeum Pucharu Anglii. Tottenham walkę o jedno trofeum już przegrał, więc przyjedzie na Old Trafford podwójnie zmotywowany.
Kursy Rivalo typują Manchester United jak faworyta tego meczu – 1,75 to kurs na nich. Kurs na remis to 3,8, zaś na Tottenham – 4,7.

Chelsea – Southampton (niedziela, 15 marca, 14:30)

Ostatnia szansa „Świętych”.
Co prawda ostatnio wygrali, ale przez ostatnie tygodnie obsunęli się z trzeciego na szóste miejsce. A mecz z Chelsea na Stamford Bridge to w tym sezonie piekło, i to takie najgorsze, jakie można sobie wyobrazić. Pytanie zatem, czy z tego pojedynku zwycięsko wyjdą Dusan Tadić, Eljero Elia i Graziano Pelle czy też Diego Costa, Eden Hazard i Thibaut Courtois? Cóż, kursy Rivalo jednoznacznie wskazują faworyta tego meczu – kurs na Chelsea to 1,4, na remis – 4,7, zaś na Southampton – 7,5.

Swansea City – Liverpool FC (poniedziałek, 16 marca, 21:00)

Liverpool ma szansę na naprawdę wysokie morale przed tzw. „bitwą o Anglię”, czyli meczem na Anfield z Manchesterem United w kolejnej kolejce. Przeciwnikiem jest jednak Swansea. A areną spotkania Liberty Stadium, czyli teren, gdzie walijski zespół jest bardzo, bardzo groźny. „The Reds” i „Łabędzie” już mierzyły się ze sobą w wielu pasjonujących bojach, a oba kluby łączy oczywiście osoba Brendana Rodgersa, który oba kluby prowadził.
Faworyta łatwo wskazać, patrząc na kursy bukmacherskie Rivalo: kurs na Swansea to 3,3, na remis – 3,4, zaś na to, że trzy punkty zgarnie Liverpool – 2,2.

***

Nie czekajcie zatem, gdyż Premier League nie zwalnia tempa! Śledźcie mecze ligi angielskiej, sprawdźcie ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w poszczególnych meczach!

Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com.