Premier League, 31 kolejka, zapowiedź

Wracamy do gry!

Kibice Premier League nie lubią przerw na reprezentacje. Przecież ta liga gra bez przerwy, więc każdy tydzień bez meczów z udziałem angielskich i walijskich drużyn to dla fanów tej ligi koszmar. Na szczęście dla nich BPL wraca, a wraz z nią kursy bukmacherskie Rivalo dotyczące meczów jednej z najlepszych lig piłkarskich na świecie…

Arsenal FC – Liverpool FC (sobota, 4 kwietnia, 13:45)

Bój o pierwszą czwórkę.
Umówmy się przecież, że Liverpool jeszcze na dobre nie wypadł z walki o udział w przyszłorocznej edycji Champions League. Ten mecz będzie w sumie hitem 31. serii gier. Arsenal ma szansę, by wskoczyć na drugie miejsce i oddalić się od tego, które okupował przez ostatnie sezony – czwartego. Wszystko zależy w tym meczu od tego, jak spiszą się ci najlepsi – Alexis Sanchez kontra Philippe Coutinho to pojedynek, który rozpali wielu fanów futbolu.
Kursy Rivalo na ten mecz pokazują, że faworyt to gospodarze, którzy na Emirates radzą sobie zwykle bardzo dobrze – kurs na Arsenal to 1,85, na remis – 3,7, zaś na Liverpool – 4,1.

Everton – Southampton (sobota, 4 kwietnia, 16:00)

Na Goodison Park jeden z meczów ostatniej szansy dla Southampton. Jeżeli przegrają z Evertonem (kurs Rivalo na zwycięstwo gospodarzy to 2,5), wówczas skomplikują sobie walkę o wyższe pozycje. Pamiętajmy, szóste miejsce raczej zapewni start w Lidze Europy, natomiast Graziano Pelle, Eljero Elia czy też Jose Fonte nie będą raczej chcieli w tym meczu przegrać. Kurs na Southampton wynosi z kolei 2,9. Jeśli zaś ktoś uważa, że mecz zakończy się remisem, kurs Rivalo na tę ewentualność wynosi 3,3.

Leicester City – West Ham United (sobota, 4 kwietnia, 16:00)

O drużynie „Lisów” można właściwie w kółko pisać jedno i to samo. Bronią się, bronią się, bronią się. Ale 20. miejsce jak okupywali, tak dalej okupują. Marcin Wasilewski i jego koledzy z zespołu będą co prawda walczyć także i w meczu z West Ham United, natomiast nie ma zbyt dużo ludzi, którzy dają im szanse na zwycięstwo.
Co ciekawe jednak, bukmacherzy Rivalo się do nich nie zaliczają. Kurs na wygraną Leicester to liczba 2,3, na remis wynosi on 3,3, zaś na to, że zwyciężą „Młoty” – wówczas kurs przyporządkowany wynosi 3,2.

Manchester United – Aston Villa (sobota, 4 kwietnia, 16:00)

Zaczniemy tutaj inaczej – kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: na zwycięstwo dla gospodarza tego meczu, którym jest Manchester United – 1,33, na remis wynosi on 5, zaś na to, iż wygra Aston Villa – aż 10.
Wartości kursów są takie, a nie inne – ale zobaczmy, że tylko w przypadku Chelsea są aż takie rozwarstwienia i różnice w kursach. Aston Villa broni się przed degradacją, a MU walczy o Ligę Mistrzów i nawet drugie miejsce. Wszystko zależy od wyników najbliższych meczów, które są megaważne dla ekipy Louisa van Gaala. Wayne Rooney, Juan Mata, Ander Herrera – na tych piłkarzach spoczywa zatem olbrzymia odpowiedzialność.

Swansea City – Hull City (sobota, 4 kwietnia, 16:00)

Łukasz Fabiański ma za sobą udany występ w reprezentacji Polski. Nikt w Walii nie ma pewnie nic przeciwko temu, by zapewnił absolutny spokój także w kolejnym meczu Swansea. Na Liberty Stadium przyjeżdża Hull, więc i Polak, i Ashley Williams, lider defensywy „Łabędzi” mogą więc mieć w miarę spokojny dzień.  Kursy Rivalo na ten mecz oczywiście wskazać mogą jednego faworyta – Swansea jest tym faworytem i ma przyporządkowany kurs 1,9, na remis kurs ten to liczba 3,5, zaś na wygraną Hull City, czyli popularnych „Tygrysów” wynosi on 4,2.

West Bromwich Albion – Queens Park Rangers (sobota, 4 kwietnia, 16:00)

West Bromiwch i QPR to w teorii podobne drużyny, grające równie topornie. Obie też mają w składzie świetnych snajperów – Saido Berahino i Charlie Austin to panowie, o których myślimy. Rangers bronią się przed degradacją do Championship, po raz kolejny nie mogą oni przebić się na stałe do bezpiecznej strefy, fani z Loftus Road nie mają spokoju. Wiedzmy zatem, że goście nie będą mieli na The Hawthorns nic do stracenia. Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz są ciekawe, więc warto pochylić się na dłuższy czas nad zakładami dotyczącymi tego meczu – kurs na West Bromwich, faworyta tego meczu to 1,75, na podział punktów między zainteresowanymi i remis – 3,6, zaś na wyczekiwane zwycięstwo QPR – 5.

Chelsea Londyn – Stoke City (sobota, 4 kwietnia, 18:30)

Chelsea ma ciągle jeden mecz zaległy (z Leicester City – przyp. red.), a także szansę na odskoczenie rywalom jeszcze bardziej. Pamiętajmy jednak, że Stoke to ciężki rywal i wciąż to tzw. „best of the rest” – zajmują oni ósme miejsce w lidze.
Kursy bukmacherskie Rivalo dotyczące tego spotkania pokazują, kto jest wyraźnym faworytem – to oczywiście liderzy Premier League. Kurs na Chelsea to 1,27, na remis i podział punktów – 5,3, zaś na to, że zwycięży Stoke (które już na trudnym terenie Etihad urwało komplet punktów Mancheterowi City) – 13.

Burnley FC – Tottenham Hotspur (niedziela, 5 kwietnia, 14:30)

Wielka Niedziela. Wielkanoc.
A w Anglii, inaczej niż w Polsce, rozegrane zostaną dwa mecze Premier League. Zaczniemy na Turf Moor, gdzie broniące się przed spadkiem Burnley już trzęsie się ze strachu przed tym, co może im zgotować najlepszy piłkarz Premier League ostatnich dni, Harry KaneKursy Rivalo na ten mecz wyglądają tak, jakby można się tego pogromu spodziewać: na zwycięstwo Burnley kurs wynosi 3,6, na wynik remisowy – 3,5, zaś na faworyzowany Tottenham – 2,05.

Sunderland – Newcastle United (niedziela, 5 kwietnia, 17:00)

„Tyne-Wear Derby” – mecz, w którym zagrają dwie ekipy, których kibice nie darzą się sympatią. Derby te zawsze – nieważne, gdzie usytuowane w tabeli są te zespoły –pasjonujące i nie zawsze wygrywa akurat zespół będący wyżej w tabeli. Forma Sunderlandu i Newcastle – bo o tych drużynach mowa – nie należy ostatnio do najwyższych, a zatem spodziewajmy się wyrównanego boju.
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają następująco:
– na to, że wygra faworyt Rivalo, Sunderland – 2,45,
– na remis – 3,2,
– na zwycięstwo Newcastle – 3.

Crystal Palace – Manchester City (poniedziałek, 6 kwietnia, 21:00)

Kolejkę zakończymy po ostatnim meczu Ekstraklasy w poniedziałek… więc jeśli ktoś ma mało wrażeń, to powiedzmy sobie szczerze – mecz na Selhurst Park powinien wystarczyć, by nasycić fanów. Manchester City będzie w tym meczu walczył o to, by zmazać z siebie plamę, która na ich wizerunku jest od porażek z Barceloną i… Burnley. Mistrzowie Anglii muszą ten mecz wygrać – nadzieja zatem w Edinie Dżeko i Sergio Aguero.
Na ten mecz przygotowano bardzo interesujące kursy bukmacherskie: na to, że wygra Crystal Palace kurs wynosi 5,5, na remis i dość sensacyjny podział punktów kurs to 4,1, zaś na zwycięstwo będącego pod ścianą Manchester City – 1,6.

***

Nie czekajcie zatem, gdyż Premier League nie zwalnia tempa! Śledźcie mecze ligi angielskiej, sprawdźcie ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w poszczególnych meczach!

Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com.