Premier League, 34. Kolejka – zapowiedx

Zwieńczywszy to wszystko w Londynie

Kulminacja emocji związanych z 34. kolejką Premier League nastąpi w Londynie, gdzie zmierzy się Arsenal – Chelsea, czyli wicelider i lider. Wcześniej jednak odbędzie się 9 innych meczów, które – tego się spodziewamy – będą równie emocjonujące co derby Londynu.

Southampton – Tottenham Hotspur (sobota, 25 kwietnia, 13:45)

Oto przed nami bój o Ligę Europy i miejsce za plecami Liverpoolu. Mała różnica punktowa między „Świętymi” a „Kogutami” sprawia, że walka o eliminacje europejskich pucharów będzie w tym spotkaniu zacięta. Graziano Pelle kontra Harry Kane – to może być jeden z pojedynków, na które będziemy patrzeć z przyjemnością w ten weekend. A jak już wspomnieliśmy na początku, stawka meczu jest spora… Kursy Rivalo na ten mecz przewidywane są na następujące wartości: na zwycięstwo Southampton wysokość kursu to 2,1, na wynik remisowy jest to 3,4, zaś niebędący co ciekawe faworytem Tottenham ma przyporządkowany kurs równy 3,6.

Burnley – Leicester City (sobota, 25 kwietnia, 16:00)

Wyrównany bój toczyć będzie Leicester City, które obudziło się z letargu i wygrało dwa ostatnie mecze, a teraz również nie należy „Lisów” przekreślać na dobre. Bardzo możliwe, że Marcin Wasilewski i jego koledzy z drużyny powalczą jeszcze o miejsce w Premier League na przyszły rok. Turf Moor – jak już jednak wielokrotnie podkreślaliśmy – to ciężki teren… nadzieją dla „The Clarets” może być dobra dyspozycja Danny’ego Ingsa, napastnik Burnley znalazł się ostatnio w kręgu zainteresowań lepszych klubów angielskich.
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyglądają następująco:
– na wygraną Burnley – 2,5,
– na to, że padnie remis i obie ekipy podzielą się punktami – 3,3,
– zaś na zwycięstwo Leicester – 2,9.

Crystal Palace – Hull City (sobota, 25 kwietnia, 16:00)

Crystal Palace podejmie Hull City, któremu wydawało się, że jest już bezpieczne i nie musi o nic walczyć. A jednak – trzech beniaminków wzięło się do roboty, a drużyna „Tygrysów” znalazła się nad kreską, ale tylko tuż tuż nad nią… siedemnaste miejsce nie gwarantuje spokoju, szczególnie w obecnej sytuacji na dole tabeli Premier League. Tak jak nie wiemy, kto bezpośrednio awansuje z Championship do elity angielskiej piłki, tak również niewiadomą są spadkowicze. Ten mecz może jednak wiele wyjaśnić… Kursy bukmacherów Rivalo na ten mecz pokazują, że faworytem tego meczu jest drużyna, w składzie której grają Jason Puncheon czy też Yaya Sanogo: właśnie na Crystal Palace kurs wyniósł 1,95, z kolei na wynik remisowy – 3,3. Informujemy też, że kurs na ekipę Hull to 4,3.

Newcastle United – Swansea City (sobota, 25 kwietnia, 16:00)

Newcastle nie ma dobrej prasy. Johna Carvera chyba przerasta rola szkoleniowca „Srok”. Teraz na St. James’ Park przyjedzie Swansea, w bramce której stoi Łukasz Fabiański. Kibice gospodarzy bardzo długo czekają już na ligowe zwycięstwo swoich pupili, wstyd musi być pewnie teraz wielu, którzy złorzeczyli w kierunku Alana Pardewa, gdy ten nie radził sobie ze średnią kadrą, jaką dysponuje Newcastle. Eksperci spodziewają się, że „Łabędzie” pokażą tym razem, że są nie przez przypadek wyżej w tabeli…
Kursy bukmacherskie Rivalo na to spotkanie promują jednakże „Sroki”: kurs na wygraną Newcastle to bowiem 2,3. Na remis przewidziany kurs to 3,3, z kolei na zwycięstwo Swansea będzie to kurs 3,2.

Queens Park Rangers – West Ham United (sobota, 25 kwietnia, 16:00)

QPR bije się o utrzymanie, ale rywal, z którym przyjdzie mu się zmierzyć w sobotę nie należy do najsłabszych i najwygodniejszych. West Ham przegrał co prawda ostatnio z Manchesterem City, ale z Rangers Mark Noble i jego koledzy z zespołu mają już pokazać prawdziwe oblicze ekipy „Młotów”. Na Loftus Road ponownie liczą na to, że Charlie Austin pokaże kunszt strzelecki i sprawi, że fani gospodarzy będą mieli powody do zadowolenia.  Na to spotkanie przygotowane zostały bardzo atrakcyjne kursy bukmacherskie, które są dostępne oczywiście w Rivalo: kurs na zwycięstwo QPR, a także na wygraną West Ham jest taki sam – 2,7, z kolei wartość kurs przewidzianego na remis to 3,2.

Stoke City – Sunderland (sobota, 25 kwietnia, 16:00)

Stoke City ciągle walczy o miano najlepszego zespołu spoza pierwszej siódemki, ale nie może tracić kolejnych punktów, których brakuje im do Swansea. Rywalem będzie Sunderland, który pod wodzą Dicka Advoccata walczą o pozostanie w Premier League. Popołudnie na Britannia Stadium będzie z pewnością emocjonujące, natomiast spodziewajmy się tam także typowego brytyjskiego fizycznego pojedynku, gdzie kości trzeszczą już w tunelu prowadzącym na murawę…
Kursy Rivalo odnośnie tego meczu wskazują na to, że gospodarze są faworytami spotkania w Stoke: kurs na „The Potters” wynosi 1,9, na remis jest to wartość 3,3, z kolei na to, że zwycięży Sunderland – 4,5.

West Bromwich Albion – Liverpool FC (sobota, 25 kwietnia, 16:00)

West Bromwich Albion podejmie na The Hawthorns powoli tracący kontakt z czołówką Liverpool, który już jest pewny tego, że również ten sezon zakończy bez żadnego trofeum na koncie. Mecz ten będzie dla „The Reds” szansą na odskoczenie od goniących ich piłkarzy Tottenhamu i Southampton, którzy mają chrapkę na piąte miejsce w tabeli Premier League. Ciekawy będzie pojedynek Saido Berahino z obrońcami Liverpoolu, zobaczymy też, jak młody Anglik wygląda na tle choćby takich piłkarzy jak Raheem Sterling czy też Philippe Coutinho…
Kursy Rivalo na ten mecz wyglądają w następujący sposób: kurs na gospodarzy, tj. West Bromwich Albion – 4,2, remis – 3,5, Liverpool – 1,9.

Manchester City – Aston Villa (sobota, 25 kwietnia, 18:30)

Christian Benteke, Gabriel Agbonlahor, Fabian Delph – czy przed takimi piłkarzami można, mówiąc kolokwialnie, „pękać”? Cóż, w obecnym stanie City chyba boi się każdego rywala, który przyjeżdża na Etihad. Z West Ham się udało, ale czy będzie tak samo z Aston Villą, która przed chwilą wyrzuciła z Pucharu Anglii Liverpool? Ten sam Liverpool, który pokonał w tym roku City w bezpośrednim starciu. Ten argument sprawia, że „The Villans” nie można skreślać…
Kursy Rivalo na ten mecz pokazują, że faworyt tego meczu to Manchester City – kurs na graczy z Etihad wynosi 1,3, na remis – 5,5, zaś na to, że zwycięży Aston Villa kurs jest bardzo wysoki – jest równy 10.

Everton – Manchester United (niedziela, 26 kwietnia, 14:30)

Manchester United znów chce się oglądać. Fakt faktem, ponieśli oni ostatnio szóstą porażkę, ale grali z drużyną, której brakuje kilku punktów do zostania mistrzem Anglii. Na Goodison Park MU nie wygrał jednak od sierpnia 2012 roku, więc jest okazja na zakończenie kolejnej złej passy. Szansa jest na to duża, bo „The Toffees” nie są już tak silni jak rok temu, a drużyna z Manchesteru gra naprawdę ładnie, efektywnie i punktuje na tyle dobrze, że Liga Mistrzów jest na wyciągnięcie ręki dla klubu z Old Trafford. Kursy bukmacherskie Rivalo odnośnie tego meczu prezentują się następująco:
– kurs na zwycięstwo Evertonu ma wysokość 3,2,
– kurs na remis w tym spotkaniu to z kolei 3,4,
– zaś kurs na to, że może ten mecz wygra Manchester United wynosi 2,25.

Arsenal FC – Chelsea FC (niedziela, 26 kwietnia, 17:00)

Wielki hit tej serii spotkań.
Arsenal (w którego składzie na pewno nie zobaczymy do końca sezonu polskiego zawodnika, jakim jest Wojciech Szczęsny) po zapewnieniu sobie awansu do finału Pucharu Anglii powraca do walki o obronę drugiego miejsca w Premier League. Zmierzy się jednak z Chelsea, która po ciężkim meczu pokonała tydzień temu Manchester United. Nie jest bez szans, natomiast kibice, którzy śledzą Premier League wiedzą z pewnością, iż ewentualna porażka AFC może znów spowodować, iż walka o drugie miejsce rozgorzeje na nowo…
Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, że faworytem tego meczu jest (to chyba mała sensacja) drużyna z Emirates Stadium: kurs na Arsenal wynosi 2,5, zaś na wygraną Chelsea jest to 2,8. Kurs na remis jest z kolei wyższy – to 3,4.

***

Nie czekajcie zatem, gdyż Premier League nie zwalnia tempa! Śledźcie mecze ligi angielskiej, sprawdźcie ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w poszczególnych meczach!

Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com.