Premier League, 35 kolejka – zapowiedź

Weekend z Premier League

W tym roku nasz „długi weekend” jest wyjątkowo krótki. Ale emocji związanych z Premier League powinno być tak dużo. W 35. kolejce czeka nas wiele pasjonujących bojów o ważne punkty – kluby walczą o udział w europejskich pucharach, ich eliminacjach, a także w ogóle o utrzymanie w elicie. Jak im się powiedzie?

Leicester City – Newcastle United (sobota, 2 maja, 13:45)

Leicester wraca do gry. Po zwycięstwie nad Burnley “Lisy” pokazują, że jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa w walce o utrzymanie w Premier League. Marcin Wasilewski i jego koledzy z ekipy z King Power Stadium powalczą teraz o ważne punkty w spotkaniu z Newcastle. Jeżeli wygrają, to nie dość, że wprawią fanów „Srok” w głęboką już depresję, to w dodatku jeszcze lepsza stanie się ich sytuacja punktowa. Ostatnie wyniki sprawiły też, że kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz muszą wyglądać następująco: faworytem jest Leicester z kursem równym 2, zaś na wygraną Newcastle jest to wartość 3,8. Kurs na remis wynosi z kolei 3,5.

Aston Villa – Everton (sobota, 2 maja, 16:00)

Aston Villa niemalże pokonała Manchester City tydzień, zaraz po tym, jak wyeliminowała Liverpool z Pucharu Anglii. Tej drużyny trzeba się choć obawiać. Ale nie gdy jest się Evertonem, drużyną, która wygrała właśnie z Manchesterem United i chce pokazać, że nie był to jednorazowy wybryk. Nie trzeba jednakże przypominać fanom piłki angielskiej, że Everton poza Goodison Park gra bardzo słabo, a jak już wspomnieliśmy – „The Villans” są na fali… Kursy Rivalo odnośnie tego meczu są jednak dosyć zbliżone: kurs na to, że ten mecz wygra Aston Villa wynosi 2,6, na remis przewidziano kurs 3,3, z kolei na Everton jest to kurs 2,75.

Liverpool FC – Queens Park Rangers (sobota, 2 maja, 16:00)

Liverpool po bezbarwnym występie przeciwko West Bromwich Albion i dramatycznym przeciwko Hull, teraz podejmie na Anfield zespół walczący o utrzymanie w Premier League. Zespół, który po porażce w tym spotkaniu może już się nie podnieść. Teoretycznie ekipa z Merseyside powinna mieć przed sobą dosyć łatwe zadanie… Ale tylko teoretycznie patrząc na ostatnie wyniki The Reds. Czy tacy gracze jak Philippe Coutinho czy też Jordan Henderson znajdą motywację, by wrócić do walki w tabeli z Southampton i Tottnehamem?
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyraźnie faworyzują ciągle walczący o udział w Lidze Mistrzów zespół „The Reds”
:
– kurs na Liverpool to 1,33,
– na zwycięstwo QPR przewidziano kurs 10,
– zaś na remis jest to kurs 5.

Sunderland – Southampton (sobota, 2 maja, 16:00)

Sunderland po raz pierwszy zajrzał w oczy strach – po wygranej Leicester City “Czarne Koty” znalazły się w strefie spadkowej. Z kolei ciągle grający ładny dla oka futbol Southampton po wyrównanym boju z Tottenhamem nie zdołał wywalczyć sobie dobrej pozycji przed bitwą o ostatnie wolne miejsce w Lidze Europy. Na Stadium Of Light Dick Advoccat jeszcze nie doczekał się negatywnych okrzyków w swoją stronę, ale jeżeli Sunderland nie zacznie punktować, to – cytując klasyka – „to będzie problem”.  Kursy Rivalo na to spotkanie wyraźnie pokazują, kto jest faworytem: wyższa wartość kursu widnieje przy nazwie Sunderland – kurs ten jest równy 4. Kurs na remis to 3,3, zaś na Southampton wysokość kursu przewidziano na liczbę 2.

Swansea City – Stoke City (sobota, 2 maja, 16:00)

Swansea City, której reprezentantem jest Łukasz Fabiański, powalczy na własnym boisku ze Stoke City. Po tym, jak męczyli się w zeszłym tygodniu, teraz na Liberty Stadium będą chcieli pokazać, że potrafią grać na większym spokoju. Stoke to – jak wiadomo – drużyna, która gra topornie. Ale ich forma dalej pozostaje wysoka, nawet bez Bojana Krkicia, którego już jakiś czas temu kontuzja wykluczyła z gry do końca sezonu. Kursy bukmacherskie na ten mecz pokazują, że faworytem jest Swansea, natomiast różnica między nimi a gośćmi nie jest aż tak duża, jak można by się było spodziewać: kurs na Swansea wynosi 2,3, na remis – 3,3, z kolei na wygraną Stoke City, które ciągle bije się o ósme miejsce kurs wynieść ma 3,2.

West Ham United – Burnley (sobota, 2 maja, 16:00)

West Ham podejmie Burnley na Upton Park – będzie to bój, który jest ważniejszy dla ekipy „The Clarets” walczącej o utrzymanie w elicie. Zespół „Młotów” wydaje się prezentować znów oporniejszą wersję futbolu niż ta, którą widzieliśmy na początku tego sezonu. Jednak nawet to powinno wystarczyć na pokonanie Burnley, które powoli staje się najgorszą drużyną nie tylko w tabeli, ale też stylowo. Czy ponownie słynne bańki mydlane poniosą West Ham do piłkarskiego nieba? Kursy Rivalo na to spotkanie pokazują, że faworyt to gospodarze – West Ham United: kurs na WHU wynosi 2, na zwycięstwo Burnley – 3,8, z kolei na remis – 3,5.

Manchester United – West Bromwich Albion (sobota, 2 maja, 18:30)

Manchester United jest już na ostatniej prostej. Już tylko kilka meczów dzieli ich od awansu do eliminacji do upragnionej Ligi Mistrzów, w której chcą zagrać po roku przerwy. Mecz z West Bromwich Albion przy obecnej formie „Czerwonych Diabłów” może być formalnością, ale w zeszłym sezonie też myślano podobnie i drużyna prowadzona wtedy przez Davida Moyesa przegrała. „Diabłom” nie pomogła też ostatnia porażka ligowa z Evertonem, która oddaliła ich od TOP3.
Kursy Rivalo wyraźnie pokazują, kto według bukmacherów będzie bliższy zwycięstwa w tym meczu
: Manchester United to wyraźny faworyt, któremu przypisano kurs 1,32. Kurs na remis to 5,3, z kolei na to, że po raz drugi z rzędu w meczu Premier League na Old Trafford zwycięży West Bromwich Albion – aż 9,5.

Chelsea FC – Crystal Palace (niedziela, 3 maja, 14:30)

Chelsea dopisuje w tym sezonie kolejne mistrzostwo Anglii do swojej kolekcji . Czy ten mecz będzie dla The Blues równie trudny jak spotkania z Arsenalem czy też Manchesterem United? Crystal Palace gra bardzo efektywnie futbol i drugi sezon z rzędu walczą nawet o okolice 12. miejsca, co patrząc na kadrę tego zespołu jest wynikiem ponad stan. O spadku nie myślą, a czasami komuś urwą punkty – taka natura „Orłów”.  Mimo tego, kursy Rivalo pokazują, że „The Blues” to murowany faworyt tego spotkania: bardzo niską wartość ma kurs na Chelsea – to 1,32. Kurs na remis wynosi 5,3, z kolei na Crystal Palace – aż 9,5. Można więc zauważyć, że wartości te są identyczne jak w przypadku meczu Manchester United kontra West Bromiwch Albion.

Tottenham Hotspur – Manchester City (niedziela, 3 maja, 17:00)

Hit tej serii spotkań.
Manchester City walczy o to, żeby właśnie Tottenham nie doścignął pierwszej czwórki, która uparcie chce rozdzielić między siebie miejsca w Champions League na przyszły sezon. Harry Kane jakby troszkę spuścił z tonu i nie gra już tak, jak przez ostatnie miesiące, gdy był na ustach całego piłkarskiego świata. Ale kiedy, jak nie teraz miałby poprowadzić „Koguty” do zwycięstwa? Nikt z kibiców Tottenhamu nie chce powtórki z meczu z poprzedniego sezonu na Etihad i wysokiej porażki… dlatego też trener Mauricio Pochettino szykuje już podstępny plan na zatrzymanie lidera klasyfikacji strzelców, Sergio Aguero.
Kursy na ten mecz nie faworyzują gospodarzy z White Hart Lane
: kurs na Tottenham wynosi 4, na remis – 3,6, z kolei na Manchester City kurs równy jest 1,9.

Hull City – Arsenal FC (poniedziałek, 4 maja, 21:00)

Kolejkę zamkniemy meczem na KC Stadium, gdzie przyjedzie Arsenal. Hull to ekipa, z którą mierzyli się już w ramach ligi oraz Pucharu Anglii i górą byli „Kanonierzy”. Dodajmy też, że w drodze po pierwsze trofeum od lat Arsenal również pokonał właśnie „Tygrysy”. Jest to zatem ekipa, która leży drużynie z Londynu. Alexis Sanchez, Olivier Giroud i Santi Cazorla już chyba mogą szykować się na łatwe zwycięstwo…
Bardzo ciekawe kursy na to spotkanie przygotowali bukmacherzy z WWW.rivalo.com
: kurs na Hull City wynosi w tym wypadku 5,7, na remis przewidziano kurs 4, z kolei na Arsenal kurs wynosi 1,6.

***

Nie czekajcie zatem, gdyż Premier League nie zwalnia tempa! Śledźcie mecze ligi angielskiej, sprawdźcie ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w poszczególnych meczach!

Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com.