Premier League – 38. Kolejka – zapowiedź

Ostatnia niedziela z Premier League

W niedzielę ostatni raz w tym sezonie na boiska angielskiej Premier League wybiegną piłkarze 20 zespołów, które cieszyły nas swoją grą podczas mijającego sezonu. Oglądaliśmy fantastyczne akcje, ładne gole (w tym wreszcie po ponad 20 latach bramkę autorstwa Polaka) i koniec końców i tak ligę wygrała Chelsea – tak chciałoby się powiedzieć. Co nas czeka podczas tej ostatniej serii gier? Parę niewiadomych wciąż wymaga rozstrzygnięcia…

Wszystkie mecze tej kolejki rozpoczną się 24 maja o godzinie 16:00 czasu polskiego.

Hull City – Manchester United

Na KC Stadium Hull podejmie próbę walki o utrzymanie kosztem Newcastle, ale by osiągnąć swój cel, ekipa Steve’a Bruce’a musi wygrać z ekipą Louisa van Gaala, która jest już pewna gry w play-offach Ligi Mistrzów. Jaki wynik padnie w Hull? Dużo będzie zależało od tego, czy najlepsi zawodnicy United dostaną wolne, a na to się zanosi. A trener MU już zaciera ręce przed oknem transferowym… Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, że faworytem jest oczywiście ekipa gości: kurs na Hull to 3,6, na remis – 3,7, z kolei na wspomniany Manchester – 2.

Arsenal – West Bromwich Albion

Arsenal po meczu z Sunderlandem znów będzie występował w roli gospodarza. Teraz na Emirates „Kanonierzy” spotkają się z drużyną nieprzewidywalną. West Bromwich Albion ma w składzie kilku ciekawych graczy (choćby Saido Berahino, który może szykować się do odejścia z WBA) i bardzo ciekawe będzie to, czy będą oni chcieli się ładnie pożegnać z tegorocznymi rozgrywkami. Podobnie jak United, Arsenal także postawi pewnie na rezerwowych – pamiętajmy, że rozegra on w przyszłym tygodniu finał Pucharu Anglii na Wembley… Kursy na to spotkanie, jakie przygotowali bukmacherzy Rivalo pokazują, że ekipa z Londynu to oczywisty faworyt: na Arsenal kurs przewidziano na liczbę 1,27, na remis – 5,5, z kolei wysoki kurs ma przyporządkowana drużyna West Bromwich Albion – aż 12.

Leicester City – Queens Park Rangers

Leicester City utrzymało się w Premier League, a Marcin Wasilewski miał w to osiągnięcie ogromny wkład. Gol z Manchesterem United był właściwie ukoronowaniem powrotu „Wasyla” do europejskiej piłki co najmniej klasy dobrej. Kibice go uwielbiają, klub zrobił wynik ponad stan, czego chcieć więcej? Chyba tylko zwycięstwa. QPR skończyło zeszły sezon za Leicester, teraz będzie tak samo. Chris Ramsey, trener Rangers, musi pokazać w tym ostatnim meczu sezonu, że to on jest właściwym człowiekiem do prowadzenia ich w walce o powrót do Premier League. Jak potoczą się losy tego meczu?
Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, że faworyt to ekipa „Lisów”: kurs na Leicester wynosi 1,55, na to, że wygra QPR – 6,3, a na to, iż padnie remis – 4.

Stoke City – Liverpool FC

Liverpool musi bronić piątej pozycji. A z tyłu czają się Tottenham i Southampton. „Gorące krzesła” będą dużym językiem u wagi w tę niedzielę – przekonamy się, czy drużyna Stoke zdoła zneutralizować takich piłkarzy jak Philippe Coutinho, Raheem Sterling czy też Jordan Henderson… Kursy Rivalo wskazują wyraźnie na gości, jeżeli chodzi o typowanie faworyta: kurs na Stoke City to 3,6, na wynik remisowy przewidziano kurs 3,3, zaś na Liverpool – 2,15.

Manchester City – Southampton

Manchester City jest już pewien tego, że zajmie miejsce drugie, ustąpi miejsca w Premier League tylko ekipie Chelsea. Wiele mówi się też o tym, że Manuel Pellegrini po tym sezonie pożegna się z „The Citizens”, kandydatów na to miejsce jest mnóstwo. Pytanie pojawia się też inne – czy Yaya Toure, człowiek, który w zeszłym sezonie przyczynił się mocno do mistrzostwa Anglii dla City rzeczywiście opuści Etihad? Jak pokaże się reszta zespołu, spośród której kilku graczy też szykuje się do odejścia? I czy właśnie w ekipie Southampton możemy upatrywać następców Jamesa Milnera i innych? Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, że „Obywatele” są faworytami tego spotkania: kurs na Manchester City wynosi 1,55, na remis przewidziano kurs 4, z kolei na Southampton – 6,5.

Everton – Tottenham Hotspur

Ważny mecz dla Tottenhamu, który chce powalczyć jeszcze o miejsce piąte, strata jednego punktu do Liverpoolu daje „Kogutom” nadzieję na to, że może się udać. Tym bardziej, że miłośnicy teorii spiskowych pewnie sądzą, że Everton zrobi wszystko, aby uprzykrzyć życie zespołowi „The Reds”. Czy będzie to ostatni mecz w barwach „Kogutów” dla Hugo Llorisa czy też Harry’ego Kane’a? Czym zaskoczy nas Everton, który świetnie rozegrał końcówkę sezonu?
Kursy Rivalo pokazują, że goście wcale nie będą mieli łatwego zadania: kurs na Everton wynosi 2,5, na remis przewidziano wartość 3,4, z kolei na Tottenham – 2,8.

Crystal Palace – Swansea City

Swansea po porażce z Manchesterem City straciła już szanse na awans do choćby eliminacji europejskich pucharów. Zakończą na pewno sezon na ósmej pozycji, więc atmosfera meczu z Crystal Palace, które ostatnio pokonało na wyjeździe Liverpool jest raczej sparingowa. Alan Pardew po raz kolejny pokazał, że jego warsztat należy do jednych z lepszych na Wyspach, a Jason Puncheon czy też Yannick Bolasie to piłkarze, których chce się oglądać. Natomiast w Swansea pokazał się ze świetnej strony Koreańczyk Ki, a także Gylfi Sigurdsson i mimo zanotowanego ostatnio słabego występu nasz Łukasz Fabiański. Kto będzie górą?
Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, jakie wartości przyporządkowano każdej z ekip:
– na Crystal Palace – 2,3,
– na zwycięstwo Swansea – 3,2,
– z kolei na remis – 3,3.

Aston Villa – Burnley FC

Aston Villa już myśli tylko o finale Pucharu Anglii, zaś Burnley szykuje się na powrót do walki o Premier League w przyszłych rozgrywkach w Championship. Mecz na Villa Park będzie tylko korespondencyjnym bojem o to, kto będzie ostatni i kto zajmie jak najwyższą pozycję w dolnej połówce tabeli. To mogą być ostatnie chwile w tych zespołach dla takich piłkarzy jak Danny Ings czy też Christian Benteke. Dla mediów nie jest żadną tajemnicą, że obaj napastnicy są w kręgu zainteresowań silniejszych zespołów Premier League. Kto z nich będzie w niedzielę cieszył się z wygranej?
Kursy Rivalo wskazują na ekipę, która nazywa się Aston Villa – jej kurs to 2,1, na remis przewidziano wartość kursu równą 3,5, taki sam kurs przyporządkowano też na wygraną Burnley.

Chelsea FC – Sunderland

Sunderland zostaje w Londynie, terminarz sprawił, że środowy mecz z Arsenalem i niedzielny z Chelsea są ostatnimi spotkaniami „Czarnych Kotów” w tym sezonie. Czy także ostatnimi w Premier League na czas następnego sezonu?  Pamiętamy, że CFC nie walczy już o nic (ba, przegrała nawet z West Bromwich Albion w poprzedniej kolejce), ale Jose Mourinho przed odebraniem pucharu za wygranie ligi z pewnością będzie chciał wygrać, londyńska widownia zasłużyła na piękny koniec sezonu. Pytań sporo, niewiadomych także. Ten mecz po prostu trzeba zobaczyć!
Kursy Rivalo pokazują, że faworyt to oczywiście ekipa ze Stamford Bridge: kurs na Chelsea wynosi 1,35, na remis – 5,5, z kolei na to, że wygra Sunderland – 8.

Newcastle United – West Ham United

I wreszcie Newcastle, które dawno już nie było w takich tarapatach. Niektórzy fani Premier League pamiętają, jak spadali oni do Championship w sezonie 2008/2009. Czy tak będzie też w niedzielę? Wszystko zależy teraz od nich – jeśli wygrają z „Młotami”, będą bezpieczni. Jeżeli zremisują lub przegrają, muszą liczyć na potknięcie się ekipy Hull w spotkaniu z Manchesterem United. „Sroki” są w teorii zatem w sytuacji nie bez wyjścia, natomiast biorąc pod uwagę, jak długo ich kibice czekają na ligową wygraną, obecny stan rzeczy nie jest pocieszający. Cóż, na St. James’ Park będzie się działo…
Kursy bukmacherskie Rivalo pokazują, że gospodarze to mimo wszystko faworyci: kurs na Newcastle wynosi 1,75, na remis przewidziano kurs 3,9, z kolei na West Ham United – 4,5.

***

Nie czekajcie zatem, gdyż Premier League już w tym sezonie nie będzie nas cieszyć meczami w jej ramach! Śledźcie mecze ostatniej serii gier ligi angielskiej, sprawdźcie ofertę Rivalo i typujcie swojego faworyta w poszczególnych meczach!

Sprawdź kursy bukmacherskie na Ekstraklasę i inne wydarzenia sportowe.

Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com.