Puchar Anglii 2014/2015, 4. runda

FA Cup

czyli najstarszych rozgrywek świata ciąg dalszy
Puchar Anglii – marzenie każdego piłkarza na Wyspach Brytyjskich. W przypadku remisu – powtórka.

NAJCIEKAWSZE MECZE 1/16 FINAŁU FA CUP:

Cambridge United – Manchester United (23 stycznia)
Poziom czwarty kontra najwyższy poziom. Tak przedstawia się w skrócie ta para. Manchester United, który FA Cup nie wygrał od 11 lat znów dostaje dość słabego rywala na drodze do piątej rundy i przybliżenia się do finału na Wembley. Cambridge to reprezentant League Two, więc faworyt tego meczu jest oczywisty. Rivalo sądzi, że będzie nim Manchester United, w składzie którego z pewnością zagra Wayne Rooney, Radamel Falcao, Juan Mata i Angel di Maria. Kurs na „Czerwone Diabły” to 1,18, z kolei na Cambridge – 13. Kursy bukmacherskie na remis to 6,7.
Blackburn Rovers – Swansea City (24 stycznia)
Łukasz Fabiański stanie przed szansą bycia jednym z kluczowych graczy Swansea, którzy przyczynią się do awansu do następnej rundy. Blackburn, które z Premier League pożegnało się w 2012 roku i do tej pory tam nie wróciło na ten poziom rozgrywek nie będzie pewnie tak ciężkim rywalem jak ostatnio Chelsea w lidze angielskiej. Dlatego też to Gylfi Sigurdsson, Ashley Williams i inni piłkarze Garry’ego Monka będą faworytami tego meczu. Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz tylko to potwierdzają – wysokość stawki na „Łabędzie” to 2,2. Na remis kurs wynosi 3,4, zaś na awans po zwycięstwie Blackburn – 3,1.
Chelsea –Bradford City (24 stycznia)
Jose Mourinho i jego piłkarze podejmą na Stamford Bridge klub, który na najwyższym poziomie rozgrywek w Anglii dawno już nie gościł. Niestety, BradfordCity bardziej niż ze swoich osiągnięć sportowych znane jest ze swojej tragedii – pożar na stadionie tego klubu pochłonął 52 ludzkie istnienia w 1985 r. Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz wyglądają następująco: na wygraną Chelsea – tylko 1,1, na remis jest to sporo, bo aż 10, z kolei na wygraną Bradford, która byłaby megasensacją kurs bukmacherski wynosi aż 17.
Tottenham Hotspur – Leicester City (24 stycznia)
Harry Kane kontra Marcin Wasilewski.
Klasa nazwisk kompletnie różna, ale tak to zapewne będzie na boisku wyglądało. Polak wraz z kolegami z drużyny (i obrony) będzie musiał przeciwstawić się drużynie Mauricio Pochettino, której przewodzi młody Kane, ale też równie młody Duńczyk Christian Eriksen. Trener z Argentyny ma pomysł na „Koguty” i nie jest to nic, co wyczytałby w książce kucharskiej. Naprawdę jest to silny zespół, a to, że gra przeciwko Leicester, zwiększa ich szanse na awans. W meczu na White Hart Lane Tottenham będzie faworytem Rivalo – kurs na nich to 1,65. Na remis kurs ten wynosi 3,8, zaś na wygraną „Lisów” – 5.
Manchester City – Middlesbrough FC (24 stycznia)
Na Etihad przyjeżdża klub, który pokonał jeszcze parę lat temu 8:1 obecnych mistrzów Anglii. Teraz jednak pobyt „Boro” w Premier League to zamierzchłe czasy. Dziś Manchester City to kompletnie inny zespół, to klub, który walczy w Anglii o najwyższe cele, trofea, o wszystko to, co jest nagrodą dla najlepszych. Middlesbrough… od czasów, gdy Gaizka Mendieta grał w tej drużynie w finale Pucharu UEFA o tej ekipie jest naprawdę cicho. Ten mecz w FA Cup będzie okazją do przypomnienia się wielu fanom Premier League i angielskiej piłki.
– wygrana City – 1,22,
– remis i powtórka meczu – 6,5,
– zwycięstwo M’boro – 10.
Aston Villa – AFC Bournemouth (25 stycznia)
Christian Benteke kontra Artur Boruc.
Polski bramkarz, który został wypożyczony z ekipy Southampton do obecnego lidera Championship nie próżnuje i również w nowym otoczeniu zyskał sympatyków i bardzo często zachowuje czyste konto. „The Villans” mieli do niedawna problemy z ofensywą, a Bournemouth w Championship nie traci zbyt dużo goli. Dlatego właśnie dwie postacie wymienione na początku będą na pewno w centrum uwagi podczas tej potyczki.
Rivalo uważa, że faworyt tego spotkania to Aston Villa – kurs bukmacherski na nich wynosi 2,05, podczas gdy na Bournemouth wynosi on 3,5. Kurs na remis w tym meczu równy jest 3,4.
Brighton & Hove Albion – Arsenal (25 stycznia)
Brighton & Hove Albion podejmie obrońcę trofeum FA Cup, Arsenal, który w 3. rundzie odprawił z kwitkiem swoich ubiegłorocznych rywali z finału na Wembley – Hull City. Wojciech Szczęsny powalczy z kolegami o kolejną fazę rozgrywek, oczywiście pod warunkiem, że Arsene Wenger da mu pograć, a nie postawi na Davida Ospinę.
– wygrana Arsenalu – 1,5,
– remis – 4,3,
– zwycięstwo Brighton – 5,7.
Kursy mogą ulec zmianie, aktualne kursy na WWW.rivalo.com!