Ostatni wyścig Formuły 1 w sezonie 2014

Podwójne punkty podczas ostatniej Grand Prix w Abu Dhabi – Hamilton czy Rosberg?

Na żywo z Abu Dabi – Formuła 1 już prawie na mecie, przed nami ostatni wyścig Grand Prix w tym roku! Walka o wielkie pieniądze, o mistrzowski tytuł, o zapewnienie sobie przyszłości na polach startowych w przyszłym roku – to wszystko i jeszcze więcej obejrzymy 23. listopada, w niedzielę od godziny 14:00 czasu polskiego. Zapowiedzmy więc sobie to, co czeka nas w ten weekend…

„Czas na finał”

Lewis Hamilton zrelaksowany, Nico Rosberg jest zadowolony, że ostatnie GP Formuły 1 jest podwójnie punktowane, ponieważ traci do kolegi z zespołu Mercedes 17 punktów. Scenariusze na niedzielę:

– jeśli Rosberg wygra wyścig, Hamilton musi być co najmniej drugi

– jeśli Rosberg będzie drugi, Hamilton musi być co najmniej piąty

– jeśli Rosberg będzie trzeci, Hamilton musi być co najmniej szósty

– jeśli Rosberg będzie czwarty, Hamilton musi być co najmniej ósmy

– jeśli Rosberg będzie piąty, Hamilton musi być co najmniej dziewiąty

– jeśli Rosberg będzie szósty lub niżej, Hamilton bez względu na wszystko jest mistrzem świata

W praktyce? Hamilton musi nie dojechać do mety z powodu wypadku lub awarii, żeby zaprzepaścić szansę na pierwszy od 6 lat tytuł mistrza świata kierowców. Hamilton wygrał też więcej wyścigów – 10 – w porównaniu z 5 po stronie Rosberga. On i Rosberg stoczą też zapewne między sobą bój o pole position na starcie do niedzielnego wyścigu – w sobotę od 14:00 któryś z nich będzie miał szansę na wywalczenie 18. w tym roku pierwszego pola startowego dla zespołu Mercedes. Dla wielu kierowców Abu Zabi będzie już jednak czasem podsumowań i nowych rozdań…

Ricciardo myślami już na Seszelach…

Daniel Ricciardo, przyszłoroczny kierowca nr 1 w teamie Red Bull Racing jest już z kolei skupiony chyba na przyszłym roku. On już wie – ma już zagwarantowane trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej F1 i obecność na gali FIA, która odbędzie się 5. grudnia tego roku w Dausze. I to on obok dwójki kierowców Mercedesa jest gwiazdą tego sezonu. 3 zwycięstwa (odniesione w Kanadzie, na Węgrzech i w Belgii) już w pierwszym sezonie startów w Red Bull Racing, zdystansował punktowo czterokrotnego mistrza świata, jakim jest Sebastian Vettel – czego chcieć więcej? Chyba tylko odpoczynku, który wiecznie uśmiechniętemu Danielowi się przyda.

Vettel vs Alonso vs Bottas – „tylko 3 punkty dzielą nas…”

Fernando Alonso odchodzi po 5 latach z Ferrari. To jest niemalże pewne, Hiszpan już myślami jest w teamie McLaren. Walczący z nim o czwartą lokatę w mistrzostwach świata i ustępujący mistrz, Sebastian Vettel chce go pokonać, by pokazać, że stajnia z Maranello robi dobrze, zatrudniając go w miejsce Alonso. Vettel wspomina nawet, że partnerowanie Kimiemu Raikkonenowi w następnym sezonie nie będzie dla niego problemem, więc oficjalne wiadomości to tylko kwestia czasu. Z tą dwójką o czwarte miejsce walczy też Fin Valtteri Bottas. On zostaje na sezon 2015 w Williamsie (który zyskał na przejściu na świetne silniki Mercedesa) i swój drugi sezon w F1 będzie na pewno miło wspominał. Stanął w tym roku 5 razy na podium, wykazał się dobrą dyspozycją na tle doświadczonego partnera z zespołu, którym jest Felipe Massa. To sprawia, że możemy także w Finie upatrywać czarnego konia przyszłorocznej rywalizacji, a wcześniej możliwe, że wyścigu o Grand Prix Abu Zabi. Bukmacherzy Rivalo uważają, że ma duże szanse ukończyć niedzielny wyścig F1 na podium – kurs na to wynosi 2,5, a kurs na Ricciardo w top 3 wynosi 2,7, zaś jeśli Massa stanie na podium bukmacherzy będą płacić 3,5.

Co słychać w środku stawki?

Jeśli mowa o kolejnych zespołach – Force India już nie walczy o piąte miejsce w mistrzostwach konstruktorów, ale skład kierowców na rok 2015 pozostaje niezmieniony – solidnie punktujący Nico Hulkenberg zostaje, Sergio Perez raczej też – tak zresztą mówi szef zespołu z Silverstone, Vijay Mallya. Liczą na dowiezienie przez obydwu kierowców punktów w Abu Zabi. Wroćmy na moment do McLarena – tam marzą o powrocie do topowej dyspozycji. Już wiemy, że wraca tu wspominany Alonso, jest młody i perspektywiczny Kevin Magnussen, a z F1 po 15 pełnych sezonach pożegna się Jenson Button, choć na oficjalne wiadomości trzeba jeszcze poczekać. McLaren – który do Abu Zabi przywiezie samochód MP4-29 w specyfikacji B – już odbył pierwsze jazdy z silnkiem Hondy pod przyszły rok, który będzie dla nich bardzo ważny.
W Toro Rosso pożegnanie młodego, 20-letniego Daniła Kwiata, który przechodzi do zespołu Red Bull Racing. W sesjach treningowych zobaczymy Maksa Verstappena, który w 2015 roku zasili szeregi Toro RossoJean-Eric Vergne liczy z kolei na mocny finisz, gdyż prawdopodobnie zostanie on na czwarty rok w siostrzanej ekipie Red BullaW Sauberze ostatni występ (może nawet w Formule 1) zaliczą Esteban Gutierrez i Adrian Sutil.
Z kolei ekipa Lotus, która ogłosiła przejście na silniki koncernu Mercedes, w przyszłym roku chce zakończyć ten bardzo nieudany sezon z chociaż jednym kierowcą punktującym. Swoich nadziei upatruje w panu o nazwisku Romain Grosjean, który już nieoficjalnie ogłosił, że w Lotusie na przyszły rok pozostanie. Również bukmacherzy Rivalo uważają że Grosjean ukończy wyścig na wyższym miejscu niż Pastor Maldonado – kurs na Francuza wynosi 1,75, a na Wenezuelczyka 1,95.

Dół tabeli? Tam nastroje zmienne…

Marussia niedawno wydała ostateczny komunikat – żegnajcie, w Abu Zabi nas nie ujrzycie! Właściciel w poszukiwaniu, Jules Bianchi walczy o życie w szpitalu – wygląda na to, że zespół, który zdobył w tym roku pierwsze punkty podczas wyścigu w Monako kończy rok w sposób iście koszmarny.
Z kolei Caterham – Was witamy z powrotem! Zbiórka pieniędzy wysyłanych przez fanów sprawiła, że przyjadą oni na finał sezonu na tor Yas Marina. Wszystko to wygląda pięknie, ale kilkuset pracowników odbędzie godziny robocze w Abu Zabi na zasadzie „przysługi społecznej” (złożyli bowiem pisma-wypowiedzenia, by uzyskać pomoc finansową dla bezrobotnych) i tylko znalezienie przez Caterham nowego właściciela sprawi, iż odzyskają oni swoje etaty i prawo do wynagrodzeń. W składzie zespołu pojedzie Kamui Kobayashi i być może Roberto Merhi, czyli kolejny debiutant. Mówi się jednak o tym, że były kierowca Marussii, Max Chilton również może mieć w tej kwestii coś do powiedzenia. Walka o fotel trwa…

„To już jest koniec…”

Formuła 1 – choć cichsza niż zwykle to bywało, choć rządzona przez Berniego Ecclestone’a, zamilknie już zupełnie w tym roku po wyścigu o Grand Prix Abu Zabi. Mimo wszystko, będziemy za nią tęsknić, wierząc, że pokona problemy, które dotknęły ją w tym sezonie. Pozostało nam tylko zadać już jedno pytanie – kto zostanie mistrzem – Hamilton czy Rosberg?
Bukmacherzy Rivalo już przygotowali kursy na to, kto zostanie mistrzem świata po tym wyścigu oraz typuje jego zwycięzcę:
– zwycięstwo w wyścigu o Grand Prix Abu Zabi: kurs na zwycięstwo Hamiltona – 1,9, kurs na wygraną Rosberga to 2,2, jeśli zaś ktoś uważa, że wygra Ricciardo – ma zaoferowany kurs w wysokości aż 22.
– zwycięstwo w MŚ Formuły 1: Lewis Hamilton ma kurs 1,22, zaś jego rywal, Nico Rosberg – 4.
 Kursy mogą ulec zmianie. Aktualne kursy na www.rivalo.com