Turniej Czterech Skoczni 2015/2016

Turniej Czterech Skoczni 2015/2016

 

Zbliża się coroczne święto skoków narciarskich, impreza z ogromną tradycją i jeden z punktów kulminacyjnych każdego sezonu – Turniej Czterech Skoczni. Rozgrywany tradycyjnie na przełomie roku w Niemczech i Austrii powinien nam przynieść znów niezapomniane emocje.


Niesamowite rodzeństwo

Od początku bieżącego sezonu zmagań zaskakuje nas młodziutka postać na arenach skoków narciarskich – Domen Prevc. Debiutujący w tym roku młodszy brat utytułowanego skoczka Petera zdążył już raz stanąć na drugim stopniu podium w Engelbergu, i na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jednak jego największym rywalem jest właśnie starszy brat, który po iście dominat orskim weekendzie w Engelbergu jest głównym faworytem do zdobycia tego prestiżowego trofeum, którym jest wygrana w Turnieju Czterech Skoczni. Czy któryś z braci przełamię passę austriackich triumfów w tym cyklu? Serwis WWW.rivalo.com oferuje osobie, która obstawi triumf Domena kurs równy 35, a Petera – 2,5.

Austria

To kraj, którego trofeum za wygraną w Turnieju Czterech Skoczni nie opuściło od roku 2009. Pamiętając, że przeminęły czasy bezpardonowej dominacji Austriaków w skokach narciarskich nie zapominajmy, że są w tym sezonie reprezentanci tego kraju, którzy powalczą o podtrzymanie dobrej passy. Mowa oczywiście o Stefanie Krafcie i Michaelu Hayboecku, głównych bohaterach ostatniego Turnieju Czterech Skoczni. Są w tym sezonie motorem napędowym drużyny i na pewno liczą się w walce o końcowy triumf. Serwis Rivalo wycenia triumf Stefana Krafta na kurs równy 9, zaś na obronę tytułu przez Hayboecka kurs to liczba 13.

Po słabym początku, szansa na odrodzenie?

Nasi zawodnicy nie zaczęli tego sezonu najlepiej. Wciąż nie widzieliśmy naszego reprezentanta na podium zawodów Pucharu Świata w tym sezonie, lecz jest widoczna tendencja zwyżkowa. Z dobrej strony pokazują się Stefan Hula oraz Andrzej Stękała, poprawne skoki oddaje Kamil Stoch. Nasi zapowiadają zmianę kombinezonów przed Turniejem, oraz naprawę niektórych błędów które popełniali w pierwszym periodzie Pucharu Świata. Czy działania te przyniosą pozytywny skutek? Na pewno chcielibyśmy znów oglądać lidera naszej kadry na czołowych lokatach, a i mogą nimi zaskoczyć inni nasi zawodnicy. Triumf Kamila Stocha w Turnieju Czterech Skoczni serwis WWW.rivalo.com ma przyporządkowany kurs o wartości 25.

Ekipa z krainy fiordów

Norwedzy mają w tym sezonie duży ból głowy. Nie jest to jednak spowodowane tym, że nie ma sukcesów, wręcz przeciwnie – praktycznie wszyscy z wystawianych przez nich zawodników walczą o czołowe lokaty w każdym konkursie Pucharu Świata. Tylko raz do tej pory w tym sezonie mieliśmy sytuację, gdy nie mieliśmy żadnego przedstawiciela tej nacji na podium. W TOP 10 mamy aż czterech Norwegów – są to Kenneth Gangnes, Daniel-Andre Tande, Johann Andre Forfang oraz Andreas Stjernen. Jednak nie można zapominać o Joachimie Hauerze, który już raz w tym roku stał na podium indywidualnych zawodów Pucharu Świata oraz Anders Fannemel, który zdaje się już pozbierał się po słabszym początku sezonu. Mamy więc aż 6 Norwegów, którzy mogą namieszać w Turnieju Czterech Skoczni. Tak przedstawiają się ich kursy w serwisie WWW.rivalo.com dla poszczególnych zawodników:
– Kenneth Gangnes – 13,
– Daniel-Andre Tande – 50,
– Johann Andre Forfang – 20,
– Andreas Stjernen – 100,
– Joachim Hauer – 50,
– Anders Fannemel – 40.

Kto może ich zatrzymać?

Niewielu jest w tym sezonie skoczków którzy są w stanie nawiązać równą walkę z wcześniej wspomnianym już skoczkami. Nie sposób nie wspomnieć tu o Severinie Freundzie. Niemiec dwukrotnie w tym sezonie triumfował w zawodach Pucharu Świata, i przez chwilę dzierżył żółty plastron lidera klasyfikacji tego cyklu. Słabszy weekend w Engelbergu zdaje się być tylko wypadkiem przy pracy utytułowanego Niemca.
Skoki w Szwajcarii wychodziły zaś Noriakiemu Kasai, który wciąż nie przestaje zadziwiać i dawać przykład młodym skoczkom. W sobotnim konkursie uplasował się na trzecim miejscu, więc widać, że posłużyła mu wcześniejsza tygodniowa przerwa w startach w zawodach, i jego siły są skupione na Turnieju Czterech Skoczni, w którym brać udział będzie po raz dwudziesty piąty. Jak dotąd najlepszym jego wynikiem jest zajęte dwukrotnie drugie miejsce – w sezonach 1992/1993, oraz 1998/1999. Czy Japończyk po raz pierwszy sięgnie po to prestiżowe trofeum? Serwis WWW.rivalo.com oferuje na najstarszego zawodnika w stawce kurs 35 pomnożony przez każdą postawioną złotówkę.

Porcja historii

Nadchodzący Turniej Czterech Skoczni będzie 64. jego edycją. Jak dotąd najczęściej, bo aż pięciokrotnie triumfował w nim Fin Janne Ahonen. Tylko raz zwycięzca Turnieju wygrał jego wszystkie cztery konkursy, działo się to w sezonie 2001/2002 i dokonał tego Sven Hannawald. Jedynym jak dotąd polskim zwycięzcą Turnieju Czterech Skoczni jest Adam Małysz. Dokonał tego w sezonie 2000/2001.

Sprawdźcie kursy i stawiajcie na swojego faworyta! Życzymy powodzenia.

Aktualne kursy mogą ulec zmianie. Więcej na WWW.rivalo.com