UEFA Liga Mistrzów 2014/2015, 5. kolejka – zapowiedź

Liga Mistrzów – ostatnie niewiadome

Decydujący etap właśnie nadszedł: przed nami przedostatnia, 5. kolejka fazy grupowej elitarnych rozgrywek znanych pod nazwą Liga Mistrzów. Oto, co przygotowała dla nas UEFA na ten tydzień zmagań; ciekawych spotkań – jak zaraz spojrzymy – w terminarzu co nie miara…

CSKA Moskwa – AS Roma (25.11., 18:00)

Ostatnie rozstrzygnięcia w grupie E sprawiły, że walka o drugie miejsce premiowane awansem do kolejnej rundy staje się bardziej zacięta niż myślano na początku. Roma nie może stracić punktów (ma ich tyle samo co Rosjanie – 4 oczka), jeśli chce walczyć z Manchesterem City o awans. CSKA po pokonaniu w poprzedniej kolejce mistrzów Anglii do walki o 1/8 finału Ligi Mistrzów wróciło i też ma nadzieję, że uda im się zatrzymać wicemistrzów Włoch. Jakim rezultatem zakończy się ten mecz? Rivalo uważa, że „Giallorossi” są nieco lepszą drużyną od rosyjskiej ekipy i przygotowało następujące kursy bukmacherskie na to spotkanie – wygrana Romy warta jest 2,50, podział punktów – 3,30, zaś zdobycie trzech punktów przez graczy z Moskwy – 2,80.

Manchester City – Bayern Monachium (25.11, 20:45)

Bayern Monachium przyjedzie na Etihad Stadium już z zapewnionym awansem, lecz drużyna, którą prowadzi Pep Guardiola ma o co walczyć. Robert Lewandowski, Arjen Robben i Thomas Mueller mogą bowiem wyrzucić Manchester City z europejskich pucharów. Jeśli „Obywatele” jednak wygrają, o pełną pulę w postaci awansu do 1/8 finału mogą zagrać za dwa tygodnie z Romą w bezpośrednim starciu (jeśli ta pokona CSKA Moskwa). Kursy bukmacherskie www.rivalo.com na ten mecz są bardzo atrakcyjne i godne uwagi – kurs na zwycięstwo „The Citizens” to 3,20, na wygraną Bayernu – 2,15 . Z kolei podział punktów wart jest 3,70.
Przy tym meczu wart odnotowania jest też kurs na to, czy Robert Lewandowski zostanie królem strzelców tej edycji Ligi Mistrzów – wynosi on 30 .

Paris Saint-Germain – Ajax Amsterdam (25.11., 20:45)

Arkadiusz Milik (oczywiście jeśli zostanie awizowany do składu przez Franka de Boera) kontra Edinson Cavani i Zlatan Ibrahimovic – tak należy zareklamować ten mecz. PSG już wywalczyło awans do kolejnej fazy rozgrywek, podobnie jak Barcelona – tak więc Ajax walczy już tylko o Ligę Europy. Droga tam nie jest jednak do końca zamknięta dla ekipy z Amsterdamu, gdyż podopieczni Laurenta Blanka męczyli się ostatnio w lidze francuskiej z FC Metz. Ukradnięcie punktów paryżanom będzie więc mile widziane w ekipie holenderskiej, która nie jest przez Rivalo jednak uważana za faworyta. Oto zaoferowane kursy: wygrana Ajaksu warta jest 9,50, zwycięstwo Paris Saint-Germain – 1,35, zaś za remis bukmacherzy Rivalo zapłacą 4,80.

APOEL Nikozja – FC Barcelona (25.11., 20:45)

Barcelona – która jest drugą po Bayernie drużyną, którą wymieniła najwięcej podań w tej edycji Champions League – jedzie na Wyspę Afrodyty jak po swoje. Wisła Kraków jednak przypomina – APOEL u siebie zawsze nieprzyjemny – jedyny zdobyty punkt wywalczył na swoim terenie w meczu z Ajaksem, a PSG męczyło się niemiłosiernie z ekipą z Nikozji, by ostatecznie jednak pokonać podopiecznych Giorgosa Donisa. Nie słódźmy im jednak za bardzo – „kopciuszek z Cypru” zgubił jednak odrobinę swojego wdzięku – punkt za to mało, niejako parafrazując tytuł filmu z agentem 007.
Bukmacherzy Rivalo nie biorą pod uwagę dobrych chęci Cypryjczyków i stawiają w roli faworyta jedną drużynę – jest nią oczywiście „Duma Katalonii”, na którą kurs wynosi 1,25. Remis 5,80, zaś niespodziewana zdaniem Rivalo niespodzianka i wygrana APOEL-u jest warta 12.

Sporting Lizbona – NK Maribor (25.11., 20:45)

Na piękny stadion Estadio Jose Alvalade wraca nadzieja – grający nieco poniżej oczekiwań w Liga Zon Sagres Sporting Lizbona chce wrócić do gry o awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Ostatnie popisy w wykonaniu Naniego i jego kolegów z drużyny sprawiają, że rzeczywiście już raz skrzywdzony w tej fazie rozgrywek zespół z Portugalii może wywalczyć upragnioną premię. Ma świetnego rywala do tego, by się odkuć i powalczyć w tabeli z Schalke, które wyprzedza ich tylko jednym punktem.
W batalii z NK Maribor – który od czasu dwumeczu z Celtikiem Glasgow nie potrafi zabłysnąć na arenie europejskiej – Sporting Lizbona to zdecydowany faworyt bukmacherów Rivalo. Kurs na ekipę z Portugalii wynosi 1,30. Remis to z kolei oferta 5,20 za każdą postawioną złotówkę, a jeżeli ktoś chce postawić na sensacyjną wygraną Mariboru – otrzyma 10.

Schalke 04 – Chelsea Londyn (25.11., 20:45)

Chelsea? Cóż, ona chce – mówiąc kolokwialnie – „przyklepać” pierwsze miejsce w swojej grupie, a pojedynki z Schalke już w zeszłym roku kończyły się na jej korzyść.
Diego Costa, Eden Hazard, Thibaut Courtois i reszta drużyny „The Blues” to właściwie jedyny klub, za który Anglia się w Europie w tym sezonie nie wstydzi. 8 punktów na koncie w wyrównanej grupie, ale wywalczone w dobrym stylu – to podstawa do spokoju, jaki od sierpnia panuje w okolicach i na samym Stamford Bridge. Jose Mourinho i jego podopieczni mogą w tym meczu zapewnić sobie udział w Lidze Mistrzów na wiosnę 2015 r., a więc stawka jest spora.
Bukmacher Rivalo sądzi, że Chelsea większych problemów ze zwycięstwem na Veltins Arena mieć nie będzie – kurs na ich wygraną to 1,85. Za zwycięstwo ekipy, którą prowadzi były szkoleniowiec CFC, Roberto Di Matteo (ten sam, który wygrał z Chelsea Ligę Mistrzów trzy sezony temu) Rivalo oferuje kurs 4,20. Remis wart jest zaś 3,70.

Szachtar Donieck – Athletic Bilbao (25.11., 20:45)

Podopieczni Ernesto Valverde z Bilbao prezentują się jak Real Sociedad rok temu – faza pucharowa Ligi Mistrzów wciąż nie jest dostępnym terenem dla reprezentantów Kraju Basków. 1 punkt po 4 meczach to więcej niż słaby rezultat. O punkty nie będzie teraz łatwo, bo rywalem jest doniecki Szachtar, ciągle z przyczyn politycznych grający poza Donbasem.
W drużynie tej nastroje jednak są bardzo dobre, Szachtar prezentuje bardzo ofensywną piłkę (najwięcej strzelonych goli – 14), a i mecze mogą się w tym sezonie autentycznie podobać. W ekipie „Górników” występuje w dodatku lider klasyfikacji strzelców, Luiz Adriano. 
Bukmacher Rivalo sądzi, że w tym meczu faworytem jest drużyna Mircei Lucescu – kurs na nich wynosi 1,60. Remis w tym spotkaniu wart jest 4. Jeżeli ktoś zaś uważa, że Athletic wreszcie się przełamie, ma zaoferowany kurs w wysokości 5,70.

BATE Borysów – FC Porto (25.11., 18:00)

Z kolei BATE Borysów zależy na honorowym pożegnaniu z Ligą Mistrzów, gdyż nikt nie sądzi, że ekipę z Donbasu da się dogonić, mając pięciopunktową stratę do drugiego miejsca. Mają zatem mniej prestiżowy cel, ale za to dość odważny – chcą pokonać Athletic Bilbao nie tylko na boisku, ale punktowo w grupie H. Póki co, remis ze „Smokami” z pewnością zadowoli Białorusinów, którzy o miejsce w Lidze Europy powalczą za dwa tygodnie na San Mames w Bilbao.
Bukmacher Rivalo w meczu z FC Porto stawia jednak ekipę ze Wschodu na straconej pozycji – kursy bukmacherskie na to spotkanie przedstawiają się następująco: zwycięstwo BATE – 6,50, wygrana Porto – 1,55, remis – 4.

Zenit Sankt Petersburg – Benfica Lizbona (26.11., 18:00)

Rosja – ten kraj na mocy specjalnych ustaleń z ludźmi z UEFA gra o wcześniejszej godzinie, a także rozgrywa swoje przedostatnie mecze grupowe u siebie, zaś ostatnie na wyjeździe ze względu na niskie temperatury. Stąd areną meczu Zenit – Benfica Lizbona będzie Sankt Petersburg. Obie ekipy walczą o wyjście z grupy, obie prowadzą portugalscy szkoleniowcy – Andre Villas-Boas i Jorge Jesus – i obie prowadzą do boju swoje najlepsze jedenastki na czele z takimi nazwiskami jak Nico Gaitan po stronie ekipy z Lizbony, Hulk czy też Axel Witsel w drużynie Zenitu.
www.rivalo.com przygotowało bardzo atrakcyjne kursy na ten mecz – zwycięstwo Rosjan warte jest 2,05, za podział punktów dostaniemy 3,50, zaś za zwycięstwo Benfiki Lizbona zaoferowany mamy kurs 3,60.

Bayer Leverkusen – AS Monaco (26.11., 20:45)

„Aptekarze” z Leverkusen walczą o pierwsze miejsce w grupie C – brakuje im do tego dwóch punktów. Ich rywalem jest AS Monaco, które ma swoje problemy (dopiero 8. pozycja w tabeli Ligue 1), które jest niestabilne, jeśli chodzi o formę, ale jest tuż tuż za plecami Bayeru w ich grupie. Oczy kibiców z pewnością będą zwrócone na osoby Josipa Drmicia i Dymitara Berbatowa, którzy są największymi gwiazdami w swoich ekipach i na których najczęściej spoczywa ciężar gry.
Rivalo przygotowało na mecz między tymi drużynami ciekawe kursy bukmacherskie – Bayer Leverkusen i jego zwycięstwo to kurs w wysokości 1,60, za remis Rivalo oferuje 3,80, z kolei wygrana ekipy z Księstwa Monako jest warte 6.

Malmo FF – Juventus Turyn (26.11., 20:45)

Grupa A lubi zaskakiwać rezultatami – wskazywanie Atletico i Juventusu do „pewniaków” do awansu została dość złośliwie zweryfikowane przez rzeczywistość. Nawet szwedzkie Malmo, jeżeli pokona u siebie Juventus może włączyć się do walki o awans. Dobry układ punktowy sprawi, że nawet wszystkie cztery zespoły pozostaną też w następnej kolejce w walce o awans do rundy pucharowej Champions League.
Tylko jakie Malmo ma argumenty? Sam Markus Rosenberg wystarczy? Możliwe, że na Juventus może to być za mało. Tym bardziej, że „Stara Dama” nie ma wyboru – musi zmyć z siebie hańbę ostatniego sezonu, kiedy to nie awansowali do 1/8 finału i musieli zadowolić się tylko Ligą Europy.
– wygrana Malmo: 10
– podział punktów: 4,80
– zwycięstwo Juventusu: 1,35

Atletico Madryt – Olympiakos Pireus (26.11., 20:45)

Podobnie w tym meczu nie można powiedzieć, że „Atleti” jest murowanym faworytem. Olympiakos już zaskakiwał pozytywnie i negatywnie – wystarczy przypomnieć sobie mecze z Juventusem i porażkę z Malmo. Z drugiej strony – Atletico nie przegrało ostatnich 3 spotkań w Lidze Mistrzów, a trener „Los Colchoneros” Diego Simeone na razie nie może powiedzieć, że jego podopieczni go zawodzą na arenie europejskiej.
Mario Mandżukić i choćby Antoine Griezmann staną w środę naprzeciw drużyny, która w swojej lidze trochę zawodzi, bo jest na drugim miejscu (za PAOK-iem Saloniki) i niejednokrotnie nie potrafi postawić kropki nad i, ponieważ – umówmy się – z Juventusem mogli nawet ostatnio wygrać, a skończyło się 3:2 dla „Juve”.
Rivalo w roli faworyta spotkania Atletico – Olympiakos upatruje jednak gospodarzy – kurs na nich wynosi 1,35, na gości zaś 9. Remis w tym meczu wart jest 4,80.

FC Basel – Real Madryt (26.11., 20:45)

Real Madryt… oni mają już pewny awans i nic innego poza finałem w Berlinie w czerwcu 2015 roku ich nie interesuje. Dlatego spodziewajmy się wystawienia w tym meczu rezerwowego składu albo przynajmniej kilku roszad w składzie, którym dysponuje Carlo Ancelotti. Bazylea walczy z kolei między innymi o wyrzucenie Liverpoolu z Ligi Mistrzów, a co za tym idzie na awans dla siebie kosztem Anglików. Na taki układ Marco Streller i jego koledzy zapewne z chęcią pójdą. Tyle że Realowi będzie ciężko urwać chociaż punkt.
Rivalo podziela ten pogląd i przygotowało następujące kursy bukmacherskie – 7,5 to wysoki kurs na ekipę FC Basel. Real Madryt i trzy punkty po stronie „Królewskich” warte jest 1,40. Remis w tym spotkaniu to równowartość 4,80 za każdą postawioną złotówkę.

Łudogorec Razgrad – Liverpool FC (26.11., 20:45)

Do Razgradu znów przyjeżdża wielka firma – w Bułgarii święto. Tyle że… możliwe, że Brendan Rodgers znowu zakpi sobie ze zdrowego rozsądku i wystawi rezerwy na to spotkanie. Chyba że zależy mu na awansie do kolejnej fazy, do którego drogę LFC już wystarczająco utrudnił sobie drogę. Inna sprawa, że bukmacherzy Rivalo poprzez swoje kursy stawiają trapioną problemami kadrowymi drużynę „The Reds” w roli faworyta (kurs w wysokości 1,80). Jeżeli ktoś uważa, że Łudogorec sprawi meganiespodziankę i pokona Liverpool, ma zaoferowany kurs 4,30. 3,80 to z kolei kurs przypisany na remis w tym spotkaniu.

Arsenal Londyn – Borussia Dortmund (26.11., 20:45)

Hit, nie tylko jeśli chodzi o polską publiczność, ale także w odniesieniu do całości zestawu par na środę. Co prawda Wojciech Szczęsny i Jakub Błaszczykowski raczej nie zagrają, ale Łukasz Piszczek powinien mieć pewne miejsce w wyjściowej 11. Bój o pierwsze miejsce i teoretycznie słabszego rywala w 1/8 finału. A dla Arsenalu – okazja na pokazanie, że ostatnia porażka z BVB nie oznacza, że tym razem będzie podobnie. 1 punkt dzieli „Kanonierów” od awansu dalej, więc walka będzie zacięta. A kto wie, może Juergen Klopp gra właśnie przeciwko swojemu kolejnemu pracodawcy?
Kursy bukmacherskie Rivalo na ten mecz są bardzo zbliżone i prezentują się następująco – wygrana Arsenalu warta jest 2,50, podział punktów to kurs w wysokości 3,40, z kolei za trzy punkty po stronie Borussii Dortmund możemy otrzymać równowartość 2,80 zł za każdy postawiony 1 zł.

RSC Anderlecht – Galatasaray Stambuł (26.11., 20:45)

Mecz drugiego sortu w grupie D, co nie oznacza, że jest to spotkanie o nic – Anderlecht i Galatasaray walczą o Ligę Europy. Co więcej należy powiedzieć? Że „Galata” nie może odpuszczać drugiej połowy. Anderlecht to bowiem drużyna, która walczy do końca – co prawda nie przekłada się na punkty.
Rivalo sądzi, że to Wesley Sneijder i jego koledzy z drużyny Galatasaray nie sprostają zadaniu, którym jest wygrana tego meczu– kurs na nich wynosi 3,30. Za remis Rivalo oferuje 3,40, zaś kurs na zwycięstwo gospodarzy – 2,20.
Kursy bukmacherskie mogą ulec zmianie. Sprawdź aktualne kursy na www.rivalo.com.